susza

Susza kosztuje polską gospodarkę ok. 7,5 mld zł rocznie. PIE: czas przejść od gaszenia strat do zarządzania ryzykiem

22.10.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Przeciętna susza obniża polski PKB o niecałe 0,2 proc. rocznie, czyli o ok. 7,5 mld zł w relacji do PKB z 2025 roku — wynika z analizy opublikowanej w „Tygodniku Gospodarczym” Polskiego Instytutu Ekonomicznego, przygotowanej przez Jakuba Kubiczka i Huberta Pliszkę. Autorzy po raz pierwszy policzyli koszt suszy nie tylko dla rolnictwa, ale dla całej gospodarki — z uwzględnieniem zmian cen, handlu zagranicznego i przepływu pracy między sektorami. Wniosek: niemal połowa wywołanego suszą spadku produkcji przypada na sektory pozarolnicze.

Kolejny sezon strat na polach

Tegoroczna susza przynosi rolnikom kolejny sezon strat. Według Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa, na którego dane powołuje się PIE, od 21 marca do 10 sierpnia susza wystąpiła w uprawach zbóż jarych w ok. 65 proc. gmin, a zbóż ozimych — w 57 proc. Z przedwynikowego szacunku GUS wynika, że tegoroczne zbiory zbóż będą o ok. 5 proc. niższe niż przed rokiem.

Susze nie są już jednak w Polsce wyjątkiem — stają się stałym kosztem gospodarowania. Już w raporcie z 2022 roku PIE szacował, że rolnicy tracą przez nie co roku plony warte od 3,9 do 6,5 mld zł.

Jak policzono koszt dla całej gospodarki

Tym razem analitycy instytutu sięgnęli po autorski model obliczeniowej równowagi ogólnej CGE-PL-PIE, który odwzorowuje powiązania między sektorami i pozwala prześledzić, jak straty w rolnictwie rozlewają się po reszcie gospodarki. Na podstawie satelitarnych danych o niedoborze wody w uprawach wyznaczono straty plonów w latach 2004–2025 i wprowadzono je do modelu jako szok. W przeciętnym roku susza obniża plony zbóż i rzepaku o ok. 12 proc., a ziemniaków i buraków cukrowych — o ok. 20 proc. W porównaniu ze scenariuszem, w którym susza nie występuje, oznacza to PKB niższy o niecałe 0,2 proc. rocznie.

Autorzy zastrzegają przy tym, że szacunek nie obejmuje strat wywołanych suszą w przemyśle, energetyce, żegludze śródlądowej i leśnictwie — całkowite koszty są więc najpewniej wyższe.

Rachunek płaci nie tylko rolnik

Niemal cała utracona wartość dodana przypada na rolnictwo, jednak spadek produkcji obejmuje pełny łańcuch żywnościowy. Około 45 proc. wywołanego suszą spadku produkcji dotyczy sektorów pozarolniczych — połowa z tego przypada na przetwórstwo żywności, a reszta m.in. na handel i transport. W tych branżach susza ogranicza głównie skalę produkcji, a nie marże, a że dużą część wartości ich produkcji stanowią zakupione surowce, ich wkład w PKB spada nieznacznie. Podobne wyniki — zaznacza PIE — uzyskano w badaniach dla innych gospodarek UE, m.in. dla Włoch.

Od reagowania do zarządzania ryzykiem

Powtarzalność susz uzasadnia przejście od reagowania na straty do systemowego zarządzania ryzykiem suszy

— czytamy w analizie Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Priorytetem powinno być — według autorów — zwiększenie retencji krajobrazowej, czyli spowolnienie odpływu wody: ograniczenie nadmiernej melioracji odwadniającej, renaturyzacja rzek oraz ochrona mokradeł i lasów. Działania te należy uzupełnić o monitoring i system wczesnego ostrzegania oraz ocenę podatności poszczególnych obszarów na suszę, a część z nich można finansować w ramach wspólnej polityki rolnej. Stawka jest wymierna: ograniczenie strat o jedną piątą obniżyłoby koszty suszy o ok. 1,5 mld zł rocznie.

Wyliczenia PIE przesuwają debatę o suszy z kategorii „klęski żywiołowej” do kategorii rachunku ekonomicznego: 7,5 mld zł rocznie to stały, cichy podatek, który gospodarka płaci za odpływającą bez pożytku wodę. W tym ujęciu retencja, renaturyzacja rzek i ochrona mokradeł przestają być kosztem polityki środowiskowej, a stają się jedną z tańszych inwestycji infrastrukturalnych państwa — zwracającą się w każdym suchym roku.

Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny („Tygodnik Gospodarczy”)

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA