Litewski żołnierz strzela z karabinu maszynowego w lesie

Litwa kieruje wojsko na granicę z obwodem królewieckim. Chodzi o mobilizację w Rosji

08.10.2026
Redakcja
Czas czytania: < 1 minuta

Litewskie siły zbrojne wesprą straż graniczną w ochronie granicy z rosyjskim obwodem królewieckim — poinformował w środę minister spraw wewnętrznych Martynas Katelynas. Decyzja zapadła po incydencie na granicy łotewsko-białoruskiej, o którym pisaliśmy, oraz — jak podaje minister — po pojawieniu się sygnałów wskazujących, że Rosja może ogłosić mobilizację. Katelynas podkreśla, że sytuacja na litewskiej granicy jest spokojna, a rozmieszczenie żołnierzy ma charakter prewencyjny. Relacjonuje litewski nadawca publiczny LRT za agencją BNS.

Decyzja i jej uzasadnienie

Zwróciłem się do ministra obrony Robertasa Kaunasa o skierowanie litewskich sił zbrojnych do pomocy straży granicznej w ochronie granicy z obwodem królewieckim.

— napisał na Facebooku Martynas Katelynas, minister spraw wewnętrznych Litwy.

Jak wyjaśnił, decyzję podjęto po incydencie na granicy z Łotwą, po przeanalizowaniu ogólnej sytuacji bezpieczeństwa w regionie oraz w związku z sygnałami wskazującymi, że Rosja może ogłosić mobilizację. Jest to twierdzenie samego ministra; nie znajduje ono na razie niezależnego potwierdzenia w dostępnych źródłach.

Minister zaznaczył, że obecnie na litewskiej granicy nie ma powodów do niepokoju, a granica jest chroniona. Litewskie MSW podkreśla, że służby stale monitorują sytuację, a wojsko ma zwiększyć siły dostępne w regionie i umożliwić reakcję na ewentualne incydenty.

Wcześniej tego samego dnia Katelynas ocenił incydent na Łotwie jako kolejną eskalację, budzącą obawy, że do podobnych prowokacji może dojść również na granicy litewskiej. Zapewnił zarazem, że Litwa jest na takie zdarzenia przygotowana.

Co wydarzyło się na Łotwie

Łotewskie siły zbrojne podały, że na początku tygodnia grupa co najmniej 20 migrantów, prowadzona przez zamaskowanych i uzbrojonych przewodników, próbowała nielegalnie przekroczyć granicę łotewsko-białoruską. Przewodnicy grozili żołnierzom oraz aktywnie zachęcali i napędzali grupę w stronę Łotwy.

Kilka godzin po tym zdarzeniu zamaskowane osoby weszły na terytorium Łotwy, uszkodziły skrzynkę rozdzielczą energii elektrycznej i ukradły kamery monitoringu, po czym wróciły na stronę białoruską, zanim dotarł tam patrol straży granicznej.

Źródło: LRT, BNS

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA