KGHM rusza z rozbudową Sierra Gorda za 725 mln dolarów. W tle rozmowy z BHP o niewykorzystanej rudzie
KGHM i South32 oficjalnie rozpoczęły rozbudowę chilijskiej kopalni Sierra Gorda o wartości 725 mln dolarów, która ma podnieść roczną produkcję miedzi do blisko 200 tys. ton — podał serwis MINING.COM. Równolegle polska spółka prowadzi z australijskim BHP rozmowy o przerobie rudy tlenkowej, której miliony ton zalegają przy kopalni jako materiał dotąd niezagospodarowany. O rozmowach poinformował w rozmowie z portalem wnp.pl prezes KGHM Remigiusz Paszkiewicz.
Rozbudowa: 725 mln dolarów i nowa linia mielenia
Projekt zakłada średnioroczną produkcję płatnej miedzi na poziomie około 195 tys. ton oraz obniżenie średnich jednostkowych kosztów operacyjnych o mniej więcej 10 proc. — wynika z ogłoszenia o zatwierdzeniu inwestycji przez South32, przytoczonego przez MINING.COM. Nakłady inwestycyjne liczone od 1 lipca 2026 roku do uruchomienia instalacji KGHM szacuje na około 725 mln dolarów w ujęciu realnym, przy założeniu stu procent udziałów. Rozbudowa ma być finansowana z przepływów operacyjnych i dostępnych instrumentów dłużnych Sierra Gorda.
Elementem programu jest czwarta linia mielenia. Właściciele kopalni zatwierdzili też zakup dodatkowych młynów typu vertimill oraz trzeciego zagęszczacza odpadów flotacyjnych.
W sierpniu partnerzy ogłosili zwiększenie szacunku zasobów rudy o 61 proc., co wydłużyło przewidywany okres eksploatacji złoża o około pięć lat, do 2045 roku. Inwestycja przypada na moment, w którym chilijskie górnictwo mierzy się ze spadkiem produkcji, co wywiera presję na największego producenta miedzi na świecie, by uruchamiał dodatkowe moce.
Sierra Gorda przerabia rudę o niskiej zawartości metalu, przez co efektywność zakładu ma kluczowe znaczenie dla jego wyników. Udziały w kopalni należą w 55 proc. do KGHM International, a w 45 proc. do australijskiego South32.
Problem: miliony ton rudy tlenkowej
Złoże miedziowo-molibdenowe w Sierra Gorda zawiera dwa rodzaje rudy — siarczkową i tlenkową. Z pierwszą KGHM nie ma problemu, bo technologia jej przerobu jest stosowana także w zakładach na Dolnym Śląsku. Trudność sprawiają miliony ton skał zawierających rudy tlenkowe, których zagospodarowanie wymaga zupełnie innego procesu technologicznego.
Zamiast klasycznego przerobu hutniczego rudy tlenkowe wymagają ługowania chemicznego metodą SX-EW, co oznacza konieczność budowy nowego, kosztownego zakładu. KGHM testował tę metodę z powodzeniem ponad dekadę temu, ale projekt później zarzucono. Zagospodarowanie tych zasobów mogłoby dodać nawet 30 tys. ton miedzi rocznie.
Rozwiązaniem może być sąsiad
Rozwiązania spółka szuka w sąsiedztwie. Kopalnia Spence, należąca w całości do BHP — największej firmy górniczej świata — leży w prostej linii 10–18 km od Sierra Gorda, jak podaje serwis Energetyka24. Oba zakłady znajdują się wokół tego samego pasa miedzionośnych porfirów na Pustyni Atakama, w gminie Sierra Gorda w regionie Antofagasta.
BHP od początku postawiło w Spence na przerób rud tlenkowych i dysponuje odpowiednią infrastrukturą. Jednocześnie — jak wynika z informacji branżowych przytaczanych przez wnp.pl — zakład mógłby zwiększyć produkcję, ale brakuje mu terenu. Współpraca mogłaby więc polegać na tym, że KGHM dostarczałby swoją rudę tlenkową do Spence, unikając kosztów budowy własnej instalacji, a w zamian zaoferował partnerowi dostęp do swoich zasobów terenowych.
Portal wnp.pl zwraca uwagę na okoliczność ułatwiającą rozmowy: South32, partner KGHM w Sierra Gorda, został jedenaście lat temu wydzielony z BHP.
Dwa porozumienia, nie jedno
Dotychczasowe ustalenia obejmują dwa odrębne dokumenty. W czerwcu, podczas targów Exponor 2026 w Antofagaście, Sierra Gorda SCM i kopalnia Spence podpisały memorandum o porozumieniu dotyczące identyfikacji i oceny możliwości współpracy technicznej oraz handlowej. Jego zakres obejmuje analizę synergii wynikających z bliskości geograficznej obu zakładów, m.in. w obszarze zaopatrzenia, logistyki i wybranych procesów operacyjnych.
Porozumienie pozwala nam posunąć się naprzód w ocenie inicjatyw, które mogą przynieść efektywność w określonych obszarach, przy jednoczesnym zachowaniu nacisku na bezpieczne i zrównoważone funkcjonowanie każdej ze spółek.
— powiedział Marcelo Bustos, prezes Sierra Gorda SCM.
Drugi dokument podpisały we wrześniu KGHM Polska Miedź oraz BHP World Exploration. To list intencyjny dotyczący wymiany doświadczeń przy projektach eksploracyjnych i wydobywczych.
W oparciu o swoje doświadczenie międzynarodowe i kompetencje techniczne KGHM oraz BHP będą identyfikować możliwości dzielenia się wiedzą, porównywania praktyk operacyjnych oraz analizowania potencjalnych kierunków współpracy.
— czytamy w komunikacie KGHM.
Spence pod presją
Partner rozmów sam mierzy się z trudnościami. Jak wynika ze sprawozdania finansowego BHP za rok obrotowy zakończony 30 czerwca 2026 roku, produkcja miedzi w Spence wyniosła 213 tys. ton i była o 21 proc. niższa niż rok wcześniej. Koszty jednostkowe wzrosły o 4 proc. Na rok obrotowy 2027 koncern prognozuje produkcję między 210 a 230 tys. ton, a w średnim terminie około 235 tys. ton rocznie — przy czym osiągnięcie tego poziomu wymaga uruchomienia projektów modernizacji zakładu przeróbczego oraz ługowania chalkopirytu, zatwierdzonego w czerwcu 2026 roku.
W tym samym sprawozdaniu BHP potwierdza podpisanie czerwcowego memorandum z Sierra Gorda SCM, wskazując jako cel identyfikację i ocenę możliwości współpracy technicznej i handlowej służącej poprawie efektywności i konkurencyjności obu operacji.
Źródło: wnp.pl, KGHM, MINING.COM










