KGHM znów gwiazdą rekordowej sesji na GPW. Miedź w Nowym Jorku o krok od historycznego maksimum
Kurs KGHM rośnie w środę o ponad 2 proc. i należy do spółek, które wypchnęły WIG20 powyżej historycznej bariery 4000 punktów. Miedziowemu koncernowi sprzyjają notowania surowca — ceny miedzi na nowojorskiej giełdzie COMEX znalazły się w pobliżu historycznego maksimum, a rynek czeka na rozstrzygnięcia w sprawie amerykańskich ceł — wynika z danych GPW oraz doniesień WNP.pl i Interii.
Lubiński koncern kontynuuje passę z wtorku, gdy okazał się najmocniejszą spółką z grona dwudziestu największych firm warszawskiego parkietu podczas sesji, na której rekordy ustanowiły WIG, WIG20 i mWIG40. W środę, przy zwyżce przekraczającej momentami 2 proc., papiery KGHM notowane są w pobliżu historycznych maksimów, a spółka pozostaje jednym z liderów trwającej hossy — w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy jej akcje należały do najsilniej drożejących walorów na GPW.
Cła napędzają rajd na rynku miedzi
Paliwem dla notowań jest globalny rynek surowca. Miedź na COMEX operuje tuż pod historycznym szczytem, a na Londyńskiej Giełdzie Metali metal notował w tym roku rekordowe poziomy w okolicach 13,4 tys. dolarów za tonę. Kluczowym motorem ostatniej fazy rajdu pozostają — jak wskazują analitycy cytowani przez CNBC i PAP Biznes — obawy o amerykańskie taryfy: perspektywa objęcia cłami importu rafinowanej miedzi do USA skłania handlujących do przyspieszonego ściągania metalu za ocean, co widać w zaskakująco dużym napływie surowca do amerykańskich magazynów i wywołuje ograniczenia podaży na pozostałych rynkach. Inwestorzy czekają teraz na decyzje Waszyngtonu, które przesądzą o kierunku przepływów miedzi w kolejnych kwartałach.
Popytowi sprzyja też fundamentalny obraz rynku: główni światowi producenci obniżali prognozy wydobycia, a banki inwestycyjne od miesięcy wskazują na wyraźny deficyt surowca. Do tego dochodzi strukturalny wzrost zapotrzebowania związany z elektryfikacją i transformacją energetyczną.
Drogie srebro dokłada się do wyników
KGHM korzysta podwójnie, bo obok miedzi drożeje również srebro, które koncern wydobywa jako jeden z największych producentów na świecie. Wysokie ceny obu metali wyraźnie wspierają przychody grupy, choć analitycy od dawna przypominają, że kluczowe dla skonsumowania surowcowej hossy będzie utrzymanie dyscypliny kosztowej. W tym kontekście spółka rozwija portfel projektów OZE, które mają obniżyć koszty energii, i analizuje m.in. wykorzystanie wodoru — zwraca uwagę „Parkiet”.
Ryzykiem dla kontynuacji rajdu pozostają natomiast rekordowe zapasy miedzi zgromadzone na giełdach oraz scenariusz, w którym decyzje celne USA okażą się łagodniejsze od oczekiwań — wówczas część premii wbudowanej w ceny surowca mogłaby wyparować, a wraz z nią impuls, który ciągnie dziś kurs lubińskiego koncernu.
Źródło: WNP.pl, Interia, „Parkiet”, PAP Biznes









