Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, budynek

UOKiK ukarał naganiaczy iGenius na 413 tys. zł. Ci sami ludzie promują już kolejne projekty

21.10.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał sześć decyzji nakładających łącznie 413 000 zł kar na członków nieformalnej grupy GameChangers Polska, którzy promowali platformę iGenius — poinformował UOKiK w komunikacie. Według urzędu pod płaszczykiem szkoleń inwestycyjnych krył się nielegalny system promocyjny typu piramida. Część ukaranych zdążyła już zająć się promocją kolejnych projektów, wobec których urząd prowadzi postępowania wyjaśniające.

Iluzja wolności finansowej

Wizja błyskawicznego wzbogacenia się, uwolnienia od pracy na etacie i zarabiania z dowolnego miejsca na Ziemi, a do tego zdjęcia z egzotycznych podróży i relacje z atrakcyjnych wydarzeń — takimi treściami przedsiębiorcy promujący iGenius kusili odbiorców w mediach społecznościowych.

Spółka iGenius oferowała cyfrowe produkty i usługi edukacyjne — szkolenia na żywo, nagrania i materiały w aplikacji mobilnej — które zgodnie z ofertą miały rozwijać umiejętności przydatne m.in. w inwestowaniu i zarządzaniu finansami osobistymi. Prezes UOKiK uznał jednak, że istotą projektu był program partnerski i werbowanie kolejnych uczestników, i pod koniec 2025 r. nałożył na iGenius ponad 14,6 mln zł kary. Spółka złożyła odwołanie od decyzji, a sprawa sądowa jest w toku.

W Polsce działania propagujące iGenius prowadziła od 2021 r. grupa GameChangers Polska. Jej członkowie organizowali wydarzenia stacjonarne poświęcone udziałowi w programie partnerskim, celebrowali awanse w strukturze i nagradzali tych, którzy zdobyli określone „rangi”. Zachęcali do rejestracji przez swoje linki referencyjne — dalsze korzyści miały wiązać się z pozyskiwaniem i utrzymywaniem kolejnych użytkowników.

Wolność finansowa bez pracy i kwalifikacji promowana przez liderów GameChangers Polska to zwykła iluzja. Zdjęcia z luksusowych podróży czy relacje z eventów w mediach społecznościowych miały tylko uśpić czujność konsumentów. W rzeczywistości pod płaszczykiem szkoleń platformy iGenius krył się nielegalny system promocyjny typu piramida. Faktycznym źródłem zysków w tym projekcie było pobieranie wpłat od kolejnych osób, które udało się do niego wciągnąć. Ludzie, którzy świadomie napędzają taką machinę i stają się jej twarzą dla własnych korzyści, muszą liczyć się z konsekwencjami

— mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Sześć decyzji, kary od 42 do 99 tys. zł

Najwyższą karę — 99 000 zł — otrzymał Cezary Lewicki. Wioletta Białek ma zapłacić 84 000 zł, Dominika Janocha — 72 000 zł, Filip Gaworski — 60 000 zł, Adam Biernat — 56 000 zł, a Adrianna Rudnicka — 42 000 zł. Prezes UOKiK nakazał ponadto Adamowi Biernatowi zaniechanie kwestionowanej praktyki; w przypadku pozostałych przedsiębiorców stwierdził jej zaniechanie we wrześniu 2025 r., w związku z zablokowaniem i usunięciem kont.

Wszyscy ukarani mają obowiązek opublikowania oświadczenia o decyzji na swoich stronach internetowych i w mediach społecznościowych. Wydane decyzje nie są prawomocne.

To kolejne działania urzędu wymierzone w przedsiębiorców propagujących systemy promocyjne typu piramida — wcześniej prezes UOKiK ukarał promotorów projektów International Markets Live oraz Eaconomy.

Nowe projekty, ludzie ci sami

Z ustaleń UOKiK wynika, że po zakończeniu współpracy z iGenius Wioletta Białek, Filip Gaworski, Dominika Janocha, Cezary Lewicki i Adrianna Rudnicka zajęli się promocją projektu BE (Better Experience) z Dubaju, w sprawie którego urząd prowadzi postępowanie wyjaśniające. Adam Biernat propaguje natomiast działającą w modelu subskrypcyjnym platformę UNIQ, edukującą w zakresie rynków finansowych i wykorzystującą program partnerski do pozyskiwania użytkowników — wobec niej prezes UOKiK również wszczął postępowanie wyjaśniające.

Zmieniła się także sama spółka: iGenius LLC przyjęła nazwę Conectiv LLC i posługuje się obecnie platformą conectivglobal.com. Jak wskazuje urząd, zmiana nazwy i odświeżenie szaty graficznej mają sprawić, że konsumenci nie będą łączyli platformy z dotychczasową, kwestionowaną przez prezesa UOKiK działalnością i negatywnymi opiniami.

Sprawa GameChangers pokazuje mechanizm, który przeżywa kolejne marki: projekt zmienia nazwę, logo i kraj rejestracji, ale model — zarabianie przede wszystkim na rekrutacji kolejnych uczestników — i promujący go ludzie pozostają ci sami. Dla konsumenta praktyczny wniosek jest jeden: oceniać nie opakowanie, lecz źródło obiecywanych zysków.

Źródło: UOKiK

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA