Ostrzał statku w ciśnienie Ormuz i ultimatum Trumpa. Ropa odrabia poniedziałkowe spadki
Notowania ropy naftowej rosną we wtorek po tym, jak w nocy nieznany pocisk uderzył w statek handlowy w Cieśninie Ormuz, a prezydent USA Donald Trump zaostrzył retorykę wobec Teheranu – informuje PAP. Baryłka WTI drożeje o 1,22 proc., do 81,32 dol., a Brent o 1,64 proc., do 85,14 dol. Rynek wymazuje w ten sposób poniedziałkową przecenę – największą od tygodnia – wywołaną nadziejami na szybkie porozumienie z Iranem.
Fala optymizmu przetoczyła się przez rynek w poniedziałek, po tym jak Trump ogłosił wstrzymanie planowanego ataku na Iran i zapowiedział rozpoczęcie negocjacji. Baryłka West Texas Intermediate taniała w ciągu dnia o ponad 6 proc., do około 79,5 dol., a Brent o ponad 5 proc., do nieco ponad 83 dol. – po lipcowej zwyżce kontraktów o ponad 20 proc., wywołanej atakami na tankowce i faktycznym zablokowaniem żeglugi w Zatoce Perskiej. Proponowana umowa ma zakładać natychmiastowe i pełne ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz oraz zakończenie irańskiego programu nuklearnego.
Zniżki cen są wyrazem ulgi, że udało się uniknąć dalszej eskalacji
— powiedział Takahiro Asaoka, analityk rynku surowców w Itochu Research Institute. Zastrzegł zarazem, że trwały spadek cen będzie trudny, dopóki nie zostanie zawarte porozumienie przywracające normalną żeglugę w cieśninie, przez którą przed wybuchem konfliktu przepływała około jedna piąta ropy i skroplonego gazu w światowym handlu.
Nocny incydent i ostrzejszy ton Waszyngtonu
Zastrzeżenia analityków zmaterializowały się szybciej, niż zakładali najwięksi pesymiści. W nocy z poniedziałku na wtorek niezidentyfikowany pocisk uderzył w statek handlowy przepływający przez Cieśninę Ormuz. Według analityków platformy Kpler ruch w cieśninie spadł w ciągu doby o 77 proc., do zaledwie pięciu jednostek – armatorzy ponownie wstrzymują rejsy przez kluczowe wąskie gardło światowego handlu surowcami.
Równolegle zaostrzyła się retoryka polityczna. Trump oświadczył w poniedziałek, że daje Iranowi ostatnią szansę przed – jak to ujął – dekapitacją, a po tym, jak Teheran zdementował jego zapowiedzi wznowienia rozmów, zarzucił irańskim władzom nieszczerość we wpisie w serwisie Truth Social.
Irańskie władze są niewiarygodnie dwulicowe!
— napisał Trump, przekonując, że Teheran sam zabiegał o spotkania, a kolejne rundy rozmów były już zaplanowane. Iran utrzymuje natomiast, że nie prowadzi żadnych bezpośrednich negocjacji z Waszyngtonem, a jedynie rozmowy za pośrednictwem Omanu w sprawie strategicznej cieśniny.
Rząd zapowiada osłonę dla kierowców
Czynnikiem, który może ograniczać wzrosty cen, pozostaje strona podażowa: OPEC+ uzgodnił podniesienie celów wydobycia o 188 tys. baryłek dziennie od września, finalizując odwracanie dobrowolnych cięć produkcji z 2023 r.
Dla polskich kierowców rynkowa huśtawka oznacza jednak utrzymanie niepewności. To skok notowań ropy i gotowych paliw po lipcowym zaostrzeniu konfliktu wywindował ceny na stacjach do rekordowych poziomów – diesel przebił 8 zł za litr, a benzyna 95 jest najdroższa od czterech lat. Rząd zapowiada, że na ostatnie dwa tygodnie wakacji wprowadzi mechanizm osłonowy dla kierowców, choć szczegóły rozwiązania nie są jeszcze znane. Trwałe uspokojenie rynku będzie możliwe dopiero wtedy, gdy Waszyngton i Teheran uzgodnią nie tylko sam fakt prowadzenia rozmów, ale przede wszystkim bezpieczne odblokowanie żeglugi w Ormuz – a nocny incydent pokazuje, jak krucha jest ta perspektywa.
Źródło: PAP









