Niemcy w pułapce inwestycyjnej: firmy wstrzymują wydatki, gospodarkę ratują tylko zbrojenia
Niemcy coraz głębiej wpadają w kryzys inwestycyjny. Jak wynika z najnowszych prognoz koniunkturalnych wiodących instytutów badawczych, opublikowanych w środę, przedsiębiorstwa wstrzymują wydatki na maszyny, urządzenia i pojazdy, choć transformacja cyfrowa i klimatyczna wymaga właśnie teraz intensywnych nakładów. Statystyki podtrzymują przede wszystkim publiczne wydatki na obronność.
Jak podaje Handelsblatt, dane dotyczące tzw. inwestycji w wyposażenie – obejmujących przede wszystkim zakup maszyn, instalacji przemysłowych i pojazdów – okazały się jeszcze słabsze, niż zakładały wcześniejsze prognozy. To niepokojący sygnał dla niemieckiej gospodarki.
Instytuty korygują prognozy w dół
Kiel Institut für Weltwirtschaft (IfW Kiel) szacuje, że inwestycje w wyposażenie wzrosną w bieżącym roku jedynie o 1,2 procent – po tym, jak przez dwa poprzednie lata kurczyły się. Na rok następny prognozowane jest już wyraźniejsze odbicie rzędu 4,4 procent, jednak według analityków z Kilonii wzrost ten ma być niemal wyłącznie napędzany przez sektor publiczny i jego zwiększone wydatki na zdolności obronne. Innymi słowy: prywatne firmy tego ożywienia nie współtworzą.
Czytaj takze: Kryzys w polskim rolnictwie. Rekordowe spadki koniunktury i brak zbytu na zboże
Nieco inaczej rozkłada akcenty Institut für Wirtschaftsforschung Halle (IWH). Instytut ten jest umiarkowanie bardziej optymistyczny w ocenie roku bieżącego, prognozując również wzrost inwestycji w wyposażenie o 1,2 procent, ale z kolei ostrożniej podchodzi do perspektywy kolejnego roku – tam spodziewa się wzrostu o 3,8 procent.
Czytaj takze: Cło na paczki z Chin od lipca 2026 – Temu, Shein i AliExpress drożeją dla europejskich kupujących
Sektor prywatny nie odrabia zaległości
Kluczowym i niepokojącym wnioskiem płynącym z prognoz kilońskiego instytutu jest spostrzeżenie, że sytuacja w sektorze prywatnym w przyszłym roku wcale się nie poprawi. Co więcej, oczekiwane inwestycje przedsiębiorstw mają być w całym horyzoncie prognozy niższe, niż zakładano jeszcze trzy miesiące temu. W dokumentach instytutowych mowa jest o bardzo powściągliwych inwestycjach przedsiębiorstw – i to podsumowanie trafnie opisuje obecny nastrój w niemieckim biznesie.
Zaostrzający się kryzys inwestycyjny jest, według analityków, głównym powodem, dla którego instytuty zdecydowały się wyraźnie obniżyć swoje prognozy wzrostu PKB. IfW Kiel podtrzymuje co prawda oczekiwanie wzrostu produktu krajowego brutto w bieżącym roku na poziomie 0,8 proc., co wiąże się przede wszystkim z zaskakująco silnym początkiem roku.
Czytaj takze: Polacy wolą przeczekać, w Niemczech od razu przechodzą do upadłości









