Przestępstwa imigracyjne w Holandii: Fikcyjne rodzicielstwo służy jako brama do Europy
Holenderska Służba Imigracyjna (IND) ostrzega przed nasilającym się procederem tzw. schijnouders, czyli fikcyjnych rodziców, którzy za opłatą uznają zagraniczne dzieci, otwierając tym samym drogę do legalnego pobytu w Holandii. Skala zjawiska przybiera niebezpieczne rozmiary, osiągając ponad 3000 wniosków rocznie, a obecne ramy prawne czynią walkę z tymi oszustwami niezwykle trudną dla organów ścigania.
Zorganizowany proceder
Śledczy wpadli na trop zorganizowanych grup mężczyzn, którzy w krótkim czasie dokonują uznania ojcostwa w dziesiątkach przypadków. Rekordziści w tym procederze budzą uzasadnione podejrzenia – jeden z mężczyzn jest powiązany z 47 przypadkami uznania dzieci, przy czym wszystkie wnioski wypełniono identycznym charakterem pisma i z użyciem tych samych sformułowań. Inny podejrzany uznał 25 dzieci od 17 różnych kobiet, które niezwłocznie po tym fakcie wnioskowały o pozwolenie na pobyt.
Trend ten zyskał na sile po przełomowym wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 2017 roku. Orzeczenie to zablokowało możliwość deportacji matki dziecka uznanego przez obywatela Holandii.
Od tego momentu uznanie dziecka – nawet jeśli nie zachodzi więź biologiczna – stało się dla migrantów prawną gwarancją uzyskania prawa do pobytu w kraju.
Bezkarność oszustów w obliczu luki prawnej
Holenderska prokuratura intensywnie bada, czy osoby pełniące rolę „fikcyjnych rodziców” można ścigać na podstawie przepisów o przemycie ludzi. Lokalne samorządy podejmują próby blokowania podejrzanych wniosków, szczególnie w sytuacjach drastycznej różnicy wieku między partnerami czy innych nieprawidłowości, jednak na drodze stają wyroki sądowe. Sędziowie nakazują uznawanie ojcostwa, argumentując, że ciężar dowodu w kwestii motywów oszustwa spoczywa na gminach, a udowodnienie kłamstwa w takim przypadku jest w praktyce niemożliwe.
Związek Gmin i Miast zwraca uwagę na kontrastującą sytuację w sąsiedniej Belgii, gdzie podobne praktyki są karalne już od 2018 roku. Holenderscy samorządowcy apelują o pilne zmiany w prawie:
Potrzebujemy narzędzi prawnych, bo obecnie wystarczy oświadczenie, a to my musimy udowodnić kłamstwo, co jest niemożliwe.
W obliczu braku skutecznych narzędzi prawnych, brama dla nadużyć imigracyjnych w Holandii pozostaje otwarta, a gminy czują się bezsilne wobec dobrze zorganizowanego procederu.









