Ministerstwo Finansów

Ministerstwo Finansów podnosi próg zwolnienia z PCC – rynek wtórny odetchnie

08.06.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Ministerstwo Finansów przygotowuje pierwszą od ponad dwóch dekad nowelizację przepisów dotyczących podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). Jak wynika z uzasadnienia projektu, resort zamierza trzykrotnie podnieść próg, powyżej którego zakup używanych rzeczy od osoby prywatnej podlega opodatkowaniu. Zmiana uderza wprost w codzienne zakupy Polaków na platformach takich jak OLX, Vinted czy Allegro.

Limit bez zmian od 2001 roku

Obowiązujące dziś zasady nie zmieniły się ani o jotę od dnia wejścia w życie ustawy o PCC, czyli od początku 2001 roku – co resort wprost przyznaje w dokumentacji projektowej. Przez ponad dwie dekady próg zwolnienia z podatku przy zakupie rzeczy ruchomych od osób prywatnych wynosił 1 tys. zł. Każda transakcja przekraczająca tę kwotę objęta była stawką w wysokości 2 proc. wartości rynkowej przedmiotu, a kupujący był zobowiązany do samodzielnego złożenia deklaracji PCC-3 w urzędzie skarbowym.

Jak podaje „Fakt”, Ministerstwo Finansów proponuje teraz podniesienie tego limitu do 3 tys. zł. Oznacza to, że dopiero zakup rzeczy o wartości przekraczającej ten pułap rodziłby obowiązek podatkowy i konieczność kontaktu z fiskusem.

Deregulacja w praktyce – mniej podatku i mniej papierologii

Według materiału źródłowego projekt wpisuje się w szerszy pakiet działań deregulacyjnych rządu. Pierwsze sygnały dotyczące tej reformy pojawiły się już wcześniej w tym roku, jednak prace legislacyjne przez pewien czas pozostawały zawieszone. Resort wrócił do tematu, dołączając propozycję do nowelizacji ustawy o podatkach lokalnych.

W uzasadnieniu projektu Ministerstwo Finansów zwraca uwagę na pewien strukturalny absurd obecnych przepisów: przy transakcjach o wartości nieznacznie przekraczającej dotychczasowy próg koszty rozliczenia podatku ponoszone przez kupującego mogą być zbliżone lub wręcz przewyższać samą kwotę należnej daniny. Ten sam problem dotyczy strony administracyjnej – jak wskazuje resort, egzekwowanie należności przy drobnych transakcjach generuje dla urzędów skarbowych koszty wyższe niż faktycznie uzyskiwane wpływy.

Kto konkretnie skorzysta?

Zmiana przepisów ma realne znaczenie dla milionów Polaków aktywnych na rynku wtórnym. PCC nie dotyczy bowiem wyłącznie zakupu używanych samochodów – obejmuje szeroki katalog rzeczy ruchomych nabywanych od osób fizycznych. Jak wynika z opisywanego przez „Fakt” materiału, w zakresie podatku mieszczą się m.in. elektronika, sprzęt AGD i RTV, meble, rowery, hulajnogi elektryczne, skutery, a nawet zwierzęta kupowane od hodowców.

Użytkownicy popularnych platform sprzedażowych – OLX, Vinted czy Allegro – to właśnie ta grupa, która dziś najczęściej nieświadomie narusza przepisy, nie wiedząc o obowiązku złożenia deklaracji podatkowej po przekroczeniu progu 1 tys. zł. Podwyższenie limitu do 3 tys. zł ograniczyłoby skalę takich nieumyślnych uchybień.

Realne oszczędności – przykład z życia wzięty

„Fakt” podaje konkretny przykład ilustrujący skalę zmiany: osoba kupująca używany przedmiot za niespełna 3 tys. zł płaci dziś 58 zł podatku i musi złożyć formularz PCC-3. Po wejściu w życie nowych przepisów ta sama transakcja byłaby w całości zwolniona z opodatkowania – bez żadnych formalności. Choć kwota kilkudziesięciu złotych może wydawać się symboliczna, przy dużej liczbie transakcji realizowanych przez miliony Polaków rocznie łączny efekt fiskalny i administracyjny jest znaczący.

Zniesienie obowiązku deklaracyjnego dla transakcji poniżej nowego progu to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale przede wszystkim czasu i wysiłku. Kupujący nie będą musieli pamiętać o wizycie lub logowaniu do urzędu skarbowego po każdym zakupie używanego laptopa, roweru czy ekspressu do kawy.

Projekt czeka na dalszy bieg legislacyjny

Na razie propozycja Ministerstwa Finansów jest na etapie rządowym, dołączona do szerszego projektu nowelizacji przepisów o podatkach lokalnych. Jak wynika z dostępnych informacji, wcześniejsza próba przeprowadzenia tej zmiany nie zakończyła się powodzeniem – prace utknęły w miejscu. Obserwatorzy rynku i organizacje konsumenckie z zainteresowaniem śledzą, czy tym razem projekt dotrze do finału ścieżki legislacyjnej i kiedy ewentualnie nowe przepisy weszłyby w życie.

Warto odnotować, że postulat podniesienia progu zwolnienia z PCC przy transakcjach na rynku wtórnym od lat pojawiał się w debacie publicznej jako element upraszczania systemu podatkowego. Środowiska gospodarcze i eksperci wskazywali, że zamrożony przez ponad dwie dekady limit przestał odpowiadać realiom cenowym polskiego rynku – inflacja przez ten czas istotnie obniżyła realną wartość progu 1 tys. zł.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA