Inflacja, której nie widać w rachunkach: jak wskaźniki cen wpływają na Twój kredyt i oszczędności

Czwórka z plusem dla polskich banków. NBP chce energetyki przy kryzysowym stole

04.11.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 3 minut/y

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwała i powtarzająca się presja mogłaby prowadzić do zakłóceń — ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego, w rozmowie z agencją Newseria. Jego zdaniem o odporności decydują sprawne procedury awaryjne i przygotowanie ludzi, a do przygotowań na sytuacje nadzwyczajne warto formalnie włączyć sektor energetyczny.

Odporność na 4+

W przypadku ataku na polski system bankowy czy szerzej finansowy uważam, że jest on przygotowany w stopniu dobrym plus. Należy natomiast zdawać sobie sprawę z tego, że gdyby atak czynników zewnętrznych był długotrwały, uporczywy, powtarzalny, to mogłyby nastąpić przepięcia w systemie. Dlatego moja ocena jest na 4+, nie na 5

— mówi agencji Newseria Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Odporność sektora finansowego oznacza nie tylko zdolność do odpierania ataków, lecz także utrzymanie najważniejszych usług podczas zakłóceń i sprawne przywracanie działania systemów. W Unii Europejskiej ten obszar reguluje stosowane od 17 stycznia 2025 roku rozporządzenie DORA, obejmujące m.in. zarządzanie ryzykiem informatycznym, zgłaszanie poważnych incydentów, testowanie odporności oraz kontrolę ryzyka związanego z zewnętrznymi dostawcami usług technologicznych.

Procedury i ludzie ważniejsze niż stuprocentowe zabezpieczenia

W ocenie przedstawiciela NBP o skuteczności zabezpieczeń w sytuacji nadzwyczajnej decyduje także to, czy instytucje potrafią szybko przejść z codziennego trybu pracy na działanie awaryjne — znaczenie mają gotowość zespołów oraz możliwość uruchomienia infrastruktury zapasowej.

Jest istotne, czy w takiej sytuacji zadziałałyby procedury awaryjne, wszystkie zespoły ludzkie zajęłyby swoje stanowiska, uruchomione byłyby centra zapasowe obliczeń, przetwarzania danych itd. Trudno sobie jednak wyobrazić system odporny na 100 proc., ponieważ ta odporność jest budowana poprzez historię, nasze doświadczenia z poprzednich ataków. W przypadku nowego typu zagrożenia najważniejsza jest odporność i reakcja ludzi na tego typu atak

— podkreśla Szałamacha.

Skalę wyzwania pokazują analizy Agencji Unii Europejskiej ds. Cyberbezpieczeństwa (ENISA). W przeglądzie „Threat Landscape 2026″, obejmującym zdarzenia z 2025 roku, finanse i bankowość odpowiadały za 6 proc. zaatakowanych organizacji w analizowanym zbiorze. Agencja wskazuje na utrzymujące się zagrożenia związane z cyberprzestępczością, cyberszpiegostwem i działaniami motywowanymi ideologicznie, a także ocenia, że rozwijające się modele sztucznej inteligencji będą coraz częściej wspierać działania przestępcze.

Szałamacha zwraca uwagę przede wszystkim na ryzyko zwielokrotniania ataków — długotrwała presja może wystawiać na próbę zarówno zabezpieczenia techniczne, jak i zdolność zespołów do reagowania na kolejne incydenty. Z perspektywy gospodarki najważniejsze jest zachowanie ciągłości działania sektora: możliwości dokonywania płatności, rozliczania transakcji i korzystania ze środków przez przedsiębiorstwa oraz gospodarstwa domowe. Jak zaznacza, system finansowy zapewnia trwanie gospodarki i jej dobre funkcjonowanie na co dzień — i tak samo powinno być w przypadku kryzysu.

Na ryzyko po stronie technologii wskazuje też Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA): rosnąca zależność instytucji finansowych od zewnętrznych usług informatycznych była jednym z powodów wprowadzenia DORA, bo zakłócenia u dostawcy mogą wpływać na zdolność instytucji do świadczenia usług, nawet jeśli ich własna infrastruktura nie jest bezpośrednim celem ataku.

Energetyka przy stole Komitetu Stabilności Finansowej

Instytucjonalnym mechanizmem współpracy w Polsce jest Komitet Stabilności Finansowej, działający w dwóch formułach: nadzoru makroostrożnościowego oraz zarządzania kryzysowego, w której do jego zadań należą opracowywanie procedur współdziałania i koordynowanie reakcji na bezpośrednie zagrożenie stabilności finansowej.

Koordynacja działań banków, NBP i administracji do pewnego stopnia następuje, ponieważ działa już obecnie Komitet Stabilności Finansowej. W formule tzw. makro przewodzi temu ciału prezes Narodowego Banku Polskiego, a w formule kryzysowej minister finansów. To jest bez udziału sektora energetycznego. Być może należałoby stworzyć formalną platformę współuczestnictwa i udziału także tych firm. Jak na razie KSF składa się z ministra finansów, Narodowego Banku Polskiego, Bankowego Funduszu Gwarancyjnego i Komisji Nadzoru Finansowego

— wyjaśnia członek zarządu NBP.

O przygotowaniu banków na nową rzeczywistość geopolityczną przedstawiciele sektora rozmawiali podczas debaty „Sektor finansowy jako infrastruktura krytyczna. Gdzie kończy się biznes, a zaczyna obronność państwa?”, zorganizowanej w ramach Banking & Insurance Forum, które odbyło się 26–27 października w Warszawie. Pytanie z tytułu tej debaty przestało być retoryczne — bez prądu nie działa żaden przelew, a państwo, które chce być odporne, musi planować kryzys ponad granicami sektorów.

Źródło: Newseria


Oznaczenia i źródła (poza tekstem — usunąć przed publikacją)

[DO WERYFIKACJI]: brak — wszystkie fakty i cytaty pochodzą z wklejonego materiału Newserii.

[SPRZECZNOŚĆ ŹRÓDEŁ]: brak.

Źródła spoza wklejonego materiału: nie korzystano.

Uwaga warsztatowa: krótką wypowiedź „System finansowy zapewnia trwanie gospodarki…” sparafrazowano w treści zamiast dawać piąty blok cytatu — do decyzji redakcji, czy przywrócić ją jako cytat.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA