UE importuje coraz więcej żywności. I uszczelnia granice przed tą niespełniającą norm
Unijny system kontroli żywności, uznawany za jeden z najbardziej rygorystycznych na świecie, przechodzi proces dalszego wzmocnienia. Bruksela zapowiada radykalne zwiększenie liczby audytów w krajach trzecich oraz surowszy nadzór nad importem z regionów takich jak Mercosur. Polska, idąc o krok dalej, przygotowuje przepisy o czasowym zakazie wwozu produktów zawierających substancje niedozwolone w UE, co ma zagwarantować najwyższy poziom bezpieczeństwa dla konsumentów.
Jednolite wymogi dla wszystkich dostawców
Fundamentem unijnej polityki bezpieczeństwa żywności jest zasada, że towary importowane muszą spełniać te same wysokie standardy co produkty wytwarzane na terenie Wspólnoty. Kontrola odbywa się na wielu etapach: od audytów w zakładach produkcyjnych poza UE, przez inspekcje graniczne w portach i terminalach, aż po monitoring towarów wprowadzanych do obrotu detalicznego.
Dr Jerzy Plewa, były szef dyrekcji generalnej ds. rolnictwa w Komisji Europejskiej, wyjaśnia:
Podmiot, który wprowadza towar, musi zagwarantować, że spełnia on wymogi unijne, które są horyzontalne, identyczne dla wszystkich towarów. Kontrola produktów z terytoriów pozaunijnych jest bardzo rozbudowana, przede wszystkim dotyczy to produktów zwierzęcych, które mogą stanowić większe ryzyko. Import odbywa się wyłącznie z obszarów dopuszczonych.
Cyfrowe systemy wczesnego ostrzegania
W zachowaniu szczelności rynku kluczową rolę odgrywają zaawansowane systemy informatyczne, które pozwalają na błyskawiczną reakcję w przypadku wykrycia zagrożenia:
- TRACES: Unijna platforma służąca do monitorowania i certyfikacji przesyłek zwierząt, roślin oraz żywności, zapewniająca pełną identyfikowalność towarów.
- RASFF (Rapid Alert System for Food and Feed): System wczesnego ostrzegania umożliwiający państwom członkowskim natychmiastową wymianę informacji o produktach niebezpiecznych (np. zawierających pestycydy, antybiotyki czy metale ciężkie).
Wykrycie nieprawidłowości w systemie RASFF może skutkować nie tylko zniszczeniem partii towaru, ale także zablokowaniem importu z konkretnego zakładu lub całego regionu.
Kontrowersje wokół Mercosuru i bariera pestycydowa
Temat bezpieczeństwa powraca przy okazji negocjacji umowy z krajami Mercosuru (Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Paragwaj). Głównym punktem spornym są drastyczne różnice w normach dotyczących środków ochrony roślin. Przykładowo, dopuszczalna norma glifosatu w brazylijskiej wodzie pitnej jest nawet 5 tys. razy łagodniejsza niż w Unii Europejskiej.
Prof. Zbigniew Karaczun z SGGW zaznacza jednak, że umowa nie oznacza obniżenia standardów:
To nie jest tak, że te produkty będą mogły być sprowadzane do Europy. Eksporterzy z krajów Mercosuru będą musieli spełnić normy obowiązujące w Unii Europejskiej. Normy jakości i ich kontrole to działanie na rzecz zdrowia i bezpieczeństwa konsumentów. Kupując produkty z UE, wiemy, co jemy.
Polska ofensywa: czasowe zakazy importu
W odpowiedzi na obawy rolników i konsumentów, polskie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapowiedziało wdrożenie dodatkowych mechanizmów ochronnych. Resort pracuje nad rozporządzeniem, które pozwoli na czasowe zawieszenie importu owoców i warzyw, w których stwierdzono obecność substancji czynnych wycofanych z użycia w UE (m.in. mankozeb czy glufosynat).
Minister Stefan Krajewski zapowiada intensyfikację działań:
Jako Polska też stawiamy na dodatkowe kontrole na granicach, sprawdzanie jakości, bo konsument ma prawo do żywności sprawdzonej i bezpiecznej. W ciągu najbliższych dwóch lat liczba audytów prowadzonych przez KE w krajach trzecich ma wzrosnąć o około 50 proc.
Wzmocnieniu nadzoru służy powołana pod koniec stycznia specjalna unijna grupa zadaniowa, której celem jest harmonizacja kontroli granicznych i eliminacja różnic w sposobie przeprowadzania inspekcji przez poszczególne państwa członkowskie.









