Pacjenci onkologiczni a sektor finansowy: UODO domaga się systemowej ochrony danych
Zakończenie leczenia onkologicznego nie zamyka rozdziału problemów z instytucjami finansowymi. Przez wiele kolejnych lat bank lub ubezpieczyciel może legalnie sięgać po informację o przebytym nowotworze i uwzględniać ją przy ocenie ryzyka, bez żadnego ustawowego limitu czasu. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych wystąpił do Ministerstwa Finansów i Gospodarki z wnioskiem o pilną interwencję legislacyjną.
Najważniejsze:
- Instytucje finansowe mogą dziś pozyskiwać i uwzględniać dane o przebytej chorobie nowotworowej przy ocenie zdolności kredytowej i ryzyka ubezpieczeniowego przez czas nieokreślony, żaden przepis tego nie ogranicza.
- Prezes UODO Mirosław Wróblewski domaga się systemowej ochrony obejmującej cały rynek finansowy, a nie tylko jeden jego wycinek.
- Nadchodząca nowelizacja ustawy o kredycie konsumenckim, wymuszona dyrektywą unijną, obejmie wyłącznie ubezpieczenia spłaty kredytu konsumenckiego; polisy na życie, ubezpieczenia zdrowotne i kredyty hipoteczne pozostają poza zakresem zmian.
- Francja, Belgia i Luksemburg mają już działające mechanizmy zapewniające pacjentom onkologicznym realną ochronę w szeroko rozumianym sektorze finansowym. Polska dopiero wdraża cząstkowe rozwiązanie.
- Termin wyznaczony przez Parlament Europejski, koniec 2025 roku, już minął, a Polska systemowej regulacji dla całego sektora wciąż nie ma.
Dlaczego wyleczona osoba wciąż figuruje jako „podwyższone ryzyko”?
Wyobraź sobie: kilka lat po zakończeniu leczenia onkologicznego lekarze potwierdzają pełną remisję, wracasz do normalnego życia zawodowego i składasz wniosek o kredyt hipoteczny. Na etapie oceny zdolności kredytowej i zawierania ubezpieczenia musisz ujawnić historię choroby. Instytucja finansowa może na tej podstawie zaproponować wyższą składkę, zaoferować gorsze warunki kredytu albo odmówić zawarcia umowy. I wszystko to odbywa się w pełnej zgodzie z obowiązującym prawem, bo żaden przepis nie określa, po jakim czasie od wyzdrowienia taka informacja traci prawne znaczenie dla oceny ryzyka.
Czytaj także: UODO dla PKB24.pl: NFZ zgłosił naruszenie danych już w 2024 roku. Dlaczego pacjenci dowiedzieli się dopiero teraz?
Pytanie, które stawia UODO, jest w swojej istocie proste: jeśli choroba nie ma już wpływu na stan zdrowia pacjenta, to dlaczego instytucja finansowa zachowuje nieograniczony w czasie dostęp do tej informacji i może ją swobodnie stosować przy podejmowaniu decyzji handlowych? Sedno zagadnienia nie dotyczy wymazywania historii medycznej z dokumentacji szpitalnej, chodzi o to, by po określonym czasie firma ubezpieczeniowa czy bank nie mogły sięgać po dane, które dawno straciły związek z aktualną oceną ryzyka klienta. To właśnie praktyczny wymiar prawa do usunięcia danych, zapisanego zarówno w unijnym rozporządzeniu o ochronie danych osobowych, jak i w Konstytucji RP.
Podwójna kara: co to znaczy w polskich realiach?
Parlament Europejski, przyjmując rezolucję wzywającą do wzmocnienia działań antynowotworowych w Europie, użył pojęcia „podwójnej kary”: pacjent płaci najpierw zdrowiem, a następnie finansowo, przez długie lata po wyleczeniu, w formie zawyżonych składek ubezpieczeniowych lub ograniczonego dostępu do produktów kredytowych. Rezolucja zobowiązała państwa członkowskie do zagwarantowania chorym onkologicznie odpowiedniej ochrony najpóźniej do 2025 roku.
Czytaj także: UODO skontroluje spółkę MyDr po wycieku danych zdrowotnych pacjentów
Zaproponowane w rezolucji ramy czasowe były konkretne: dane o chorobie nowotworowej nie powinny być brane pod uwagę po upłynięciu dekady od zakończenia terapii, a w odniesieniu do pacjentów, u których diagnozę postawiono przed osiągnięciem pełnoletności, granicę tę wyznaczono na pięć lat od zakończenia leczenia. Termin wyznaczony przez Parlament Europejski już upłynął. W Polsce rozwiązania obejmującego cały sektor finansowy wciąż nie uchwalono.
Polska versus Francja, Belgia, Luksemburg: nie tylko kwestia opóźnienia
UODO wprost wskazuje, że Francja, Belgia i Luksemburg dysponują już mechanizmami zapewniającymi pacjentom po leczeniu nowotworowym realną ochronę w sektorze finansowym. Różnica między tymi krajami a Polską nie sprowadza się wyłącznie do tempa wdrożenia, chodzi o zakres ochrony. Wymienione państwa objęły nią szerszy katalog usług finansowych, podczas gdy Polska, przynajmniej na etapie projektowanych zmian, ogranicza nowe przepisy do ubezpieczeń spłaty kredytu konsumenckiego.
Oznacza to, że polski pacjent po leczeniu onkologicznym, który stara się o zwykłą polisę na życie, ubezpieczenie zdrowotne czy kredyt hipoteczny, pozostaje w sytuacji prawnej niezmienionej w stosunku do stanu sprzed reformy. Instytucja finansowa może wciąż pytać o historię choroby i uwzględniać ją bez żadnego ograniczenia czasowego. Ochrona dotyczy tylko jednego, stosunkowo wąskiego segmentu rynku.
Dyrektywa 2023/2225: krok naprzód, ale tylko o jedną czwartą drogi
Polska wybrała podejście ścisłe: przepis zamiast ogólnej zasady. Nowelizacja ustawy o kredycie konsumenckim, implementująca dyrektywę unijną dotyczącą umów kredytowych, precyzyjnie zakazuje pozyskiwania i stosowania danych o chorobach onkologicznych przy zawieraniu ubezpieczeń spłaty kredytu po upływie pięciu lat od zakończenia leczenia. To termin krótszy niż maksimum dopuszczone przez dyrektywę, co jest rozwiązaniem korzystniejszym dla pacjentów.
Konsekwencją tak skonstruowanego przepisu jest jednak jego ograniczony zasięg. Regulacja dotyczy jednego konkretnego produktu i nie przenosi się automatycznie na żaden inny obszar rynku finansowego. UODO podkreśla, że poza zakresem nowelizacji pozostają samodzielne polisy na życie, ubezpieczenia zdrowotne oraz ocena zdolności kredytowej przy produktach innych niż kredyt konsumencki. W tych segmentach żaden nowy limit czasowy nie obowiązuje. Oznacza to, że ta sama osoba, ten sam pacjent po tym samym leczeniu, może być chroniona, starając się o jedno świadczenie, i pozbawiona ochrony, sięgając po inne.
Co oznacza obecna luka prawna w praktyce, tabela porównawcza
| Obszar usług finansowych | Stan obecny (Polska) | Po nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim | Konsekwencja dla pacjenta |
|---|---|---|---|
| Ubezpieczenie spłaty kredytu konsumenckiego | Brak limitu czasowego dla danych onkologicznych | Zakaz wykorzystywania danych po 5 latach od zakończenia leczenia | Ochrona wchodzi w życie, jedna z niewielu zmian |
| Polisa na życie | Brak limitu czasowego | Brak zmiany, produkt poza zakresem dyrektywy i nowelizacji | Historia choroby nadal może wpływać na składkę bezterminowo |
| Ubezpieczenie zdrowotne | Brak limitu czasowego | Brak zmiany, produkt poza zakresem dyrektywy i nowelizacji | Historia choroby nadal może wpływać na składkę bezterminowo |
| Kredyt hipoteczny / ocena zdolności kredytowej | Brak limitu czasowego | Brak zmiany, produkt poza zakresem dyrektywy i nowelizacji | Bank może uwzględniać historię choroby bez żadnego ograniczenia |
Zestawienie pokazuje dobitnie skalę luki: nawet po wejściu w życie nowelizacji pacjent onkologiczny będzie chroniony tylko w jednym z czterech wymienionych obszarów. UODO postuluje, by reguły projektowane dla kredytu konsumenckiego objęły cały rynek finansowy, a nie stanowiły wyspy ochrony w morzu przepisów nieuwzględniających specyfiki sytuacji osób po leczeniu nowotworowym.
Dlaczego wniosek trafił do Ministra Finansów, a przepisy proceduje Minister Sprawiedliwości?
Na pierwszy rzut oka może dziwić, że Prezes UODO skierował wniosek do Ministra Finansów i Gospodarki, skoro nowelizacja ustawy o kredycie konsumenckim leży w gestii Ministra Sprawiedliwości. Wynika to z podziału kompetencji: ten konkretny akt prawny, ustawa o kredycie konsumenckim, przypisany jest do właściwości resortu sprawiedliwości, natomiast Minister Finansów i Gospodarki sprawuje nadzór nad rynkiem finansowym jako całością, czyli nad bankami, ubezpieczycielami i instytucjami pożyczkowymi.
Ministerstwo Finansów i Gospodarki potwierdziło, że problem dyskryminacji pacjentów onkologicznych w dostępie do usług finansowych jest realny, i zadeklarowało aktywny udział w trwających pracach legislacyjnych. Nie dysponuje jednak samodzielnymi kompetencjami do przeprowadzenia kompleksowej reformy obejmującej cały sektor. Wniosek UODO trafił zatem do instytucji, która ma wpływ na kształtowanie polityki, ale formalne narzędzie legislacyjne leży gdzie indziej, co samo w sobie ilustruje złożoność problemu: na jego rozwiązanie musi się złożyć współpraca kilku resortów.
Najczęściej zadawane pytania
Co zrobić, jeśli bank lub ubezpieczyciel odmówił mi produktu finansowego, powołując się na historię choroby nowotworowej?
Przy obecnym stanie prawnym, braku przepisów ograniczających czasowo wykorzystywanie takich danych w większości produktów finansowych, możliwości są ograniczone. Warto jednak rozważyć złożenie skargi do Prezesa UODO, jeśli istnieje uzasadnione podejrzenie, że instytucja finansowa przetwarza dane medyczne z naruszeniem RODO, na przykład w zakresie szerszym niż niezbędny do realizacji umowy lub bez odpowiedniej podstawy prawnej. UODO jest organem uprawnionym do prowadzenia postępowań i nakładania sankcji na podmioty naruszające przepisy o ochronie danych.
Czy mogę domagać się zwrotu nadpłaconych składek za lata, gdy ubezpieczyciel stosował wyższe stawki z powodu historii choroby?
Planowane przepisy mają charakter prospektywny, regulują zasady postępowania po ich wejściu w życie i nie odnoszą się do przeszłych decyzji instytucji finansowych. Kwestia ewentualnych roszczeń za okresy wcześniejsze nie jest objęta procedowaną nowelizacją i wymagałaby odrębnej analizy prawnej w każdym konkretnym przypadku.
Kiedy wejdą w życie nowe przepisy chroniące pacjentów onkologicznych?
Dyrektywa unijna, którą Polska wdraża nowelizacją ustawy o kredycie konsumenckim, wyznaczała państwom członkowskim termin implementacji. Prace legislacyjne są w toku, projekt zakłada pięcioletni okres ochrony od zakończenia leczenia w obszarze ubezpieczeń spłaty kredytu konsumenckiego. Konkretna data wejścia przepisów w życie nie została podana w materiale źródłowym UODO, jednak samo procedowanie nowelizacji wskazuje, że zmiany są bliskie uchwalenia.
Czy zgoda na przekazanie danych medycznych ubezpieczycielowi jest naprawdę dobrowolna?
Obowiązujące przepisy dopuszczają, by ubezpieczyciel uzyskał dostęp do dokumentacji medycznej za zgodą pacjenta. UODO zwraca jednak uwagę, że w praktyce taka zgoda bywa warunkiem zawarcia umowy, jej odmowa oznacza po prostu brak produktu. Trudno mówić o swobodnym wyborze, gdy jedyną alternatywą jest wykluczenie z rynku ubezpieczeniowego. To jeden z kluczowych argumentów za wprowadzeniem ustawowych limitów czasowych zamiast pozostawiania tej kwestii mechanizmom zgody, które w relacji ubezpieczyciel–klient mają nierównoważny charakter.
Czy projektowane przepisy obejmą tylko nowotwory, czy też inne poważne choroby?
Zarówno dyrektywa unijna dotycząca umów o kredyt konsumencki, jak i wystąpienie Prezesa UODO koncentrują się na danych o chorobach onkologicznych. Materiał źródłowy nie obejmuje innych schorzeń. Problem dyskryminacji na rynku finansowym może być szerszy i dotyczyć innych diagnoz, jednak na obecnym etapie regulacje skupiają się wyłącznie na pacjentach po leczeniu nowotworowym.
Fot. cottonbro studio / Pexels









