Stomatologia luksusem? Co trzeci Polak rezygnuje z leczenia przez brak funduszy
Wydatki na dentystę stają się dla wielu Polaków barierą nie do przejścia. Jak wynika z najnowszego raportu UCE RESEARCH i Implant Medical, ponad 36 proc. dorosłych obywateli rezygnuje z wizyt w gabinetach z powodów finansowych. Eksperci ostrzegają: doraźne oszczędności prowadzą do „spirali kosztów” i poważnych problemów ogólnomedycznych, które obciążają całą gospodarkę.
Finansowa bariera w dostępie do zdrowia
Dane z badania wskazują na wyraźne rozwarstwienie społeczne w dostępie do opieki stomatologicznej. Podczas gdy blisko połowa Polaków (49,7 proc.) deklaruje brak problemów z finansowaniem leczenia, aż 36,9 proc. przyznaje, że budżet domowy nie pozwala im na zadbanie o uśmiech. Według ekspertów to efekt rosnących kosztów materiałów i energii oraz inflacji, która zjada realną wartość dochodów.
Stomatologia w Polsce funkcjonuje głównie jako sektor prywatny, co czyni ją pierwszą ofiarą cięć w domowych budżetach. Pacjenci stosują strategię odkładania leczenia na później, co paradoksalnie jest najbardziej kosztownym rozwiązaniem.
W praktyce gabinetów stomatologicznych coraz częściej widoczny jest mechanizm odkładania leczenia jako strategii zarządzania budżetem domowym. Pacjenci przesuwają decyzję w czasie, licząc na poprawę własnej sytuacji finansowej, ale nie jest to jeszcze jakieś masowe i mocno zauważalne zjawisko.
— powiedział dr n. med. Piotr Przybylski, reprezentujący klinikę Implant Medical.
Młodzi i seniorzy w grupie ryzyka
Problem „ubóstwa zdrowotnego” najmocniej uderza w dwie skrajne grupy wiekowe. Młodzi dorośli (18-34 lata) często borykają się z niestabilnymi dochodami i wysokimi kosztami startu w dorosłość, przez co dentysta przegrywa z podstawowymi potrzebami, takimi jak opłaty za mieszkanie.
Z kolei osoby powyżej 65. roku życia dysponują zazwyczaj stałym, ale ograniczonym dochodem. W ich przypadku potrzeby medyczne rosną, a możliwości finansowe maleją, co uniemożliwia pokrycie kosztów zaawansowanego leczenia protetycznego czy implantologicznego.
Implanty to luksus, ból zmusza do wydatków
Z badania wynika jasna hierarchia rezygnacji. Polacy najczęściej rezygnują z zabiegów, których koszt jednostkowy jest najwyższy i które wymagają długofalowego planowania finansowego. Najczęściej pomijane jest leczenie implantologiczne (43,6 proc.), ortodontyczne (39,4 proc.) oraz protetyczne (38,9 proc.).
Najrzadziej rezygnujemy z leczenia kanałowego (11,2 proc.) oraz leczenia próchnicy (21,2 proc.). Eksperci nazywają to wydatkami nieelastycznymi – decyzję o wizycie wymusza ból, co ogranicza możliwość kalkulacji ekonomicznej.
Skutki dla gospodarki i zdrowia publicznego
Nieleczone zęby to nie tylko problem estetyczny, ale ogniska zapalne, które mogą prowadzić do chorób serca, nerek czy stawów. Z punktu widzenia ekonomiki zdrowia, brak inwestycji w profilaktykę stomatologiczną oznacza drastyczny wzrost kosztów leczenia powikłań w ramach publicznej ochrony zdrowia.
Analitycy UCE RESEARCH zwracają również uwagę na koszty pośrednie dla państwa: spadek aktywności zawodowej obywateli oraz ich mniejszą zdolność do pracy, co w skali makro przekłada się na realne straty dla polskiej gospodarki.









