Ukraiński atak na Moskwę czerwiec 2026

Rafinerie za elektrownie. Zełenski proponuje Trumpowi energetyczne moratorium — ale nie jednostronne

23.09.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Ukraina jest gotowa powstrzymać się od ataków na rosyjskie obiekty energetyczne, jeśli Rosja przestanie uderzać w ukraińską infrastrukturę odpowiedzialną za dostawy prądu, ciepła i wody — zadeklarował Wołodymyr Zełenski dziennikarzom w siedzibie ONZ po 40-minutowym spotkaniu z Donaldem Trumpem, podała agencja Reuters. Prezydent Ukrainy zastrzegł zarazem, że w rozmowie z amerykańskim przywódcą nie było mowy o jednostronnym zaprzestaniu uderzeń w rosyjski przemysł naftowy — ewentualne moratorium musiałoby obowiązywać obie strony. To odpowiedź Kijowa na wielodniową presję Waszyngtonu, dla którego ukraińska kampania przeciwko rafineriom stała się problemem: podbija światowe ceny diesla tuż przed amerykańskimi wyborami do Kongresu.

Czterdzieści minut w cieniu rafinerii

Do spotkania Trump–Zełenski doszło we wtorek w Nowym Jorku, tuż po wystąpieniu prezydenta USA otwierającym debatę generalną 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Rozmowa trwała około 40 minut i koncentrowała się na możliwościach zakończenia rozpoczętej w 2022 r. pełnoskalowej rosyjskiej inwazji; Zełenski ocenił ją jako pozytywną i produktywną. Jeszcze przed spotkaniem Trump zapowiadał, że jednym z tematów będą ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie.

Musimy to zrobić jak najszybciej to możliwe, przed zimą

— powiedział Zełenski o zakończeniu wojny, wyrażając nadzieję, że Trump w tym pomoże. Według Reutersa ukraiński prezydent zabiegał w Nowym Jorku także o wzmocnienie obrony powietrznej, w tym o systemy Patriot.

„Diesel” odmieniany przez wszystkie przypadki

Deklaracja Zełenskiego domyka sekwencję, która zaczęła się od niedzielnej rozmowy telefonicznej obu prezydentów. Według portalu Axios Trump wielokrotnie naciskał w niej na wstrzymanie ataków na rosyjskie zakłady petrochemiczne — jak relacjonowało źródło portalu, „słowo olej napędowy padło wiele razy podczas tej rozmowy telefonicznej”. Amerykański prezydent nie krył irytacji także publicznie.

Zełenski musi zrobić jedną rzecz: musi przestać niszczyć olej napędowy w Rosji

— mówił Donald Trump podczas niedawnej wizyty w Irlandii, cytowany przez serwis Energetyka24. W mediach społecznościowych dodawał, że Rosja w związku z wojną „straciła kontrolę” nad swoim przemysłem paliwowym. Co znamienne, Trump ogłosił już w ubiegłym tygodniu, że Rosja i Ukraina uzgodniły wstrzymanie ataków na cele energetyczne — jak przypomina Reuters, deklaracja nie przetrwała doby: następnego dnia Rosja zaatakowała stacje paliw w Kijowie, a Ukraina uderzyła w rosyjską rafinerię.

Warunek Kijowa: wzajemność i gwarancje

Stanowisko Ukrainy jest od dni konsekwentne. Już 14 września Zełenski deklarował na Telegramie gotowość do wstrzymania uderzeń, jeśli partnerzy zagwarantują, że Rosja rzeczywiście zaprzestanie ataków na ukraińską energetykę, infrastrukturę krytyczną i transport żywności. W poniedziałek na platformie X pisał, że rosyjskie ataki na ukraiński sektor energetyczny i eksport żywności muszą ustać, co doprowadzi do odpowiednich kroków deeskalacyjnych ze strony Kijowa — i dodawał, że „rozwiązania są możliwe”. W wtorkowej wypowiedzi w ONZ doprecyzował zakres: ochrona miałaby objąć infrastrukturę dostaw energii elektrycznej, ogrzewania i wody.

Do gry włączył się także Paryż. Emmanuel Macron poinformował, że podczas poniedziałkowego spotkania z Trumpem rozmawiał o moratorium na ataki na infrastrukturę energetyczną Ukrainy i Rosji, a po rozmowie z Zełenskim zapowiedział w mediach społecznościowych połączenie wysiłków na rzecz takiego rozwiązania, obejmującego również ukraińską infrastrukturę cywilną. Kijów podkreśla przy tym — jak zauważa „Rzeczpospolita” — że porozumienie musi być trwałe i możliwe do wyegzekwowania, a nie sprowadzać się do krótkiej przerwy: Ukraina nie ma zaufania, że Rosja zamierza przestrzegać jakichkolwiek ustaleń.

Stawka: globalny rynek diesla

Za dyplomatyczną szermierką stoi twarda ekonomia. Ukraińskie drony od miesięcy systematycznie wyłączają z produkcji rosyjskie rafinerie — według analizy serwisu Forexclub kampania unieruchomiła ponad połowę największych rosyjskich zakładów produkujących diesel, a Międzynarodowa Agencja Energetyczna obniżyła prognozę rosyjskiego wydobycia ropy na 2026 r. do 8,7 mln baryłek dziennie po tym, jak sierpniowa produkcja spadła do 8,36 mln. Efekt odczuwa cały świat: ceny diesla w USA pobiły rekord na poziomie 6,51 dol. za galon — a drożejące paliwo to dla Trumpa polityczny problem na tygodnie przed wyborami do Kongresu. Dla rynków nawet ograniczone i trudne do wyegzekwowania moratorium miałoby znaczenie: powrót części rosyjskich mocy rafineryjnych złagodziłby globalny deficyt diesla — którego echem są także ostrzeżenia przed podwyżkami cen oleju napędowego na polskich stacjach.

Noc pokazała dystans między słowami a frontem

O tym, jak daleko od deklaracji do deeskalacji, przypomniała już najbliższa noc: Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę, w związku z którym w polskiej przestrzeni powietrznej operowało polskie i sojusznicze lotnictwo, a lotniska w Lublinie i Rzeszowie wznowiły operacje dopiero rano. Według Reutersa Moskwa nie zasygnalizowała dotąd zamiaru wstrzymania działań powietrznych — a jej warunki idą w zupełnie innym kierunku niż ukraińskie: Kreml chce zniesienia sankcji, Kijów gwarancji bezpieczeństwa. Warto też pamiętać o granicach samej propozycji: nawet gdyby moratorium energetyczne weszło w życie, nie oznaczałoby ani zawieszenia broni, ani końca walk na froncie.

Dla Polski ta rozgrywka ma podwójną stawkę. Po pierwsze, ceny: od tego, czy rosyjskie rafinerie wrócą do pracy, zależy globalny rynek diesla — i rachunki polskich przewoźników oraz kierowców. Po drugie, bezpieczeństwo: każda rosyjska odpowiedź na ukraińskie uderzenia przelatuje coraz bliżej naszej granicy, co pokazały nocne starty myśliwców. Kijów, mówiąc „tylko wzajemnie”, broni jedynej karty przetargowej, która realnie boli Moskwę — pytanie, jak długo Waszyngton, patrzący na ceny na własnych stacjach, pozwoli mu ją trzymać.

Źródło: Reuters, Axios

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA