Nowoczesne centrum danych z serwerami i połączeniami sieciowymi.

Centra danych jak wcześniej chipy. Eksperci PIE zapowiadają nową mapę zależności handlowych

11.09.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których aż 655 określanych jest jako kluczowe — a wraz z ekspansją sztucznej inteligencji sprzęt ten staje się jedną z najważniejszych pozycji światowego handlu, odpowiadając niemal za połowę całego wzrostu globalnych obrotów towarowych — piszą Ignacy Święcicki i Michał Potasiński w Tygodniku Gospodarczym Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Z ich wstępnej analizy wynika, że Polska produkuje wyroby ze 102 spośród 164 grup produktowych potrzebnych do budowy centrów danych — ale w najbardziej wartościowej kategorii, sprzęcie komputerowym, produkcja krajowa jest niska i znaczna część komponentów będzie musiała pochodzić z importu.

Sprzęt do centrów danych napędza światowy handel

Skalę zjawiska najlepiej pokazują Stany Zjednoczone: wartość amerykańskiego importu produktów do centrów danych wzrosła w 2025 r. o 72,6 proc. w porównaniu z 2023 r. — przy wzroście wartości całego importu o 11 proc. — i odpowiada już niemal za jedną czwartą całego importu USA. Autorzy analizy PIE ostrzegają, że rosnąca rola tych produktów może wykreować zależności podobne do tych, które świat już zna z rynku chipów.

Jednocześnie dostęp do nich i możliwości produkcji krajowej mogą stanowić o nowej grupie zależności handlowych i prowadzić do problemów podobnych do już zidentyfikowanych w obszarze półprzewodników

— piszą Święcicki i Potasiński.

Co potrafi wyprodukować Polska

Wraz z rosnącą presją na rozwój centrów danych także w Polsce rośnie znaczenie rozpoznania zależności handlowych i krajowych możliwości produkcyjnych. Ograniczeniem jest dostępność danych: statystyki handlowe są znacznie bardziej szczegółowe niż dane o produkcji krajowej. Dane Eurostatu pozwalają zidentyfikować 164 grupy produktowe obejmujące wszystkie produkty niezbędne do stworzenia centrum danych. Polska produkcja została zidentyfikowana w 102 z nich, w 62 grupach krajowej produkcji brak. Na poziomie europejskim wygląda to znacznie lepiej: produkcję przynajmniej w jednym państwie UE zidentyfikowano we wszystkich grupach poza dwiema.

Struktura polskiej produkcji jest charakterystyczna. Stosunkowo wysoki udział mają produkty z grup zasilanie elektryczne oraz elementy budowlane — niska jest natomiast wartość produkcji sprzętu komputerowego, czyli grupy o najwyższym zaawansowaniu technologicznym i największej generowanej wartości. Sama lista produktów potrzebnych do budowy centrum danych dzieli się na kategorie: sprzęt komputerowy, zasilanie, łączność, chłodzenie i klimatyzacja oraz elementy budowlane. Według autorów listy najliczniejsza część produktów dotyczy zasilania elektrycznego (35 proc. wszystkich pozycji), jednak wartościowo dominuje sprzęt komputerowy.

Import nieunikniony, dane z zastrzeżeniami

Pełna analiza krajowych zależności wymaga połączenia danych o produkcji z danymi o imporcie, ale kierunek jest już widoczny.

Ze wstępnej analizy wynika, że wraz z rozbudową centrów danych w Polsce znaczna część komponentów będzie musiała pochodzić z importu

— wskazują autorzy z PIE. Uczciwie zastrzegają przy tym ograniczenia metodyczne: dane opierają się na stosunkowo szerokich grupach produktowych, co może oznaczać, że przedstawione wartości produkcji przeszacowują skalę wytwarzania produktów faktycznie wykorzystywanych w centrach danych — do grup wliczany jest bowiem szerszy zakres wyrobów. Analiza stanowi jednak, jak piszą, pierwszy krok do określenia gospodarczego wpływu dalszego rozwoju centrów danych w Polsce.

Mapa nakreślona przez PIE układa się w znajomy wzór: Polska jest mocna tam, gdzie liczy się wykonawstwo i infrastruktura — zasilanie, konstrukcje, budowlanka — a słaba tam, gdzie powstaje największa wartość i najgłębsza zależność, czyli w elektronice. To ten sam dylemat, który opisywaliśmy przy łączności satelitarnej i przemyśle obronnym: boom inwestycyjny w centra danych może uczynić z polskich firm poddostawców fundamentów i szaf zasilających, podczas gdy serce każdej serwerowni przypłynie z importu. Wnioski dla polityki przemysłowej nasuwają się same — skoro 655 kluczowych produktów staje się nową walutą globalnego handlu, warto wiedzieć nie tylko, gdzie stawiać centra danych, ale i które ogniwa łańcucha opłaca się produkować w kraju, zanim nowe zależności zdążą okrzepnąć.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA