Oto dlaczego AfD stanowi dla Polski śmiertelne zagrożenie

08.06.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

W niemieckiej polityce dzieje się coś, co powinno budzić w Polsce najwyższy niepokój. Björn Höcke – jeden z najważniejszych i najbardziej wpływowych liderów Alternatywy dla Niemiec (AfD) – przedstawił wizję polityki zagranicznej, która wprost uderza w podstawy bezpieczeństwa naszego kraju. Nie jest to marginalna opinia radykała. Jak podkreśla Patrycja Tepper, analityczka Instytutu Zachodniego, jego wystąpienie odzwierciedla poglądy szeroko obecne w kręgach AfD.

Rewolucja, a nie „poprawa relacji”

Höcke nie mówi o zwykłym ociepleniu stosunków z Rosją. Mówi o fundamentalnej rewolucji w niemieckiej polityce zagranicznej. Według niego obecna linia Berlina wobec Moskwy to „hańba i katastrofa”, stojąca w sprzeczności z „niemieckim duchem”. Niemcy mają wrócić do swojej historycznej roli „rozjemcy i budowniczego mostów” między Wschodem a Zachodem.

Kluczowe elementy tej wizji:

  • Konflikt na Ukrainie jest przedstawiany jako wojna zastępcza USA z Rosją, a nie jako rosyjska agresja na suwerenne państwo.
  • Naturalnym stanem europejskiej polityki ma być strategiczne porozumienie Niemcy–Rosja.
  • Głównym wrogiem tego porozumienia są Stany Zjednoczone, które rzekomo robią wszystko, by do niego nie dopuścić.
  • Höcke postuluje stworzenie osi Niemcy–Rosja–Japonia, która miałaby zrównoważyć wpływy angloamerykańskie.
  • Niemcy mają stać się samodzielnym centrum siły i jednym z biegunów wielobiegunowego świata.
  • Rosja nie jest przeciwnikiem Europy – jest jej „nieodłączną częścią cywilizacji”. Chodzi nie tylko o współpracę gospodarczą, ale o głębokie partnerstwo polityczno-strategiczne.

Dlaczego to śmiertelne zagrożenie dla Polski?

Takie podejście oznacza w praktyce kilka katastrofalnych dla nas scenariuszy:

  1. Porzucenie Ukrainy i zaakceptowanie rosyjskiej strefy wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. Polska, kraje bałtyckie i cała flanka wschodnia NATO stałyby się przedmiotem przetargu wielkich mocarstw.
  2. Niemiecko-rosyjskie porozumienie ponad głowami państw regionu – klasyczny model, który historycznie kończył się dla Polski tragicznie.
  3. Osłabienie NATO i europejskiego filara Sojuszu. Jeśli Niemcy zaczną postrzegać Rosję jako partnera strategicznego, a USA jako głównego rywala, spójność Sojuszu Północnoatlantyckiego runie.
  4. Uznanie rosyjskiej narracji o „wojnie zastępczej” – co de facto legitymizuje agresję Putina i odbiera Ukrainie (a pośrednio Polsce) prawo do obrony.

AfD nie ukrywa, że chce Niemiec jako samodzielnego mocarstwa. W takiej Europie Środkowa i Wschodnia – w tym Polska – byłaby traktowana jako strefa buforowa lub obszar wpływów, a nie jako równoprawni partnerzy.

Historia jako ostrzeżenie

Niestety, historia nie pozostawia złudzeń, jak kończą się dla Polski niemiecko-rosyjskie porozumienia.

Już w XVIII wieku trzy rozbiory Polski były możliwa właśnie dzięki współpracy Prus, Rosji i Austrii. W XX wieku było jeszcze gorzej. Traktat w Rapallo (1922) i zwłaszcza pakt Ribbentrop-Mołotow (1939) pokazały, że gdy Berlin i Moskwa dochodzą do porozumienia, Polska staje się dla nich przeszkodą do usunięcia. Efektem było wspólne najazd na Polskę we wrześniu 1939 roku, IV rozbiór państwa i tragiczne konsekwencje dla milionów Polaków.

Także po 1945 roku ustalenia wielkich mocarstw (w tym ZSRR i Niemiec wschodnich) na długo zamknęły Polskę w sowieckiej strefie wpływów. Za każdym razem, gdy Niemcy i Rosja dogadywały się „ponad naszymi głowami”, Polska traciła suwerenność, terytorium lub wolność.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA