Kobieta z portfelem, zakupy w sklepie spożywczym

Podwyżki cen chodzą seriami. Firma, która raz podniosła ceny, trzy razy częściej planuje kolejną podwyżkę

20.08.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 3 minut/y

Co trzecia polska firma podniosła ceny w drugim kwartale i co trzecia planuje podwyżki w trzecim — wynika z sierpniowego odczytu Miesięcznego Indeksu Koniunktury Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Najciekawszy wniosek analizy dotyczy jednak mechaniki inflacji: najlepszym predyktorem przyszłej podwyżki jest… poprzednia podwyżka. Firma, która już podniosła ceny, ma ponadtrzykrotnie wyższą szansę zaplanowania kolejnej niż ta, która cenników nie ruszała. Instytut chłodno ocenia też rządową obniżkę VAT na paliwa: to ulga dla wracających z wakacji kierowców, ale nie dla firm — bo te odliczają VAT i liczą się dla nich ceny netto, których program CPN nie zmienia.

Kto podnosi: handel i budowlanka na czele

Według badania PIE w II kwartale ceny podniosło 32 proc. firm, 63 proc. zostawiło cenniki bez zmian, a 5 proc. je obniżyło. Plany podwyżek na III kwartał deklaruje 33 proc. przedsiębiorstw. Rozkład branżowy jest wyrazisty: w minionym kwartale ceny najczęściej podnosiły firmy handlowe (44 proc.) i budowlane (39 proc.), najrzadziej usługowe (15 proc.); w planach na III kwartał handel (40 proc.) goni transport i logistyka (39 proc.). Ciekawa jest zmiana warty w przekroju wielkości: dotychczas podwyżki częściej robiły firmy małe (37 proc.), ale w planach na III kwartał wyróżniają się duże przedsiębiorstwa (40 proc.).

Odsetek podnoszących ceny mocno falował: 22 proc. w IV kwartale 2025 r., skok do 45 proc. w I kwartale 2026 r. i 32 proc. w II kwartale. Instytut studzi przy tym interpretacje kryzysowe: styczniowy skok nie szedł w parze z pogorszeniem ocen barier działalności — to raczej typowa dla początku roku wymiana cenników i efekt wzrostu płacy minimalnej, choć nie można wykluczyć częściowego wpływu marcowych zaburzeń na rynku paliw po eskalacji na Bliskim Wschodzie.

Inflacja ma pamięć

Kluczowe ustalenie analizy dotyczy seryjności podwyżek.

Najlepszą wskazówką, czy firma podniesie ceny, jest to, czy zrobiła to już wcześniej

— pisze Katarzyna Dębkowska w Tygodniku Gospodarczym PIE. Zależność — ponadtrzykrotnie wyższa szansa kolejnej podwyżki u firm, które już podniosły ceny — jest stabilna we wszystkich trzech falach badania. Drugim sygnałem ostrzegawczym są plany podwyżek wynagrodzeń w połączeniu z odczuwaną barierą kosztów pracy i niepewności: firmy handlowe i budowlane łączą oba te elementy ponad dwukrotnie częściej niż usługowe (27 i 24 proc. wobec 11 proc.) — i to one najczęściej wchodzą w serie podwyżek. Dla konsumenta wniosek praktyczny brzmi: presja cenowa w sklepie i na budowie ma charakter inercyjny — raz rozpędzona, nie zatrzymuje się po jednym kwartale.

CPN: ulga dla kierowcy, nie dla firmy

Analiza PIE zawiera też najzgrabniejsze, jakie czytaliśmy, wyjaśnienie granic rządowego programu paliwowego. Obniżka VAT z 23 do 8 proc. (17–31 sierpnia) obniżyła ceny brutto na stacjach — i to realna ulga dla prywatnych kierowców w szczycie powrotów z wakacji. Ale firmy transportowe VAT od paliwa odliczają, więc dla nich liczy się cena netto — a tej dwutygodniowa zmiana stawki nie rusza. Jak podsumowuje PIE, doraźna interwencja podatkowa nie zmienia realnych kosztów prowadzenia działalności ani presji płacowej, które kształtują decyzje cenowe firm w znacznie dłuższej perspektywie. Innymi słowy: CPN działa tam, gdzie boli wyborcę, nie tam, gdzie rodzi się inflacja.

NBP widzi to samo — tylko mocniej

Niezależne dane potwierdzają kierunek. W lipcowym Szybkim Monitoringu NBP aż 55,8 proc. firm spodziewa się wzrostu cen swoich produktów lub usług w III kwartale, głównie przez rosnące koszty zaopatrzenia — odsetek wyższy niż w MIK, co PIE uczciwie tłumaczy inną próbą i innym pytaniem (NBP pyta o oczekiwania, nie o podjęte decyzje). Lipcowa projekcja NBP podniosła prognozę inflacji na 2026 rok do 2,9 proc., wskazując koszty energii i prowadzenia działalności jako główne ryzyko. Jest i jasny punkt: tempo wzrostu płac i płacy minimalnej wyraźnie hamuje, co w kolejnych miesiącach może częściowo rozładować presję kosztową — a więc i cenową.

Dla czytelnika składa się to w prostą mapę na jesień: ceny w handlu, budownictwie i transporcie będą rosły siłą rozpędu niezależnie od dwutygodniowych tarcz podatkowych, a prawdziwy test dezinflacji przyjdzie wtedy, gdy wygasną serie podwyżek — nie wcześniej.

Źródło: Tygodnik Gospodarczy PIE NBP

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA