Kontener w barwach chińskiej flagi

Rekordowy skok chińskiego eksportu. AI i strach przed cłami napędzają handel

14.07.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Chiński eksport zanotował w czerwcu najszybsze tempo wzrostu od października 2021 roku, osiągając wynik 27% w ujęciu rocznym. Eksperci wskazują, że za tym nagłym przyspieszeniem stoi globalny popyt na komponenty związane ze sztuczną inteligencją oraz desperacka próba eksporterów, by wysłać towary do USA przed spodziewaną podwyżką ceł.

Boom technologiczny i wyścig z cłami

Czerwcowe dane celne wyraźnie przewyższyły prognozy ekonomistów, którzy spodziewali się wzrostu na poziomie 18,2%. Gwałtowne przyspieszenie widać także po stronie importu, który wzrósł o 36%, co stanowi najwyższy wynik od czerwca 2021 roku. W pierwszej połowie roku motorem napędowym chińskiej sprzedaży za granicę były przede wszystkim półprzewodniki, metale ziem rzadkich, samochody oraz statki.

Zdaniem analityków, tak silne wyniki to w dużej mierze efekt przygotowań na decyzje administracji Donalda Trumpa. Producenci intensyfikują dostawy do USA w obawie przed wygaśnięciem obecnych stawek celnych 24 lipca i wprowadzeniem kolejnych obciążeń wynikających z dochodzeń w ramach sekcji 301. Z danych wynika, że chiński eksport do USA wzrósł w zeszłym miesiącu o około 14%, co stanowi znaczące odwrócenie trendu po zeszłorocznych, dwucyfrowych spadkach.

Problemy strukturalne ukryte pod statystykami

Mimo imponujących słupków w handlu zagranicznym, chińska gospodarka boryka się z głęboką nierównowagą wewnętrzną. Podczas gdy sektor wysokich technologii napędzany przez globalne inwestycje w AI wykazuje dużą dynamikę, inne kategorie towarów, takie jak zabawki, obuwie czy stal, radzą sobie znacznie gorzej.

To odzwierciedla głęboki problem nierównowagi między podażą a popytem, gdzie silna produkcja przemysłowa i eksport związane z boomem inwestycyjnym w AI nadal napędzają wzrost, nawet gdy konsumpcja i inwestycje prywatne słabną w obliczu przedłużającego się kryzysu na rynku nieruchomości.

— wskazują obserwatorzy rynku.

Potwierdzeniem słabości popytu wewnętrznego jest drastyczny, 41-procentowy spadek importu ropy naftowej w porównaniu do roku ubiegłego, co stanowi najniższy poziom od niemal dekady. Ekonomiści sugerują jednak, że w tym przypadku może chodzić bardziej o wyczerpywanie zapasów magazynowych niż o całkowite załamanie popytu na paliwa.

Niepewna przyszłość i ryzyka geopolityczne

Druga połowa roku może przynieść kolejne wyzwania. Głównym źródłem niepewności pozostaje eskalacja napięć handlowych. Bruksela i Pekin rozpoczęły niedawno konsultacje mające na celu zrównoważenie wymiany handlowej, jednak europejscy urzędnicy liczą na „namacalne rezultaty” już w październiku.

Dodatkowym zagrożeniem dla chińskiej wydajności jest sytuacja na arenie międzynarodowej, w tym propozycje sankcji dotyczących krajów kupujących rosyjskie surowce energetyczne. Jak zauważa Lynn Song, główny ekonomista ds. Chin w ING Banku, wprowadzenie potencjalnych ceł wtórnych mogłoby poważnie zahamować dotychczasowe, doskonałe wyniki eksportowe. Inwestorzy z niecierpliwością wyczekują zaplanowanego na koniec lipca spotkania Biura Politycznego, które może rzucić światło na ewentualne plany stymulacyjne rządu w Pekinie.

Źródło: CNBC / Opracowanie własne

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA