Przedsiębiorcy odzyskują wigor. Indeks koniunktury znów nad kreską, zamówienia najwyżej w tym roku
Nastroje wśród przedsiębiorców znacznie się poprawiły: Miesięczny Indeks Koniunktury wzrósł w październiku o 6,4 pkt wobec września, do 102,4 pkt, i ponownie znalazł się powyżej poziomu neutralnego — wynika z komunikatu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Najsilniej odbiły nowe zamówienia (najwyższy odczyt w tym roku) i wartość sprzedaży, a poprawę odnotowały firmy wszystkich wielkości — choć małe i mikro wciąż pozostają pod kreską, a wśród barier przedsiębiorcy wymieniają przede wszystkim koszty pracy, niepewność gospodarczą i rosnące ceny energii.
Zamówienia i sprzedaż ciągną indeks w górę
Spośród siedmiu komponentów MIK cztery — płynność finansowa, wynagrodzenia, nowe zamówienia i wartość sprzedaży — osiągnęły wartości powyżej poziomu neutralnego, co oznacza przewagę ocen pozytywnych nad negatywnymi. Wskaźnik nowych zamówień wzrósł o 13,6 pkt m/m, do 103,3 pkt — najwyższego poziomu w tym roku — a wartości sprzedaży o 13,5 pkt, do 101,7 pkt; wzrost sprzedaży miesiąc do miesiąca wykazało 23 proc. firm. Najmocniejszym komponentem pozostaje płynność finansowa: po wrześniowym spadku wskaźnik odbił o 12,2 pkt, do 129,9 pkt. Nad kreską utrzymały się też wynagrodzenia (111,1 pkt; -0,2 pkt m/m), przy czym 92 proc. przedsiębiorstw planuje utrzymać płace na obecnym poziomie.
Poniżej poziomu neutralnego pozostały: zatrudnienie (98,3 pkt; -1,9 pkt m/m — redukcje planuje 9 proc. firm, ale 82 proc. nie przewiduje zmian), moce produkcyjne (95,9 pkt; -1,9 pkt — 77 proc. firm uznaje je za wystarczające) oraz — najsłabsze, choć z zauważalną poprawą o 9,1 pkt — inwestycje (76,4 pkt). Wydatki inwestycyjne poniosło 34 proc. przedsiębiorstw, a wśród powodów ich braku najczęściej wskazywano brak takiej potrzeby (48 proc. firm).
Duzi na fali, mali wciąż pod kreską
Październik przyniósł poprawę we wszystkich klasach wielkości, ale przewaga optymizmu dotyczy tylko dużych (108,8 pkt; +6,3 pkt m/m) i średnich firm (102,1 pkt; +2,2 pkt). Duże przedsiębiorstwa wyróżnia najlepsza samoocena płynności (69 proc. ma środki na ponad trzy miesiące) i najwyższy odsetek firm ze wzrostem nowych zamówień (32 proc.); średnie — najwyższy odsetek planujących zwiększenie zatrudnienia (12 proc.) i najniższy planujących redukcje (6 proc.). Małe firmy (90,1 pkt) i mikroprzedsiębiorstwa (90,3 pkt) pozostają poniżej progu neutralnego: w małych najwięcej jest planów redukcji zatrudnienia (13 proc.) i najmniej wzrostów zamówień (11 proc.), mikro zaś najrzadziej inwestują (26 proc.) i najsłabiej oceniają płynność (52 proc. ze środkami na ponad trzy miesiące).
Bariery: koszty pracy, niepewność i energia
Trzy główne bariery działalności — koszty pracownicze, niepewność sytuacji gospodarczej i rosnące ceny energii — wskazało w październiku ponad 60 proc. przedsiębiorstw. Ponad 40 proc. skarżyło się na dostępność pracowników i zatory płatnicze, nieco ponad 25 proc. na koszty finansowania, a 17 proc. na niedostępność produktów; uciążliwość większości barier zmalała jednak wobec września. Firmy produkcyjne częściej niż inne narzekają na koszty pracy i ceny energii (po 70 proc. wskazań), branża TSL — na niepewność gospodarczą (72 proc.), a budownictwo — na niedostępność pracowników (59 proc.).
PIE: jesteśmy nieopodal szczytu ożywienia
Polska gospodarka jest prawdopodobnie nieopodal szczytu obecnego ożywienia koniunkturalnego. Wzrost gospodarczy pozostaje silny. Niedawne odczyty gospodarcze były co prawda niższe niż bardzo optymistyczne oczekiwania analityków, ale nadal są relatywnie dobre. Ma to swoje odbicie w nastrojach przedsiębiorców. Wydaje się jednak, że przestrzeń do tak silnej dynamiki wzrostu stopniowo się zawęża. Zdecydowanie wzrasta znaczenie czynników zewnętrznych wpływających na koniunkturę, a przede wszystkim związanych z przedłużającym się kryzysem energetycznym. Niepewność sytuacji i koszty energii wciąż pozostają wśród głównych barier utrudniających działalność firm. Widać je również w ostatnich odczytach inflacji czy na rynku długu. Jednak mimo zewnętrznych wstrząsów polska gospodarka wydaje się odporna na te zawirowania i wzrost gospodarczy – być może na nieco niższym poziomie – będzie również widoczny w 2027 r.
— komentuje Paweł Śliwowski, zastępca dyrektora PIE.
Źródło: komunikat Polskiego Instytutu Ekonomicznego









