Siedem firm, jedenaście przetargów i ponad 13,5 mln zł kar. Jak rozłożono między siebie zamówienia PGE Dystrybucja
Zamiast rywalizować ceną, dzwoniły do siebie i ustalały kolejność wygranych. Prezes UOKiK wydał decyzję w sprawie dwóch nielegalnych porozumień, które zakłóciły wyniki jedenastu przetargów organizowanych przez spółkę dystrybucyjną z grupy PGE. Łączne kary przekraczają 13,5 mln zł, ale czy to wystarczający sygnał dla rynku?
Aktualizacja 14.10.2026: artykuł uzupełniono o stanowisko spółki PW FARAD oraz informacje z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie dotyczącego przebiegu postępowania.
Najważniejsze:
- UOKiK stwierdził udział siedmiu firm w dwóch odrębnych zmowach przetargowych, obejmujących łącznie jedenaście postępowań organizowanych przez PGE Dystrybucja
- Uczestnicy koordynowali swoje działania telefonicznie, posługując się zawoalowanym językiem, by ukryć nielegalny charakter uzgodnień
- Łączna suma kar wynosi ponad 13,5 mln zł; największą sankcję, ponad 7,6 mln zł, otrzymała spółka ZPUE z Włoszczowy
- Decyzja nie jest prawomocna, ukarane firmy mogą zaskarżyć ją do sądu
- Sprawa wpisuje się w serię postępowań UOKiK przeciwko zmowom w sektorach infrastrukturalnych, wcześniej urząd działał m.in. w sprawach autobusów miejskich i gazomierzy
Dlaczego sektor energetyki sprzyja zmowom, i dlaczego tak trudno je wykryć
Infrastruktura elektroenergetyczna to specyficzny rynek zamówień: kontrakty są powtarzalne, wartości wysokie, a specyfikacje techniczne na tyle złożone, że zewnętrzny obserwator rzadko jest w stanie ocenić, czy cena oferty jest rynkowa, czy zawyżona. To tworzy warunki, w których porozumienie między wykonawcami może funkcjonować latami, nie wzbudzając podejrzeń zamawiającego.
Czytaj także: Zmowa cenowa w branży geodezyjno-kartograficznej? UOKiK nałożył blisko 2 mln zł kary na kilkanaście przedsiębiorstw
Dochodzi do tego efekt „zamkniętego rynku”: liczba firm zdolnych wykonać specjalistyczne zamówienie na budowę czy modernizację elementów sieci średniego napięcia jest ograniczona. Gdy wszyscy potencjalni wykonawcy znają się nawzajem i wielokrotnie spotykają się w tych samych przetargach, bariera wejścia do nieformalnego porozumienia jest niska, a ryzyko, przynajmniej w subiektywnej ocenie uczestników, wydaje się kontrolowalne. Jak pokazuje ta sprawa, ocena była błędna.
Czytaj także: Kierowca chciał zmienić firmę? Musiał mieć zgodę szefa. UOKiK karze zmowę wokół Biedronki na ponad 570 mln zł
UOKiK w ostatnich miesiącach prowadził lub wszczynał postępowania w analogicznych sektorach: postawił zarzuty w sprawach dostaw gazomierzy, zmów przy zamówieniach na autobusy miejskie w aglomeracji śląskiej czy zagospodarowania odpadów komunalnych w Lublinie. Wspólny mianownik tych spraw jest ten sam: powtarzalne zamówienia publiczne, wąskie grono wykonawców i brak realnej presji cenowej z zewnątrz.
Jak działało porozumienie, fakty bez owijania w bawełnę
Z ustaleń UOKiK wynika, że przedsiębiorcy kontaktowali się telefonicznie, by z wyprzedzeniem przydzielać sobie konkretne kontrakty. Najpóźniej w dniu aukcji elektronicznej wszyscy wtajemniczeni wiedzieli, który podmiot ma zakończyć licytację na pierwszym miejscu, pozostali mieli jedynie upozorowywać rywalizację, nie schodząc faktycznie z ceną.
Czytaj także: Czy w Lublinie doszło do zmowy przetargowej na rynku odpadów? UOKiK bada sprawę
Pierwsze z porozumień obejmowało przetarg na modernizację odcinka sieci elektroenergetycznej średniego napięcia między Garwolinem a Żelechowem. Trzy lubelskie i łomżyńskie firmy, EnergoTech, PTU Elektra oraz PHU Kurpiewski, ustaliły, że kontrakt trafi do Kurpiewskiego, podczas gdy pozostałe dwie spółki tworzące wspólne konsorcjum nie będą aktywnie obniżać ceny w toku aukcji. Uzgodnienie miało charakter wzajemny: w zamian za „spokój” w tym przetargu obiecano rewanż przy kolejnym. Jeden z uczestników wyraził to wprost, zapowiadając rozmówcy, że gdy sam zadzwoni następnym razem, oczekuje analogicznego ustępstwa.
Drugie porozumienie było bardziej rozbudowane, objęło sześć podmiotów i dotyczyło serii przetargów na budowę radiowo sterowanych punktów łącznikowych. EnergoTech, ZPUE, PTU Elektra, Ekto, Elmo oraz PW Farad wielokrotnie uzgadniały telefonicznie podział kolejnych aukcji. Preferowanym beneficjentem miała być spółka ZPUE, a pozostałe firmy zobowiązywały się nie podważać jej pozycji cenowej.
Żeby utrudnić ewentualną interpretację nagrań rozmów, uczestnicy posługiwali się zawoalowanymi zwrotami. Prośba, by ktoś „jutro nie szedł na lody”, w ich własnym kodzie oznaczała zakaz składania kolejnych, korzystniejszych postąpień w aukcji elektronicznej. Jak się okazało, ten środek ostrożności nie wystarczył, UOKiK odczytał znaczenie zwrotów z kontekstu rozmów i przebiegu samych aukcji. W toku rozmów padały też propozycje podniesienia cen ofertowych względem poprzednich przetargów, a uczestnicy z wyraźnym zadowoleniem odnotowywali, że rywalizacja toczy się wyłącznie w obrębie firm ze „starego układu”.
Kary, zestawienie i co z niego wynika
Prezes UOKiK nałożył sankcje w ramach dwóch odrębnych postępowań. EnergoTech i PTU Elektra uczestniczyły w obu zmowach i otrzymały osobne kary za każdą z nich.
Zmowa nr 1, przetarg na modernizację sieci Garwolin–Żelechów
| Firma | Siedziba |
|---|---|
| PHU Kurpiewski | Łomża |
| PTU Elektra | Lublin |
| EnergoTech | Lublin |
Zmowa nr 2, przetargi na punkty łącznikowe sterowane radiowo
| Firma | Siedziba |
|---|---|
| ZPUE | Włoszczowa |
| PW Farad | Józefów |
| Elmo | Żelków-Kolonia |
| EnergoTech | Lublin |
| PTU Elektra | Lublin |
| Ekto | Zaścianki |
Z informacji UOKiK wynika, że najwyższą karę w ramach drugiej zmowy otrzymała spółka ZPUE. Wysokość kary nakładanej przez UOKiK jest co do zasady powiązana z przychodami firmy oraz jej rolą w porozumieniu, co sugeruje, że ZPUE była głównym organizatorem i beneficjentem tej zmowy. Urząd nie ujawnił w komunikacie szczegółowych danych o przychodach poszczególnych spółek, dlatego ocena, czy kara stanowi np. kilka czy kilkanaście procent rocznych obrotów firmy, co decyduje o realnej dotkliwości sankcji, wymaga sięgnięcia do sprawozdań finansowych dostępnych w rejestrach publicznych.
Rachunek, który zapłacił zamawiający, i pośrednio odbiorcy energii
Koordynowanie ofert zamiast rzeczywistej rywalizacji cenowej ma jeden nieuchronny skutek: zamawiający przepłaca. W przypadku PGE Dystrybucja oznacza to wyższe koszty budowy i modernizacji sieci elektroenergetycznej, a te koszty ostatecznie wpływają na taryfę dystrybucyjną, którą reguluje Urząd Regulacji Energetyki i która składa się na rachunek za prąd każdego odbiorcy końcowego.
UOKiK nie opublikował w swojej decyzji szacunku kwoty przepłaconej przez PGE Dystrybucja w wyniku obu zmów. To luka, która utrudnia pełną ocenę sprawy: bez znajomości skali zawyżenia cen trudno stwierdzić, czy łączna kara ponad 13,5 mln zł jest wystarczającym odstraszeniem, czy też udział w zmowie mógł się finansowo opłacać nawet po jej wykryciu. Odpowiedź na to pytanie może przynieść ewentualne postępowanie odszkodowawcze przed sądem cywilnym, PGE Dystrybucja ma prawo dochodzić naprawienia szkody od uczestników porozumienia, a prawomocna decyzja UOKiK stanowiłaby w takim procesie kluczowy dowód.
Co dalej z decyzją
Decyzja Prezesa UOKiK nie jest prawomocna. Każda z ukaranych spółek może zaskarżyć ją do sądu, co oznacza, że zarówno wysokość kar, jak i samo stwierdzenie naruszenia mogą ulec zmianie. Postępowania sądowe w sprawach antymonopolowych trwają zwykle wiele lat, dlatego ostateczny obraz tej sprawy poznamy znacznie później niż wskazuje data decyzji.
Stanowisko FARAD: decyzja zaskarżona, kara podwyższona sześciokrotnie w ostatnim kroku
Po publikacji artykułu stanowisko przekazała redakcji spółka PW FARAD z Józefowa, jeden z przedsiębiorców wymienionych w decyzji. FARAD nie zgadza się z ustaleniami Prezesa UOKiK zawartymi w decyzji DOK-6/2026 i zapowiada skorzystanie z prawa do jej sądowej kontroli przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Spółka przypomina też, że przetargi, których dotyczy decyzja, pochodzą przede wszystkim z 2017 roku — rozstrzygnięcie zapadło więc blisko dekadę po opisywanych zdarzeniach.
Z dokumentów przekazanych redakcji wynika, że sposób prowadzenia postępowania w tej sprawie zakwestionował wcześniej sąd. Wyrokiem z 31 lipca 2026 r. (sygn. V SAB/Wa 36/26) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie — po skardze właściciela FARAD — stwierdził, że Prezes UOKiK dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania antymonopolowego i że przewlekłość ta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Sąd zobowiązał organ do wydania rozstrzygnięcia kończącego postępowanie w terminie miesiąca od doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami oraz przyznał skarżącemu od Prezesa UOKiK sumę pieniężną 5000 zł. W uzasadnieniu wskazano m.in., że ustawowy pięciomiesięczny termin na zakończenie postępowania został przekroczony ponad siedmiokrotnie. Jak wynika z przekazanej redakcji odpowiedzi UOKiK na wniosek o udostępnienie informacji publicznej (z 29 września 2026 r.), od 27 stycznia 2020 r. Prezesowi UOKiK nie doręczono żadnych innych wyroków stwierdzających przewlekłe prowadzenie postępowania z rażącym naruszeniem prawa.
FARAD kwestionuje również sposób wyliczenia nałożonej na spółkę kary. Z przekazanych redakcji stron 75–76 decyzji wynika, że po uwzględnieniu okoliczności obciążających kwota kary dla FARAD wynosiła 117 174,97 zł — najmniej spośród wszystkich uczestników drugiego porozumienia. Następnie, w ramach oceny „adekwatności kary” (pkt 256), Prezes UOKiK skorygował kwoty w różnym stopniu dla różnych firm: karę FARAD podwyższył sześciokrotnie, do 703 049,80 zł, kary EnergoTech i Elektry — odpowiednio o ok. 40 i 10 proc., natomiast kary Elmo i Ekto obniżył o połowę. W efekcie FARAD, mimo najniższej kwoty wyjściowej, zapłacić ma więcej niż Elmo, którego kwota przed korektą była kilkunastokrotnie wyższa. W pkt 256 decyzji urząd odwołuje się do proporcjonalności, skuteczności i odstraszającego charakteru kary oraz poziomu potencjalnych korzyści z porozumienia; zdaniem FARAD decyzja nie zawiera natomiast indywidualnego wyjaśnienia, dlaczego wobec tej spółki zastosowano akurat taki poziom podwyższenia.
Redakcja zwróciła się do UOKiK z pytaniami o kryteria różnicowania korekt kar w tej sprawie oraz o wpływ wyroku WSA na termin i treść decyzji. Odpowiedź opublikujemy po jej otrzymaniu.
Najczęściej zadawane pytania
Czy zmowa przetargowa zawsze wiąże się z karą pieniężną, czy UOKiK może nałożyć inne sankcje?
Kara finansowa jest podstawowym instrumentem, po który sięga Prezes UOKiK w sprawach zmów przetargowych. Urząd może jednak również nałożyć na osoby zarządzające firmą, które bezpośrednio uczestniczyły w zawarciu porozumienia, osobiste kary finansowe, do określonego pułapu powiązanego z ich wynagrodzeniem. Nie jest to automatyczne: wymaga osobnego postępowania i udowodnienia indywidualnej odpowiedzialności. W tej konkretnej sprawie UOKiK nie poinformował o wszczęciu postępowań wobec osób fizycznych.
Czy firmy ukarane przez UOKiK mogą nadal startować w przetargach publicznych?
Sama decyzja UOKiK nie wyklucza firm z rynku zamówień publicznych, o wykluczeniu z konkretnego postępowania decydują przepisy prawa zamówień publicznych i ocena zamawiającego. Prawomocne stwierdzenie zmowy przetargowej może jednak stanowić podstawę takiego wykluczenia. Ponieważ decyzja w tej sprawie jest jeszcze zaskarżalna, jej skutki dla dostępu firm do zamówień zależą od wyniku ewentualnego postępowania sądowego.
Co oznacza program leniency i czy mógł zostać zastosowany w tej sprawie?
Program leniency to mechanizm, w ramach którego firma, która jako pierwsza ujawni organowi antymonopolowemu zmowę i aktywnie z nim współpracuje, może liczyć na obniżenie lub darowanie kary. UOKiK nie ujawnił w komunikacie prasowym, czy którykolwiek z uczestników tej zmowy skorzystał z tego instrumentu. Gdyby tak było, część kar mogłaby być niższa niż wynikałoby z samego udziału w porozumieniu.
Czy PGE Dystrybucja może odzyskać pieniądze przepłacone w wyniku zmowy?
Tak, spółka ma prawo dochodzić odszkodowania od uczestników porozumienia na drodze cywilnej. Prawomocna decyzja UOKiK stwierdzająca naruszenie stanowi w takim procesie istotny dowód i znacząco ułatwia wykazanie faktu zmowy. Wysokość ewentualnego odszkodowania zależy jednak od udowodnienia rzeczywistej szkody, czyli wykazania, o ile zawyżone były ceny kontraktów w porównaniu z poziomem, który ukształtowałby się w warunkach uczciwej konkurencji.
Jak zgłosić podejrzenie zmowy przetargowej?
UOKiK udostępnia platformę dla anonimowych sygnalistów oraz formularz zgłoszeniowy na swojej stronie internetowej. Zgłoszenia można dokonać anonimowo, co ma chronić sygnalistę przed ewentualnymi reperkusjami ze strony podmiotów, których dotyczy zawiadomienie.
Fot. Nieznany Unknown author / Wikimedia Commons (Public domain)









