Cło na paczki z Chin od lipca 2026 – Temu, Shein i AliExpress drożeją dla europejskich kupujących

Cło na paczki z Chin od lipca 2026 – Temu, Shein i AliExpress drożeją dla europejskich kupujących

09.06.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Unia Europejska kończy z bezcłowym importem niedrogich paczek spoza swoich granic. Od 1 lipca 2026 roku każda przesyłka o wartości nieprzekraczającej 150 euro, zamówiona m.in. na chińskich platformach zakupowych, zostanie obciążona nową opłatą celną. Decyzja Komisji Europejskiej uderza przede wszystkim w użytkowników serwisów Temu, Shein i AliExpress, z których Polacy korzystają masowo.

Jak podaje Interia Biznes, Komisja Europejska zdecydowała o zniesieniu dotychczasowego zwolnienia celnego dla towarów importowanych spoza krajów Unii Europejskiej o wartości poniżej 150 euro. Nowe przepisy wprowadzają stałą opłatę w wysokości 3 euro za każdą pozycję znajdującą się w takiej przesyłce. Regulacja ma obowiązywać przez dwa lata – od 1 lipca 2026 roku do 1 lipca 2028 roku, po czym zostanie poddana ocenie.

Czym jest „pozycja” w paczce? KAS wyjaśnia definicję

Pojęcie „pozycji”, które jest kluczowe dla obliczenia wysokości należnego cła, precyzuje Krajowa Administracja Skarbowa. Według informacji przekazanych przez jej przedstawicieli portalowi Interia Biznes, za pozycję uznaje się jeden lub więcej towarów w przesyłce o identycznej klasyfikacji taryfowej, opisie oraz kraju pochodzenia – o ile zostały dostarczone zgodnie z wymogami właściwej deklaracji celnej lub danych udostępnionych organom celnym. Innymi słowy, opłata naliczana jest od każdego odrębnie sklasyfikowanego produktu, a nie od całej paczki jako jednej jednostki.

Czytaj takze: Wzrasta zależność Niemiec od Chin. Chodzi o kluczowe towary

Dlaczego dotychczasowe zwolnienie traciło uzasadnienie?

KAS w swoim oficjalnym komunikacie wskazała, że pierwotnym celem zwolnienia z cła dla małych przesyłek było odciążenie administracyjne służb celnych. Jednak jak podkreśla administracja, w dobie cyfrowego środowiska celnego, gdy elektroniczne dane o wszystkich sprowadzanych towarach są powszechnie dostępne, utrzymywanie tego wyjątku przestało być zasadne. Co więcej, według KAS obowiązujące dotąd przepisy były nagminnie wykorzystywane w nieuczciwy sposób – sprzedawcy zaniżali deklarowane wartości przesyłek oraz sztucznie dzielili zamówienia, by uniknąć opodatkowania.

Skala problemu: miliardy paczek rocznie

Dane przytaczane przez Komisję Europejską obrazują dynamikę zjawiska w sposób jednoznaczny. Jak podaje Interia Biznes, w 2024 roku na teren Unii Europejskiej trafiło łącznie 4,6 miliarda towarów o niskiej wartości. Dla porównania – rok wcześniej było to 2,3 miliarda, a w 2022 roku zaledwie 1,4 miliarda. Niemal trzykrotny wzrost w ciągu dwóch lat dobitnie pokazuje, jak gwałtownie rozwinął się handel za pośrednictwem globalnych platform z udziałem chińskich sprzedawców. Znaczna część tego wolumenu pochodzi właśnie z Chin, gdzie niższe koszty produkcji pozwalały oferować ceny nieporównywalne z europejską konkurencją.

Cel: ochrona europejskiego rynku i uczciwsza konkurencja

Wprowadzenie opłaty celnej wpisuje się w szerszą strategię Brukseli zmierzającą do wyrównania warunków rynkowych między podmiotami europejskimi a azjatyckimi gigantami e-commerce. Europejscy producenci i sprzedawcy od lat alarmowali, że bezcłowy import tanich produktów z Chin stawia ich w pozycji systemowo przegranej – muszą przestrzegać rygorystycznych norm unijnych i ponosić znacznie wyższe koszty pracy, podczas gdy ich zagraniczna konkurencja pozbawiona była jakichkolwiek barier wejścia na europejski rynek.

Czytaj takze: Niemcy wracają do robienia interesów z Rosjanami

Czytaj takze: Iran chce pobierać opłaty za Ormuz

Nowa regulacja nie likwiduje handlu transgranicznego z Chinami, lecz wprowadza mechanizm, który ma urealić ceny importowanych produktów i tym samym poprawić pozycję konkurencyjną wytwórców działających na terenie Wspólnoty. Opłata 3 euro za pozycję może wydawać się niewielka w przypadku pojedynczego zakupu, jednak przy zamówieniach obejmujących wiele artykułów – co jest typowym modelem korzystania z serwisów takich jak Temu czy AliExpress – łączny koszt cła może istotnie wpłynąć na atrakcyjność cenową oferty.

Co to oznacza dla polskich konsumentów?

Polacy należą do aktywnych użytkowników chińskich platform zakupowych, regularnie sprowadzając stamtąd odzież, elektronikę, akcesoria domowe czy zabawki. Po wejściu w życie nowych przepisów każde takie zamówienie – jeśli jego wartość nie przekroczy 150 euro – zostanie objęte dodatkową opłatą celną. Warto podkreślić, że regulacja ma charakter tymczasowy i obejmuje okres do połowy 2028 roku, co sugeruje, że Komisja Europejska traktuje ją jako etap przejściowy przed wprowadzeniem docelowych, bardziej kompleksowych zmian w unijnym prawie celnym dotyczącym handlu elektronicznego.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA