Rodzina w nowym domu, rozpakowująca pudełka.

Rynek mieszkań: Chcesz czwarty pokój? Musisz dopłacić ćwierć miliona złotych

14.05.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Przejście z mieszkania trzypokojowego na czteropokojowe to obecnie największy skok finansowy dla poszukujących nieruchomości w polskich metropoliach. Za dodatkową przestrzeń trzeba dopłacić średnio 273 tys. zł, co podnosi budżet o ponad 40%. Paradoksalnie, zakup jeszcze większych lokali wiąże się z mniejszym przyrostem kosztów, co czyni czwarty pokój swoistą barierą luksusu w największych miastach.

Standard życia wart ćwierć miliona

Decyzja o zakupie czwartego pokoju często wynika z konieczności zakończenia mieszkaniowych kompromisów. Podczas gdy trzy pokoje pozwalają na elastyczne łączenie funkcji sypialni, salonu i miejsca do pracy, czwarty pokój definiuje nowy standard – osobny gabinet, sypialnię dla kolejnego dziecka lub przestrzeń dla seniora.

Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań i analiz w Otodom, wyjaśnia:

Największe wyzwanie zaczyna się tam, gdzie kończą się mieszkaniowe kompromisy. Mieszkanie trzypokojowe często da się jeszcze dostosować do różnych potrzeb rodziny, pracy zdalnej czy codziennego funkcjonowania kilku domowników. Czwarty pokój zmienia jednak standard życia. To może być osobna sypialnia dla dziecka, gabinet lub pokój dla starszego rodzica. Za taką przestrzeń kupujący są dziś gotowi zapłacić bardzo dużo.

Miasto wygrywa z przedmieściami

Wbrew powszechnemu przekonaniu, że duże potrzeby metrażowe wypychają rodziny poza granice miast, dane Otodom wskazują na odwrotny trend. Im więcej pokoi poszukuje klient, tym silniejsza jest chęć pozostania w centrum aglomeracji. W przypadku mieszkań pięciopokojowych aż 82% badanych chce kupić lokal w granicach administracyjnych miasta.

Kluczem do takiej postawy jest dostęp do infrastruktury: szkół, komunikacji i usług. Dla rodzin wielopokoleniowych lub osób opiekujących się seniorami czas spędzony na dojazdach z przedmieść okazuje się barierą nie do zaakceptowania, nawet kosztem wyższej ceny zakupu w mieście.

Rynek wtórny ratuje nabywców dużych metraży

Niska podaż mieszkań pięciopokojowych wymusza na kupujących dużą elastyczność. W tym segmencie niemal co trzeci nabywca deklaruje, że nie ma dla niego znaczenia, czy nieruchomość pochodzi z rynku pierwotnego, czy wtórnego.

Paweł Jarząbek podkreśla specyfikę tego segmentu:

W segmencie mieszkań pięciopokojowych szczególnie widać niską podaż takich nieruchomości. Z tego powodu oraz wysokich cen tego typu lokali nabywcy są elastyczni i deklarują zakup nawet mieszkania do remontu czy w starszym budownictwie, jeśli tylko spełni ono ich kryteria budżetowe i przestrzenne. Kluczowe staje się nie to, z którego rynku pochodzi mieszkanie, ale czy pozwala zmieścić potrzeby całej rodziny w granicach miasta.

Nowe przeznaczenie dużych mieszkań

Demografia narzuca nowe role dla wielopokojowych nieruchomości. Przy rosnącym wskaźniku starości (148 osób powyżej 65. roku życia na 100 wnuczków), duże lokale coraz częściej będą służyć rodzinom wielopokoleniowym. Eksperci przewidują, że obok tradycyjnych rodzin, głównymi odbiorcami takich mieszkań staną się rodziny patchworkowe oraz osoby poszukujące modeli zbliżonych do colivingu, co pozwoli na współdzielenie wysokich kosztów utrzymania w prestiżowych lokalizacjach.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA