Wydatki firm na AI wymknęły się budżetom. Polska w europejskiej czołówce, najwięcej na pracownika płacą najmniejsi
Wydatki europejskich firm na sztuczną inteligencję wzrosły w I półroczu 2026 roku o 478 proc. rok do roku — wynika z raportu „The Latest State of European AI Spend” platformy Payhawk, opartego na danych ponad 1,4 tys. jej klientów z całej Europy. Polska jest w czołówce pod względem udziału AI w wydatkach na oprogramowanie: pochłania on w naszym kraju 31 proc. takich budżetów, więcej niż wynosi europejska średnia (19 proc.). Najwięcej w przeliczeniu na pracownika wydają przy tym najmniejsze firmy — ponad dziesięciokrotnie więcej niż korporacje.
Polska za Grecją i Litwą
Typowa europejska firma płaci za trzy narzędzia AI, a wydatki na nie pochłaniają średnio ok. 19 proc. budżetów na oprogramowanie. Polskie firmy wyprzedzają w tym zestawieniu większość Europy — udział AI sięga u nas 31 proc., a wyższy odnotowano tylko w Grecji (48 proc.) i na Litwie (34 proc.). W Wielkiej Brytanii, która według raportu wydaje na AI kwotowo najwięcej, udział ten wyniósł tyle, co europejska średnia.
Apetyt polskich firm ma dalej rosnąć. Jak podaje przywołany w materiale Barometr AI EFL na drugie półrocze 2026 roku, aż 41 proc. polskich MŚP chce jeszcze zwiększyć wydatki na AI — pół roku wcześniej takie plany deklarowało 25 proc. firm.
Mali płacą najwięcej na głowę
Według raportu Payhawk najwięcej w przeliczeniu na pracownika wydają najmniejsze podmioty. W I półroczu 2026 roku mediana dla wszystkich firm wyniosła 45 euro na pracownika — ale w firmach zatrudniających 5–20 osób było to aż 116 euro, a w firmach powyżej 250 osób zaledwie 11 euro. Zmienia się też struktura wydatków: koszty modeli ogólnego zastosowania rosną wraz z wielkością firmy, a wydatki na wąskie, wyspecjalizowane narzędzia szybko się stabilizują.
Wydatków na AI nie da się ocenić w oderwaniu od skali firmy. Kilkuosobowa firma, która płaci za kilka subskrypcji, w przeliczeniu na pracownika wydaje na AI wielokrotnie więcej niż korporacja. Ale to wcale nie musi oznaczać, że przepłaca. Dlatego warto porównywać swoje wydatki z firmami podobnej wielkości i z podobnym zestawem narzędzi, a nie ze średnią rynkową
— mówi Hristo Borisov, CEO i współzałożyciel Payhawk.
Budżety nie nadążają, ale nikt nie chce rezygnować
Szybki wzrost wydatków coraz trudniej zaplanować. W pogłębionych wywiadach, które zespół Payhawk przeprowadził z 28 dyrektorami finansowymi z Europy, 20 przyznało, że wydatki na AI w ostatnim roku przekroczyły budżet, a 25 spodziewa się dalszego wzrostu tych budżetów w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Przekroczenia zdarzały się także tam, gdzie dyrektorzy finansowi dokładnie wiedzą, za jakie narzędzia płacą — problemem nie jest więc brak wiedzy, lecz tempo wzrostu kosztów.
Podobny obraz daje przywołane w materiale globalne badanie Futurum Group wśród ponad 1,6 tys. menedżerów odpowiedzialnych za decyzje technologiczne w dużych firmach: wydatki na AI przekroczyły plan w niemal co drugiej organizacji, ale tylko 17 proc. z nich ogranicza lub wstrzymuje projekty AI. Pozostałe najczęściej proszą o dodatkowe środki albo przesuwają koszty na kolejny okres.
Firmy przekraczają budżety na AI, ale nie rezygnują z tych projektów. To pokazuje, że traktują AI jako kluczową inwestycję, z której nie chcą lub nawet nie mogą zrezygnować. A skoro tak, muszą nauczyć się te wydatki planować. Sama lista narzędzi AI to za mało. Dyrektor finansowy musi na bieżąco widzieć, ile firma na nie wydaje i jak szybko rosną te koszty
— dodaje CEO Payhawk.
Raport „The Latest State of European AI Spend” opiera się na danych ponad 1,4 tys. europejskich klientów Payhawk zatrudniających co najmniej pięć osób oraz na wywiadach z 28 dyrektorami finansowymi przeprowadzonych latem 2026 roku. Porównuje I półrocze 2025 roku z I półroczem 2026 roku.
Źródło: Payhawk, raport „The Latest State of European AI Spend”









