Premier Burnham wzywa do zbliżenia z UE. „Trzymanie się status quo to poważne zaniedbanie obowiązków”
Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham w poniedziałkowym wystąpieniu w Izbie Gmin — pierwszym po przerwie konferencyjnej — wezwie posłów do zmierzenia się ze szkodami wyrządzonymi przez brexit i do poparcia bliższych relacji z Unią Europejską, które mają wzmocnić wzrost gospodarczy i kontrolę nielegalnej imigracji — informuje dziennik „The Guardian”, powołując się na zapowiedzi z Downing Street. Autorką tekstu jest korespondentka polityczna Aletha Adu.
Ostrzeżenie przed szczytem UK–UE
Według „Guardiana” Burnham wystąpi z ostrym ostrzeżeniem przed zbliżającym się szczytem Wielka Brytania–UE. Ma argumentować, że Londynu nie stać na odwracanie się od szans na głębszą współpracę z Europą, a utrzymywanie obecnego stanu rzeczy przestało wystarczać. Premier wezwie posłów ze wszystkich stron Izby Gmin do spokojnej, trzeźwej oceny relacji z Europą i poparcia pragmatycznego podejścia.
Burnham ma też przekonywać, że większość opinii publicznej oczekiwałaby od rządu wykorzystania okazji, w której bliższa współpraca z Brukselą mogłaby jednocześnie wzmocnić kontrole imigracyjne i ożywić gospodarkę.
Andy rozumie, dlaczego niektórzy politycy nie chcą zmierzyć się z rzeczywistością, w której brexit nie przyniósł tego, co kiedyś obiecywali. Ale czas na inną rozmowę o tym, jak powinny wyglądać nasze długoterminowe relacje. Trzymanie się status quo i brak nieustępliwej pracy nad dobrym porozumieniem, które pobudzi wzrost, byłyby poważnym zaniedbaniem obowiązków
— powiedziało źródło na Downing Street, cytowane przez „Guardiana” (tłumaczenie redakcji).
Petycja o powrót do UE i opór torysów
Wystąpienie premiera zbiega się w czasie z zaplanowaną na ten sam dzień debatą w Westminster Hall nad petycją wzywającą Wielką Brytanię do złożenia wniosku o ponowne przystąpienie do UE. Jak podaje „Guardian”, podpisało ją ponad 111 tys. osób.
Interwencja Burnhama przypada na moment odnowionych podziałów wokół relacji z Europą. Czołowi politycy Partii Konserwatywnej zapowiadają odwrócenie kroków Partii Pracy w stronę zbliżenia z UE — w tym proponowanego porozumienia łagodzącego pobrexitowe bariery w handlu żywnością i produktami rolnymi. Według dziennika wywołało to ostrzeżenia ze strony biznesu, że porzucenie takich ustaleń przedłużyłoby koszty i niepewność związane z kontrolami i papierologią na granicy.
Niepokój we własnych szeregach
Pomysł zacieśniania więzi z Brukselą budzi jednak obawy także w obozie samego premiera. Jak relacjonuje „Guardian”, część posłów Partii Pracy z okręgów, które głosowały za wyjściem z UE, obawia się, że odnowienie debaty brexitowej może na nowo otworzyć stare podziały, a wysocy rangą ministrowie ostrzegają przed politycznym i gospodarczym ryzykiem dążenia do członkostwa w Unii.
Poniedziałkowe wystąpienie następuje dzień po niedzielnej deklaracji Burnhama, że Rosja ingerowała w referendum brexitowe z 2016 r. Premier oświadczył, że po objęciu urzędu zwrócił się o wyjaśnienia w sprawie zagranicznej ingerencji i otrzymał potwierdzenie rosyjskiego zaangażowania — nie ujawnił jednak dowodów ani nie sugerował, że zmieniło to wynik referendum.
Źródło: „The Guardian”, Aletha Adu










