Co czwarty polski 15-latek poniżej minimum kompetencji. A to i tak lepiej niż średnia w Unii
Każdy dodatkowy rok nauki podnosi przeciętne zarobki o ok. 10 proc. w skali świata, a w Polsce o 10,5 proc. — przypomina za danymi Banku Światowego Cezary Przybył w analizie opublikowanej w Tygodniku Gospodarczym Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Problem w tym, że — jak pokazują świeże wyniki badania PISA — zasób kompetencji, z którym młodzi wchodzą w dorosłość, skurczył się: spadek wyniku polskich 15-latków z matematyki między 2018 a 2025 r. odpowiada orientacyjnie temu, co przeciętny uczeń zdobywa przez 8–10 miesięcy edukacji. To ryzyko nie tylko dla uczniów, ale i dla gospodarki, która ma z tych kompetencji żyć.
Najgorsze wyniki w historii pomiaru. Polska ponad średnią, ale poniżej siebie sprzed pandemii
W grupie 23 krajów OECD uczestniczących w badaniu PISA od pierwszej edycji w 2000 r. średnie wyniki 15-latków w 2025 r. były najniższe w historii. Polska wypadła na tym tle relatywnie dobrze — powyżej średnich dla UE i OECD — ale do poziomów sprzed pandemii wciąż jej daleko: z matematyki wynik spadł z 516 pkt w 2018 r. do 484 pkt w 2025 r., w rozumieniu czytanego tekstu z 512 do 482 pkt, a w rozumowaniu w naukach przyrodniczych z 511 do 495 pkt. Wobec 2022 r. zmiany nie są statystycznie istotne — jak zaznacza autor, można więc mówić o stabilizacji po wcześniejszym spadku, a nie o odbudowie.
Skalę ubytku analityk PIE przelicza na „ekwiwalent edukacyjny”: w literaturze międzynarodowej przyjmuje się, że różnica 30–40 pkt w PISA odpowiada efektowi około jednego roku nauki — stąd 32 punkty spadku z matematyki to orientacyjnie 8–10 miesięcy.
Nie oznacza to dosłownie utraconego czasu w szkole ani bezpośredniej prognozy zarobków, wskazuje jednak na mniejszy zasób kompetencji, z którym część młodych ludzi wchodzi w dorosłość.
— pisze Cezary Przybył w Tygodniku Gospodarczym PIE.
Co czwarty 15-latek poniżej minimum
Polska wypada lepiej niż większość krajów UE pod względem odsetka uczniów nieosiągających podstawowego poziomu kompetencji, ale skala problemu pozostaje znacząca: poniżej poziomu 2. w skali PISA — uznawanego za minimum pozwalające względnie samodzielnie funkcjonować we współczesnym społeczeństwie — znalazło się 26 proc. polskich 15-latków z matematyki, 24 proc. w czytaniu i 20 proc. w naukach przyrodniczych (średnie unijne to odpowiednio 35, 34 i 27 proc.). Niemal co czwarty nastolatek może więc mieć trudności z rozwiązywaniem problemów, oceną informacji i samodzielnym uczeniem się.
Badanie potwierdza też, że osiągnięcia wciąż silnie różnicuje pochodzenie społeczne, choć poziom nierówności edukacyjnych jest w Polsce przeciętny. Paradoksalnie luka między uczniami o najwyższym i najniższym statusie społeczno-ekonomicznym nieco się zmniejszyła — ale z niewłaściwej strony: w latach 2022–2025 wyniki najuboższego kwartyla praktycznie się nie zmieniły, za to w najzamożniejszym spadły o 17 pkt w czytaniu i 11 pkt z matematyki. Ogromne pozostają różnice między typami szkół: z matematyki licea osiągnęły średnio 526 pkt, technika 471 pkt, a szkoły branżowe I stopnia — 384 pkt.
Polityka edukacyjna powinna zwiększać liczbę uczniów korzystających z wysokiego zwrotu z edukacji. Wyniki badania PISA wskazują na potrzebę ograniczania nierówności edukacyjnych, w tym m.in. wśród uczniów z rodzin o najniższym statusie społeczno-ekonomicznym, uczniów techników i szkół branżowych.
— podsumowuje analityk PIE, wskazując, że osobnym wyzwaniem jest korzystanie przez uczniów z narzędzi cyfrowych, w tym sztucznej inteligencji, z którym wyniki są silnie skorelowane.
Dla gospodarki stawiającej na reindustrializację ta ostatnia tabela jest najważniejsza: 142 punkty różnicy między liceum a szkołą branżową — w skali, gdzie 30–40 pkt to rok nauki — oznaczają, że przyszli technicy i wykwalifikowani robotnicy, o których przemysł upomina się najgłośniej, startują z kompetencyjnym zapleczem uboższym o kilka lat. Premia płacowa za edukację nie zniknie — ale będzie premią dla tych, którym szkoła rzeczywiście zdążyła coś dać.
Źródło: Tygodnik Gospodarczy PIE (analiza Cezarego Przybyła), badanie PISA 2025
Uwagi:
- „142 punkty różnicy” w puencie to moje odejmowanie (526−384) z danych PIE — zgodnie z zasadami sygnalizuję: jeśli wolisz zero własnych przeliczeń, zamienię na przytoczenie obu wartości bez różnicy.
- Tytułowe „stracili” wziąłem w cudzysłów i natychmiast prostuję w leadzie oraz cytacie autora (to ekwiwalent orientacyjny, nie utracony czas) — PIE robi to samo zastrzeżenie, więc rama jest uczciwa; ostrożniejszy wariant tytułu: „Rok nauki podnosi pensję o 10,5 proc. PISA: kompetencje polskich uczniów skurczyły się o równowartość 8–10 miesięcy szkoły”.
- Funkcja autora: materiał podaje tylko nazwisko — „analityk PIE” do potwierdzenia przed publikacją (jak przy poprzednim tekście z Tygodnika).
- PIE zapowiada kolejny tekst o korelacji wyników z używaniem AI — zaznaczam jako follow-up do wzięcia, spina się z naszym wątkiem technologicznym.








