Lasy Państwowe odpowiadają na zarzuty branży drzewnej: nadmiaru nigdy nie sprzedawaliśmy, więc nie mogliśmy go zabrać
Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych odrzuca zarzuty przemysłu drzewnego dotyczące nowych zasad pomiaru drewna. W odpowiedzi przesłanej redakcji PKB24.pl wskazuje, że zniesiony 5-procentowy nadmiar na wysokość stosu nigdy nie był przedmiotem sprzedaży, a jedyną zmianą realnie wpływającą na miąższość są potrącenia na korę — dające według wyliczeń LP około 122 tys. m³ różnicy rocznie, czyli kilkanaście razy mniej niż deklarowane przez branżę 1–2 mln m³. Szacunki przemysłu Lasy nazywają wprost faktem medialnym. Grupa robocza z udziałem obu stron dopiero się organizuje.
Zobacz poprzedni tekst na ten temat: Przemysł drzewny: płacimy Lasom Państwowym za drewno, którego nie dostajemy
Spór o nadmiar
Rdzeń zarzutu branży brzmiał: rezygnacja z 5-procentowej redukcji wysokości stosu bez jednoczesnej aktualizacji współczynników przeliczeniowych zawyża miąższość handlową, czyli ilość drewna, za którą przedsiębiorca płaci. Lasy odpowiadają, że sam mechanizm był rozumiany opacznie.
Należy zwrócić szczególną uwagę na fakt, że stosowanie nadmiaru na wysokość nie było elementem zasad pomiaru drewna stosowego. Dodatkowo zapisy w warunkach technicznych w odniesieniu do ww. nadmiaru określały konkretnie: „nadmiaru nie stosuje się u odbiorcy” oraz „nadmiaru nie stosuje się na środkach wywozowych”. Oznacza to, że nadmiar ten nigdy nie stanowił ilości podlegającej wywozowi, czyli sprzedaży
— czytamy w odpowiedzi Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.
Zdaniem LP rezygnacja z nadmiaru nie zmniejszyła ilości realizowanej w ramach umów sprzedaży, ponieważ na samochodzie wywożącym drewno zawsze znajdował się surowiec bez nadmiaru, w ilości zgodnej z kwitem wywozowym.
Sami przyznają jednocześnie, że stosowane dziś współczynniki zamienne pochodzą z lat osiemdziesiątych, wynikają z ówczesnych Polskich Norm i opierają się na wypracowanej tradycji w kontaktach handlowych. Skorygowano je wyłącznie dla surowca na zrębki — sortymentów S3A i M1. Długość ograniczono do 4 metrów, a współczynniki uśredniono do wartości 0,45, wcześniej wynoszących 0,50 dla S3A do 4 metrów, 0,40 dla S3A powyżej 4 metrów oraz 0,40 dla M1. Lasy zaznaczają, że zmiana nastąpiła na wniosek przedstawicieli Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce.
Sto dwadzieścia dwa tysiące kontra dwa miliony
Najostrzejszy fragment odpowiedzi dotyczy skali ubytku surowca. Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna szacowała, że skumulowany wpływ nowych rozwiązań może odpowiadać zmniejszeniu efektywnie dostępnej ilości surowca nawet o 1–2 mln m³ rocznie.
DGLP nie zna sposobu obliczania przez Przemysł tzw. ubytku. Nie otrzymaliśmy metodyki tych pomiarów. Należy uznać zatem, że jest to wyłącznie fakt medialny na potrzeby kształtowania opinii publicznej
— stwierdza Dyrekcja Generalna.
Lasy przedstawiają własne wyliczenie. Jedynym elementem mogącym wpłynąć na zmianę miąższości mają być potrącenia na korę dla drewna wielkowymiarowego dłużycowego, oparte na badaniach pięciu ośrodków naukowych. Dla układu sortymentowego z lat 2023–2024 różnice w sortymencie W0 wynoszą: sosna 1,9 proc., czyli około 60 tys. m³; buk 2,8 proc., około 27 tys. m³; dąb 6,1 proc., około 31 tys. m³; modrzew 3,2 proc., około 4 tys. m³.
Łącznie daje to około 122 tys. m³ — kilkanaście razy mniej niż dolna granica szacunku branżowego. Rozbieżność tej skali nie jest różnicą interpretacji, lecz sporem o to, co w ogóle wliczać do ubytku. Lasy uważają, że wliczanie nadmiaru jest błędem logicznym, bo nadmiar nigdy nie był do dyspozycji odbiorcy.
Ciężar dowodu po stronie przemysłu
Lasy konsekwentnie odwracają ciężar dowodu. Powołują się na badania zlecone w 2017 roku, których wyniki są publikowane od 2019 roku w bazie tematów badawczych LP, i stawiają warunek.
Jeżeli nie zostaną przedstawione przez Przemysł Drzewny wyniki badań, które wykażą istotne różnice względem niezależnych badań, nie ma podstaw do wprowadzenia korekt
— czytamy w odpowiedzi.
Odrzucone zostało też pytanie o rozwiązania przejściowe na czas prac grupy roboczej. Dyrekcja deklaruje pełne zaufanie do dotychczasowych badań i brak podstaw do zmian, dodając, że nawet gdyby przemysł przedstawił własne wyniki, sprawa trafi najpierw pod obrady grupy roboczej.
Wady jakościowe: „nie potrafili wskazać przykładów”
Zarzut niejednolitej oceny wad drewna w poszczególnych nadleśnictwach Lasy odpierają najostrzej ze wszystkich.
Przedstawiciele Przemysłu Drzewnego nie potrafili wskazać konkretnych przykładów i przypadków, na podstawie których można by wysnuć wniosek o systemowym problemie z pomiarem czy określaniem wad. Opieranie się na dowodach epizodycznych lub nawet pojedynczych pomyłkach i tworzenie z tego tytułu programów kontroli i szkoleń jest ekonomicznie nieuzasadnione
— stwierdza DGLP.
To odpowiedź, która zamyka temat ujednolicenia praktyki klasyfikacyjnej w skali kraju — przynajmniej do momentu, w którym branża przedstawi udokumentowane przypadki.
Grupa robocza dopiero powstaje
Sierpniowe spotkanie w siedzibie Dyrekcji Generalnej Lasy oceniają jako owocne, wskazując na poruszenie kwestii merytorycznych, w tym konieczności zmian w GHG.
Powołanie grupy roboczej, mającej przygotować metodykę weryfikacji warunków technicznych i metod pomiaru, LP przedstawiają jako postulat samego przemysłu zgłoszony 6 sierpnia. Grupa jest w trakcie organizacji — zbierane są propozycje składu osobowego, wstępny skład przedstawiono 20 sierpnia, a zakres prac i kalendarz mają zostać ustalone dopiero przez samą grupę.
Co zostaje nierozstrzygnięte
Czego nie ma w odpowiedzi
Trzy z siedmiu pytań redakcji pozostały bez merytorycznej odpowiedzi. Lasy nie wyjaśniły, dlaczego na sierpniowym spotkaniu nie zapadły decyzje dotyczące poszczególnych postulatów branży. Nie wskazały terminu pierwszych rekomendacji grupy roboczej, odsyłając tę kwestię do samej grupy, która dopiero się organizuje. Nie odniosły się też do pytania o zlecenie nowych, reprezentatywnych badań metod pomiaru — przywołując wyłącznie badania sprzed lat.
Bez odpowiedzi pozostało również pytanie o to, czy Lasy dysponują badaniami potwierdzającymi adekwatność obecnych współczynników zamiennych. W tym miejscu odpowiedź wskazuje na Polskie Normy z lat osiemdziesiątych oraz na wypracowaną tradycję w kontaktach handlowych. Badania pięciu ośrodków naukowych, na które LP powołują się w innych punktach, dotyczą potrąceń na korę — to osobne zagadnienie.
Kto ma racje?
Odpowiedź Lasów przenosi spór z poziomu ogólnych zarzutów na poziom liczb — i to jest jej największa wartość. Zamiast dwóch narracji mamy dwa konkretne wyliczenia, które da się zweryfikować.
Dwie rzeczy pozostają jednak otwarte.
Pierwsza: LP wyliczają skutek wyłącznie dla potrąceń na korę w drewnie wielkowymiarowym. Branża mówiła o skumulowanym wpływie wszystkich zmian w warunkach technicznych. Dopóki obie strony nie uzgodnią, co wchodzi do rachunku, liczby 122 tys. i 2 mln nie opisują tego samego zjawiska. Rozstrzygnięcie jest przy tym proste — wystarczy, by Koalicja ujawniła metodykę swojego wyliczenia. Dopóki tego nie zrobi, zarzut Lasów o brak metodyki pozostaje trafiony.
Druga, ważniejsza dla układu sił: Lasy Państwowe są jednocześnie sprzedawcą surowca, autorem zasad jego pomiaru i podmiotem oceniającym zasadność ich kwestionowania. Nabywca, który uważa, że płaci za drewno, którego nie otrzymuje, nie ma dokąd pójść — w polskich warunkach nie istnieje alternatywne źródło zaopatrzenia w tej skali. Warunek postawiony przez Dyrekcję Generalną, by to przemysł przedstawił badania uzasadniające zmianę, jest w normalnej relacji handlowej naturalny: kto kwestionuje działające rozwiązanie, ten dowodzi. W relacji z monopolistą, który sam ustala reguły pomiaru własnego towaru, ta sama zasada oznacza jednak, że kupujący musi sfinansować badania naukowe, żeby móc zakwestionować rachunek wystawiony przez sprzedawcę.
Grupa robocza jest w tej sytuacji jedynym mechanizmem uzgadniania. Dlatego to, kiedy ustali swój kalendarz i kto w niej zasiądzie, jest pytaniem o realny wpływ przemysłu na warunki, na jakich kupuje surowiec.
Źródło: odpowiedź Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych przesłana redakcji









