Sklepowa drożyzna nie odpuszcza. Ceny rosną niemal dwa razy szybciej niż oficjalna inflacja
Choć wskaźniki makroekonomiczne sugerują uspokojenie sytuacji, codzienne zakupy Polaków wciąż drożeją w tempie budzącym niepokój. W lutym 2026 roku ceny w sklepach detalicznych wzrosły średnio o 3,8 proc. rok do roku, znacząco wyprzedzając oficjalny odczyt inflacji CPI. Najmocniej po kieszeni uderzają używki oraz chemia gospodarcza, podczas gdy jedynym oddechem dla portfeli pozostają taniejące warzywa.
Rozdźwięk między statystyką a sklepową półką
Najnowsza edycja raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych” wskazuje na istotną rozbieżność między oficjalnymi danymi GUS a rzeczywistością rynkową. Podczas gdy inflacja konsumencka w styczniu wyniosła zaledwie 2,2 proc., dynamika wzrostu cen najczęściej kupowanych produktów codziennego użytku była niemal dwukrotnie wyższa.
Dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito wyjaśnia przyczyny tego zjawiska:
Oficjalna inflacja GUS wyniosła w Polsce w styczniu 2026 roku zaledwie 2,2% rdr. To oznacza, że ceny w sklepach rosły dotychczas prawie dwa razy szybciej. Właśnie dlatego konsumenci często mają poczucie, że rzeczywistość jest gorsza, niż mówią oficjalne dane. Nasz raport koncentruje się stricte na wybranej, ale bardzo ważnej z perspektywy konsumenta grupie produktów codziennej potrzeby.
Żywność drożeje, ale to inne artykuły napędzają wzrosty
Analiza 17 kategorii produktów wykazała, że sama żywność podrożała o 3,4 proc. rok do roku. Choć jest to wynik niższy niż średnia dla całego koszyka, trend jest wzrostowy – w poprzednich miesiącach dynamika ta wynosiła odpowiednio 3,1 proc. i 3,2 proc. Eksperci zwracają uwagę na zjawisko „akceptacji” cen przez konsumentów, których siła nabywcza wzrosła wraz z wynagrodzeniami.
Dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito zauważa:
W przemyśle spożywczym ceny sprzedaży spadły w ciągu roku o 3,2%, a w sklepach – o podobną wartość wzrosły. Najwyraźniej jako konsumenci akceptujemy taki poziom cen. W końcu w ciągu ostatniego roku przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 6%. Stać nas na „przełknięcie” wyższych cen żywności.
Liderzy drożyzny: używki i chemia w górę
W lutym br. na szczycie listy kategorii z największymi podwyżkami znalazły się używki, których ceny skoczyły o ponad 10 proc. rdr. Jest to efekt m.in. rosnącej akcyzy na wyroby tytoniowe oraz wysokich cen surowców, takich jak kawa. Mocno podrożała również chemia gospodarcza (+8,2 proc.) oraz słodycze (+7,3 proc.), na co bezpośredni wpływ mają rekordowe ceny kakao na rynkach światowych.
Poniżej przedstawiono kategorie o najwyższej dynamice wzrostu:
- Używki — 10,3%
- Chemia gospodarcza — 8,2%
- Słodycze i desery — 7,3%
- Pieczywo — 6,4%
- Mięso — 5,4%
Warzywa naturalnym amortyzatorem
Jedyną kategorią, która odnotowała spadek cen w ujęciu rocznym, są warzywa (-2,5 proc. rdr.). Dobre zbiory i stabilna podaż sprawiły, że produkty te działają obecnie jako hamulec dla ogólnego wyniku indeksu. Stabilnie zachowują się również produkty sypkie (+0,8 proc.), które korzystają z uspokojenia sytuacji na rynkach zbóż po wcześniejszych szokach cenowych.
Eksperci ostrzegają jednak przed zjawiskiem „downsizingu”. Sklepy, chcąc uniknąć drastycznych podwyżek cen widocznych na etykietach, często zmniejszają gramaturę produktów. W efekcie konsument płaci tę samą kwotę za mniejszą ilość towaru, co w rzeczywistości stanowi ukryty wzrost kosztów życia, trudny do uchwycenia w standardowych statystykach.
Źródło: Raport „Indeks cen w sklepach detalicznych”, UCE RESEARCH i Uniwersytety WSB Merito, marzec 2026 r.









