Polska polityka architektoniczna nie istnieje. Wkrótce ma się to jednak zmienić
Polska jest jednym z ostatnich krajów Unii Europejskiej, który nie posiada oficjalnej polityki architektonicznej. Brak spójnych standardów planowania powoduje, że rozwój miast często odbywa się w sposób chaotyczny, a ochrona zabytków zderza się z biurokratycznymi barierami. Sytuację ma zmienić dokument opracowywany przez powołany w Ministerstwie Rozwoju i Technologii zespół doradczy, o którym eksperci będą dyskutować podczas nadchodzącego Kongresu Architektury Polskiej w Warszawie.
Strategia zamiast żywiołu
Polityki architektoniczne funkcjonują już w 35 państwach Europy, wyznaczając standardy jakości budynków, infrastruktury oraz zrównoważonego zarządzania przestrzenią. W Polsce, gdzie miejscowe plany zagospodarowania obejmują jedynie jedną trzecią kraju, inwestycje często opierają się na doraźnych decyzjach, co prowadzi do degradacji krajobrazu.
Piotr Fokczyński, prezes Krajowej Rady Izby Architektów RP, w rozmowie z agencją Newseria wskazuje na wagę nadchodzących zmian:
Oczekujemy, że pojawi się dokument strategiczny, który będzie wyznaczał ramy dla wielu aktów prawa materialnego, które mają bezpośredni wpływ na nasze życie. Taka wielobranżowa koordynacja uporządkuje sytuację i wykorzysta potencjał, który tkwi w wielu resortach oraz dziedzinach życia. Czasami szczegół potrafi zablokować nawet bardzo dobry projekt architektoniczny. Dlatego oczekujemy polityki architektonicznej i zmian nie tylko punktowych, ale takich, które obejmują inne dziedziny życia.
Eksperci podkreślają, że nowa polityka ma ułatwić m.in. modernizację blisko 90 tys. zabytków nieruchomych, pozwalając na łączenie wymogów konserwatorskich ze współczesnymi standardami technicznymi.
Edukacja i legislacja fundamentem zmian
Środowisko projektowe zaznacza, że architektura powinna przestać być postrzegana jako suma pojedynczych obiektów, a stać się narzędziem budowania harmonijnego otoczenia. Choć polskie biura projektowe od lat odnoszą sukcesy międzynarodowe, brakuje systemowych rozwiązań, które przełożyłyby ten sukces na codzienne życie wszystkich obywateli.
Piotr Gadomski, wiceprezes Krajowej Rady Izby Architektów RP, zwraca uwagę na konieczność działania na wielu polach:
Państwo ma politykę zdrowotną, obronną czy transportową, ale nie ma polityki architektonicznej. To powoduje, że funkcjonujemy w żywiole, który chcemy opanować. Gdybyśmy mieli powiedzieć, co jest najważniejsze, to można to streścić do dwóch słów: legislacja i edukacja. To się musi skończyć dokumentami rządowymi w postaci ustaw czy rozporządzeń. Podnoszenie świadomości społecznej i zawodowej to bieg długodystansowy. Kongres da temu impuls.
Architektura jako polski ambasador
Kongres Architektury Polskiej, odbywający się 14–15 maja pod hasłem „Przestrzeń – wartość i odpowiedzialność”, ma być platformą łączącą środowisko zawodowe z przedstawicielami administracji publicznej. Jednym z kluczowych paneli będzie dyskusja o architekturze jako wizytówce Polski za granicą. Polscy twórcy regularnie zdobywają nominacje do prestiżowej nagrody im. Miesa van der Rohe, udowadniając, że rzemiosło budowlane w kraju stoi na najwyższym europejskim poziomie.
Zanim jednak uczestnicy spotkają się w Muzeum Historii Polski, w wielu miastach od 9 maja trwają spacery miejskie, wystawy i projekcje filmowe. Ich celem jest pokazanie mieszkańcom, jak bezpośredni wpływ na ich zdrowie psychiczne i fizyczne ma jakość otaczającej ich przestrzeni publicznej.
Źródło: opracowanie na podstawie serwisu Newseria oraz materiałów Izby Architektów RP, maj 2026 r. — powiedział Piotr Fokczyński, reprezentujący Krajową Radę Izby Architektów RP.









