Serbia: „Lista Studencka” wygrywa wybory w Serbii. Vuczić uznaje porażkę
„Lista Studencka – Studenci Zwyciężają” uzyskała w niedzielnych przedterminowych wyborach parlamentarnych w Serbii 52,9 proc. głosów, co daje jej 140 mandatów w 250-osobowym parlamencie — wynika z ostatecznych prognoz organizacji monitorujących wybory CeSID oraz Ipsos, o których poinformowała PAP. Porażkę swojego obozu uznał jeszcze w niedzielę wieczorem były prezydent Aleksandar Vuczić, a w nocy z niedzieli na poniedziałek gratulacje zwycięzcom złożyło kilkoro europejskich przywódców.
Koniec epoki Vuczicia
Rządowa lista „Aleksandar Vuczić – Zjednoczona Serbia” zdobyła według ostatecznej prognozy 38,8 proc. głosów i 103 mandaty. Lista „Ivica Daczić – Czynnik Stabilności” nie przekroczyła 3-procentowego progu wyborczego, uzyskując 2,2 proc., a wszystkie pozostałe listy otrzymały mniej niż jeden procent głosów. W ramach puli dla mniejszości narodowych do parlamentu wejdą Sojusz Węgrów Wojwodiny z trzema mandatami, Koalicja Albańska z dwoma, a także Demokratyczna Partia Sandżaku oraz SDA Sandżaku — podała PAP.
Stojący na czele listy rządowej Vuczić oświadczył w niedzielę, że najwięcej mandatów zdobyła opozycyjna „Lista Studencka”, i zapewnił, że „jest przyzwyczajony do działania w opozycji”. Jak relacjonowała PAP, były prezydent zastrzegł, że pełnych wyników jeszcze nie ma, ale wynik próby nie pozostawia wątpliwości:
Na podstawie próby warstwowej jest jasne, że przegraliśmy te wybory
— powiedział Aleksandar Vuczić, lider listy „Zjednoczona Serbia” i były prezydent Serbii. Vuczić pełnił funkcję premiera w latach 2014–2017, a urząd prezydenta sprawował od 2017 roku do złożenia rezygnacji 27 września 2026 roku — przypomniał portal RMF24.
Na ulicach Belgradu i innych serbskich miast rozpoczęło się świętowanie; mieszkańcy pozdrawiali się trzema uniesionymi palcami, symbolizującymi numer „Listy Studenckiej” na karcie wyborczej — relacjonowała Wirtualna Polska.
„Drzwi do UE są otwarte”
Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa oraz szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zamieścili na swoich profilach na X to samo oświadczenie, w którym — jak podała PAP — pogratulowali „Liście Studenckiej” zwycięstwa i zadeklarowali gotowość wspierania reform w obszarze praworządności, wolności mediów, walki z korupcją i budowy silnych instytucji demokratycznych oraz współpracy na rzecz przyszłości Serbii w Unii Europejskiej. Obaj przywódcy odnotowali też wysoką frekwencję i demokratyczną dojrzałość serbskiego społeczeństwa.
Europejska komisarz ds. rozszerzenia Marta Kos oceniła w pisemnym oświadczeniu, cytowanym przez serbskie media, że wynik wyborów stanowi nowy początek w relacjach Belgradu z Brukselą i że dla Serbii może rozpocząć się nowy rozdział.
Drzwi do UE są otwarte i jesteśmy gotowi, by wspólnie iść naprzód
— czytamy w oświadczeniu komisarz ds. rozszerzenia.
Premier Węgier Peter Magyar poinformował na platformie X, że rozmawiał telefonicznie z liderami zwycięskiej listy, by pogratulować im wygranej, zapewnił ich o wsparciu ze strony Węgier i dodał, że kwietniowe zwycięstwo jego obozu dodało serbskiej opozycji sił w trakcie trudnej walki. Gratulacje złożyli również liderzy Czarnogóry — prezydent Jakov Milatović i premier Milojko Spajić — którzy wyrazili nadzieję na budowanie partnerskich relacji opartych na wspólnych europejskich wartościach — podał RMF24.
Dwa lata protestów po tragedii w Nowym Sadzie
Do przedterminowych wyborów doprowadziły wielomiesięczne protesty po tragedii na dworcu w Nowym Sadzie, gdzie 1 listopada 2024 roku w wyniku zawalenia się betonowego zadaszenia zginęło 16 osób — przypomniał portal WNP.pl. „Lista Studencka” przez dwa lata organizowała masowe antyrządowe protesty, których uczestnicy oskarżali władze o korupcję i tuszowanie odpowiedzialności za katastrofę.
Jak podaje „The Times of Israel”, na liczącej 250 nazwisk liście studenckiej znaleźli się w większości nieznani szerzej kandydaci — profesorowie uniwersyteccy, aktorzy i rolnicy — a otwiera ją kardiolog Ilija Srdanović. Przed nowym parlamentem stoi teraz zadanie wyłonienia rządu po ponad dekadzie dominacji obozu Vuczicia.
Źródło: PAP










