Polacy mają dość „kukiriniarzy” i chcą ograniczenia prędkości i stref zakazu dla hulajnóg elektrycznych
78,2 proc. Polaków uważa, że w miastach powinna zostać obniżona dopuszczalna prędkość hulajnóg elektrycznych, a 76,5 proc. popiera wyznaczanie stref, w których poruszanie się nimi byłoby zabronione — wynika z sondażu IBRiS dla PAP. Całkowity zakaz jazdy hulajnogami w dużych miastach dzieli już jednak badanych niemal po równo: popiera go 43,2 proc., a przeciwnych jest 48,5 proc. respondentów.
Wolniej i nie wszędzie — tu jest zgoda
Badanie wpisuje się w gorącą dyskusję o miejscu e-hulajnóg w miastach: w połowie października warszawscy radni niemal jednomyślnie przyjęli stanowisko w sprawie zakazu poruszania się po mieście hulajnogami elektrycznymi na aplikację oraz zakazu jazdy hulajnogami w centrum, zaznaczając, że rozwiązanie problemu wymaga zmian ustawowych i zwiększenia uprawnień straży miejskiej — tak by mogła np. zatrzymywać pojazdy elektryczne w ruchu.
Z sondażu wynika, że obniżenie dopuszczalnej prędkości popiera 78,2 proc. badanych, przeciwnego zdania jest 18,3 proc., a 3,5 proc. nie ma opinii. Poparcie rośnie z wiekiem: wśród seniorów 70+ sięga 99 proc., w grupie 60–69 lat — 86 proc., podczas gdy wśród najmłodszych respondentów (18–29 lat) wynosi 54 proc. Ciekawie różnicuje odpowiedzi posiadanie dzieci w wieku szkolnym: za obniżeniem prędkości opowiada się 61 proc. rodziców uczniów wobec 82 proc. pozostałych badanych.
Wyznaczanie stref wolnych od hulajnóg popiera 76,5 proc. respondentów, a przeciwny jest blisko co piąty (19,6 proc.). Aprobata jest wysoka w większości grup wiekowych — od 83 proc. wśród osób 70+ po najniższe 60 proc. w grupie 40–49 lat.
Pełny zakaz dzieli pokolenia i elektoraty
Znacznie więcej sporów budzi całkowity zakaz poruszania się hulajnogami elektrycznymi w dużych miastach: za jest 43,2 proc., przeciw 48,5 proc., a 8,4 proc. nie ma zdania. Linia podziału biegnie przede wszystkim przez metryki. Zakaz popiera 68 proc. osób w wieku 60–69 lat i 62 proc. badanych 70+, ale już tylko 30 proc. najmłodszych (przy 63 proc. przeciwnych) i zaledwie 17 proc. osób w wieku 40–49 lat, wśród których sprzeciw sięga 72 proc. Różnią się też elektoraty: całkowity zakaz popiera 55 proc. wyborców obozu rządzącego, 36 proc. zwolenników opozycji i 40 proc. niegłosujących oraz niezdecydowanych.
Nie bez znaczenia jest to, kto z hulajnóg faktycznie korzysta. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy jeździło nimi 8,4 proc. respondentów — najczęściej najmłodsi: w grupie 18–29 lat co czwarty badany (25 proc.), wśród trzydziestolatków 12 proc., a czterdziestolatków 13 proc. W grupach 50–59 i 60–69 lat odsetek wynosi po 1 proc., a wśród osób 70+ takie odpowiedzi w ogóle się nie pojawiają.
Wnioski z sondażu układają się w czytelny wzór: Polacy oddzielają rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo od pełnej prohibicji. Wolniejsza jazda i strefy zakazu łączą niemal wszystkich — łącznie z większością młodych użytkowników — podczas gdy całkowity zakaz popierają głównie ci, którzy na hulajnogę nie wsiadają nigdy.
Badanie przeprowadzono 22–26 października 2026 r. na ogólnopolskiej próbie tysiąca osób metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).
Źródło: sondaż IBRiS dla PAP










