Kalkulator, polskie banknoty i formularze podatkowe.

Podatek Belki po nowemu. Jak rozliczyć inwestycje w PIT-38 za 2025 rok?

18.03.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Trwa sezon rozliczeń podatkowych, który dla wielu inwestorów jest sprawdzianem z samodzielności. Do 30 kwietnia 2026 roku blisko milion Polaków musi złożyć deklarację PIT-38, obejmującą zyski z akcji, ETF-ów czy funduszy inwestycyjnych. To drugi rok obowiązywania przepisów, które przeniosły ciężar rozliczeń z instytucji finansowych bezpośrednio na barki podatników.

Samodzielne rozliczenie zamiast automatu

Od 2024 roku fundusze inwestycyjne przestały pełnić rolę płatnika podatku od zysków kapitałowych. Oznacza to, że przy wypłacie środków inwestor otrzymuje kwotę brutto, a należne 19 proc. podatku musi obliczyć i odprowadzić samodzielnie w zeznaniu rocznym.

Małgorzata Gliwińska, fundatorka fundacji finmarie, wskazuje na istotną zaletę tego rozwiązania:

Zmiana niesie jednak istotną korzyść: możliwość kompensacji zysków i strat między różnymi instrumentami finansowymi. Jeśli jedna inwestycja przyniosła zysk, a inna stratę, można je wzajemnie rozliczyć w jednej deklaracji PIT-38. Dotyczy to nie tylko funduszy inwestycyjnych, ale także akcji, ETF-ów czy obligacji.

Najważniejsze zasady i terminy

Obowiązek złożenia PIT-38 dotyczy każdego, kto w 2025 roku dokonał odpłatnego zbycia instrumentów finansowych. Co kluczowe, deklarację należy złożyć nawet wtedy, gdy rok zamknął się stratą – pozwala to na jej odliczanie od zysków w kolejnych pięciu latach (do 50 proc. wartości rocznie).

Podstawowe fakty o tegorocznym rozliczeniu:

— Stawka podatku: 19 proc. od wypracowanego dochodu (nie od całego kapitału).

— Termin składania deklaracji: do 30 kwietnia 2026 roku.

— Główny dokument: PIT-8C, który instytucje finansowe powinny dostarczyć do końca lutego.

Kobiety na rynku inwestycyjnym

Statystyki pokazują wyraźną lukę w doświadczeniu inwestycyjnym – z produktami tego typu miało do czynienia 57 proc. mężczyzn i 35 proc. kobiet. Jednocześnie aż 44 proc. badanych deklaruje chęć inwestowania, ale powstrzymuje ich brak wiedzy, w tym obawy przed formalnościami podatkowymi.

Rozliczenie podatku inwestycyjnego nie musi być skomplikowane, ale wymaga świadomości i systematyczności. Z naszych obserwacji wynika, że to zwłaszcza panie, które dopiero zaczynają inwestować, obawiają się formalności podatkowych bardziej niż samego ryzyka rynkowego

– ocenia Małgorzata Gliwińska.

Pułapki i przyszłe zmiany

Najczęstszym błędem inwestorów jest pominięcie formularzy PIT-8C od różnych instytucji lub błędne przekonanie, że dopóki środki nie zostaną wypłacone z rachunku maklerskiego na konto osobiste, podatek nie powstaje. W rzeczywistości każda sprzedaż jednostek lub akcji (nawet jeśli środki zostają u brokera) jest zdarzeniem podatkowym. Neutralne są jedynie zamiany jednostek w obrębie tego samego Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI).

Warto zauważyć, że obecny system może ulec zmianie. Ministerstwo Finansów przedstawiło projekt Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI), które mają zwolnić z podatku inwestycje do 100 tys. zł rocznie. Nowe przepisy mogą wejść w życie jednak dopiero od 2027 roku, co oznacza, że obecne rozliczenie odbywa się jeszcze na starych zasadach.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA