Labubu i picie ciepłej wody. Oto jak Chiny zdobywają serca zachodniej młodzieży
Przez dekady Chiny budowały swoją potęgę gospodarczą i militarną, jednak miały problem z podbijaniem serc i umysłów na Zachodzie. Teraz sytuacja ulega zmianie. Dzięki takim trendom jak „Chinamaxxing” na TikToku, wizytom topowych influencerów oraz globalnemu szaleństwu na punkcie figurek Labubu, Państwo Środka zaczyna być postrzegane jako „fajne”. Czy to trwały trend, czy tylko chwilowa moda zrodzona z rozczarowania Zachodem?
Nowa twarz Chin: Od pociągów po popkulturę
To, co kiedyś było uznawane za stereotypowo chińskie zachowania – picie ciepłej wody czy jedzenie kleiku ryżowego – dziś podbija media społecznościowe jako trend „stawania się Chińczykiem”. Ale „soft power” Chin to nie tylko internetowe wyzwania. To realne obrazy nowoczesności, które trafiają do milionów odbiorców na całym świecie.
Amerykańscy influencerzy, tacy jak IShowSpeed czy Hasan Piker, zachwycają się podczas swoich podróży lśniącą infrastrukturą: pociągami dużych prędkości i futurystycznymi pokazami świateł LED. Gwiazda NBA Victor Wembanyama spędza czas na medytacji w świątyni Shaolin, a nowa kurtka Adidas inspirowana strojami dynastii Tang stała się viralowym hitem modowym. Nawet rynek zabawek został zdominowany przez Labubu – postać stworzoną przez chińską firmę, która stała się globalną obsesją.
Państwo Środka chce być fajne
Chiny przez lata zmagały się z wizerunkiem kraju autorytarnego, co skutecznie hamowało ich wpływy kulturowe. Cenzura rządu ograniczała kreatywność, a próby narzucania państwowej wizji „fajności” kończyły się porażką (czego przykładem był wysokobudżetowy, lecz zapomniany film „Wielki Mur” z Mattem Damonem).
Choć polityka Pekinu pozostaje twarda, co potwierdzają niedawne wyroki dla prodemokratycznych działaczy w Hongkongu, zmienił się sposób komunikacji ze światem:
- Łatwiejsza turystyka: Rząd ułatwił obcokrajowcom odwiedzanie Chin, pozwalając im na interakcję z „normalnym” życiem, które często zaskakuje turystów swoją różnorodnością.
- Glittering infrastructure: Podczas gdy w USA infrastruktura bywa przestarzała, chińskie superszybkie koleje stanowią namacalny dowód postępu, który imponuje młodym ludziom.
Amerykański kryzys paliwem dla chińskiego sukcesu
Zdaniem badaczy, wzrost atrakcyjności Chin może wynikać nie tyle z nagłej miłości do tego kraju, co z kryzysu wizerunkowego Stanów Zjednoczonych. Polityczne i kulturowe pęknięcia w Ameryce znacząco osłabiły jej atrakcyjność jako jedynego wzorca do naśladowania.
Ying Zhu, badaczka chińskiego „soft power”, zauważa:
Atrakcyjność Chin w tej chwili jest bardziej reakcją na to, co dzieje się w USA, niż autentycznym entuzjazmem dla samych Chin. Trendy kulturowe przychodzą i odchodzą, a moda jest wrażliwa na przesunięcia geopolityczne.
Czy to tylko chwilowa moda na Chiny?
Zmiana postaw, zwłaszcza wśród młodszego pokolenia Amerykanów, ma realne skutki polityczne. Z badań wynika, że młodzi ludzie w USA mniej obawiają się utraty globalnej dominacji na rzecz Chin niż ich rodzice. Może to osłabić poparcie dla radykalnych ruchów wymierzonych w Pekin, takich jak zakaz TikToka.
Pekin jednak wciąż zachowuje czujność. Chińskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego ostrzegło ostatnio rodzimych influencerów przed pokazywaniem wyłącznie „glamouru” życia na Zachodzie, nazywając to formą „miękkiej agresji” zachodniej ideologii. To pokazuje, że mimo globalnych sukcesów Labubu, walka o serca i umysły na linii Wschód-Zachód wciąż pozostaje podszyta nieufnością.
Źródło: The New York Times









