Kufel piwa z pianą na ciemnym tle.

Polska trzecim największym producentem piwa w UE. Branża alarmuje: to może długo nie potrwać

03.09.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Kraje Unii Europejskiej wyprodukowały w 2025 r. 34,4 mld litrów piwa, o 0,7 proc. mniej niż rok wcześniej — wynika z danych Eurostatu. Polska z produkcją 3,5 mld litrów zajęła trzecie miejsce we Wspólnocie, za Niemcami i Hiszpanią. Dane publikowane są w momencie szczególnym: na wrześniowym posiedzeniu Sejm zajmie się projektem zakazu reklamy piwa, który zdaniem branży może podciąć jedną z najsilniejszych pozycji polskiego przemysłu spożywczego.

Unijne podium: Niemcy, Hiszpania, Polska

Z ogólnej unijnej produkcji 32,3 mld litrów stanowiło piwo o zawartości alkoholu powyżej 0,5 proc., a 2,1 mld litrów przypadło na piwa niskoalkoholowe i bezalkoholowe. Największym producentem pozostały Niemcy — 7,4 mld litrów i 21,6 proc. unijnej produkcji. Drugie miejsce zajęła Hiszpania (5,3 mld litrów, 15,5 proc.), a trzecie Polska: 3,5 mld litrów, czyli 10,2 proc. całego wolumenu Wspólnoty. Za nami uplasowały się Niderlandy (2,4 mld litrów) i Francja (2,1 mld). Pięciu największych producentów odpowiadało łącznie za blisko 60 proc. unijnego piwa.

Pozycja Polski robi wrażenie tym bardziej, że cały rynek się kurczy — produkcja w UE spadła rok do roku o 0,7 proc.

Podium pod presją: rynek spada szybciej niż unijna średnia

Za trzecim miejscem w Europie kryje się jednak trend, o którym głośno mówi sama branża. Jak wskazywał w rozmowie z PKB24.pl dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie Bartłomiej Morzycki, spożycie piwa w Polsce spada od lat i to coraz głębiej — z rynku zniknęło już ponad 7 mln hektolitrów, a tylko w pierwszym półroczu tego roku rynek znalazł się 12 proc. na minusie. To spadek wielokrotnie głębszy niż unijna średnia z danych Eurostatu.

W ten obraz wchodzi projekt zakazu reklamy piwa, przyjęty przez sejmową Komisję Zdrowia 29 lipca. Jego autorzy, posłowie Lewicy, uzasadniają regulację ochroną zdrowia publicznego, w szczególności najmłodszych konsumentów — i trudno odmówić wagi problemowi nadmiernego spożycia alkoholu, którego nie kwestionuje także branża. Spór dotyczy narzędzi. Morzycki argumentował w naszej rozmowie, że reklama nie przekłada się bezpośrednio na całkowity poziom spożycia, a skuteczniejszym instrumentem byłby zakaz sklepowych promocji typu „6+6”; wskazywał też na nieproporcjonalność rozwiązań — projekt objąłby również rosnący segment piw bezalkoholowych, w który branża intensywnie inwestuje i który amortyzuje spadki. Według Eurostatu piwa nisko- i bezalkoholowe to już 2,1 mld litrów unijnej produkcji.

Od chmielnika po festyn

Konsekwencje regulacji rozlałyby się szeroko poza browary. Przewodniczący zarządu Stowarzyszenia Polskich Plantatorów Chmielu Mariusz Śmich mówił PKB24.pl podczas tegorocznych Chmielaków Krasnostawskich, że nie ma polskiego piwa bez polskiego chmielu — a ograniczenie możliwości produkcyjnych browarów uderzy w uprawy prowadzone na Lubelszczyźnie od trzech, czterech, pięciu pokoleń. Jego zdaniem w obecnym kształcie przepisów nie przetrwałyby także same Chmielaki, bo zakaz objąłby „propagowanie” tego, co jest kulturą i tradycją regionu. Obaj nasi rozmówcy zgodnie ostrzegali przed tym samym mechanizmem: rynek nie lubi próżni i popyt, którego zakazy nie zlikwidują, przejmą zagraniczne koncerny — z wykorzystaniem pracy i surowców zagranicznych rolników.

Dane Eurostatu dodają tej dyskusji twardy punkt odniesienia. Trzecie miejsce w Unii to nie tylko statystyczna ciekawostka, lecz realny łańcuch wartości: chmielniki, słodownie, browary z pokoleniowymi załogami, transport i gastronomia. Pytanie, przed którym stanie we wrześniu Sejm, brzmi więc w istocie tak: czy cel zdrowotny — którego nikt poważny nie neguje — da się osiągnąć narzędziami, które nie zepchną z podium jednej z niewielu branż, gdzie Polska gra w europejskiej pierwszej trójce. Odpowiedzi na to pytanie udzielą posłowie; rachunek wystawi rynek.

Źródło: Eurostat/PAP Biznes; PKB24.pl

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA