Banknoty euro różnych nominałów na stole.

Unijne miliardy na walkę z ekstremalną pogodą. Polska wschodnia na pierwszej linii frontu

12.01.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Samorządy w Polsce przygotowują się na uderzenie zmian klimatu z rekordowym wsparciem finansowym. W bieżącej perspektywie unijnej zabezpieczono ponad 11 mld zł na budowanie odporności miast i gmin na ekstremalne zjawiska pogodowe. Szczególną rolę w tym procesie odgrywa Polska wschodnia, gdzie właśnie uruchomiono nowy nabór wniosków o dotacje, mający pomóc regionowi w walce z suszami, powodziami i falami upałów.

Rekordowe fundusze na bezpieczeństwo klimatyczne

Z nowej puli środków, wynoszącej ponad 200 mln zł, skorzystać mogą samorządy z sześciu województw: lubelskiego, podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego, warmińsko-mazurskiego oraz części mazowieckiego. Program celuje przede wszystkim w średnie miasta oraz gminy uzdrowiskowe, oferując bezzwrotne dofinansowanie sięgające nawet 85 proc. wartości projektu.

Urszula Zielińska, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, podkreśla wagę tych inwestycji dla lokalnych społeczności:

Są regiony Polski, które potrzebują szczególnego wsparcia i dofinansowania. Na budowę zabezpieczenia przeciwpowodziowego i walki z suszą, ale też zabezpieczenia infrastruktury przed skutkami huraganów, dużych wiatrów gminy mogą pozyskać bezzwrotne dofinansowanie nawet do 85 proc. wartości projektu.

Miasta-gąbki zamiast betonowych skwerów

Kluczowym elementem programu jest odejście od wszechobecnej „betonozy” na rzecz rozwiązań opartych na przyrodzie. Samorządy mogą ubiegać się o środki na tworzenie tzw. miast-gąbek, które dzięki systemom retencji i rozszczelnianiu powierzchni potrafią zatrzymać wodę opadową w miejscu jej opadu. Zamiast szybkich spływów do kanalizacji, woda ma zasilać miejską zieleń, co obniża temperaturę w czasie upałów i zapobiega lokalnym podtopieniom.

Inwestycje obejmują również parki kieszonkowe, zielone skwery oraz zagospodarowanie terenów zalewowych. Eksperci zaznaczają, że zachowanie istniejącego drzewostanu jest znacznie tańsze i efektywniejsze niż budowa kosztownych, sztucznych systemów chłodzenia.

Projekty powinny wykorzystywać to, co jest w zasobach danej gminy i miasta najłatwiejsze do wykorzystania. To często rozwiązania najprostsze, oparte na przyrodzie. Jeżeli mamy zadrzewienia w środku miasta, to nie pozbywajmy się ich na rzecz wybetonowania skweru, to już nie jest rozwiązanie na te czasy. Betonowe skwery oznaczają kilka stopni upału latem więcej, a drzewa – kilka stopni więcej chłodu i ulgę dla mieszkańców.

Ekonomia przetrwania: koszty zaniechania idą w miliardy

Potrzeba tak ogromnych inwestycji wynika z twardych danych ekonomicznych. W latach 2001–2019 koszty ekstremalnych zjawisk pogodowych w Polsce wynosiły średnio 6 mld zł rocznie. Brak adaptacji może doprowadzić do spadku PKB o nawet 10 proc. w najczarniejszych scenariuszach. Inwestycja w retencję i zieleń to w praktyce oszczędność – przygotowanie infrastruktury kosztuje znacznie mniej niż usuwanie skutków kataklizmów, takich jak powodzie błyskawiczne czy niszczycielskie susze, które w ostatnich latach odpowiadały za 70 proc. strat w rolnictwie.

Resort klimatu wspiera samorządy nie tylko finansowo, ale i merytorycznie. Miasta powyżej 20 tys. mieszkańców mają obowiązek tworzenia Miejskich Planów Adaptacji (MPA), a specjalne zespoły ministerialne pomagają mniejszym gminom w przygotowaniu odpowiedniej dokumentacji i szkoleniu kadr. Nowy nabór wniosków dla Polski Wschodniej potrwa do 16 marca 2026 roku.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA