wycieczka w góry

Jak spakować się w góry? Oto jakie błędy zwykle popełniają Polacy

17.06.2026
Redakcja
Czas czytania: 4 minut/y

Góry pozostają jednym z najchętniej wybieranych kierunków letniego wypoczynku w Polsce, a chęć wyjazdu w te regiony deklaruje już co ósmy badany. Najnowsze analizy rynku turystycznego z czerwca 2026 roku pokazują jednak niepokojący trend: wielu turystów wciąż pakuje się na szlak tak, jak na zwykły spacer po miejskim deptaku. Wysoka temperatura w dolinach skutecznie usypia czujność wędrowców, przez co kluczowe błędy rzutujące na bezpieczeństwo i zdrowie są popełniane jeszcze przed opuszczeniem domu.

Najważniejsze:

  • Bliskość natury jest kluczowym kryterium wyjazdowym dla niemal 35% Polaków, a ponad 38% badanych szuka atrakcyjnego stosunku ceny do jakości.
  • Aż 42% osób aktywnych fizycznie nigdy nie korzystało z termoaktywnej odzieży z wełny merino, wybierając na szlak niebezpieczną w warunkach górskich bawełnę.
  • Tradycyjna bawełniana koszulka po intensywnym podejściu działa jak mokry kompres, co przy nagłym otwarciu przestrzeni na grani prowadzi do gwałtownego wychłodzenia organizmu.
  • Kompletny ekwipunek na jednodniowy trekking musi opierać się na systemie trzech warstw oraz zawierać m.in. mapę offline, apteczkę i powerbank.

Jakie błędy najczęściej popełniają Polacy przed wyjściem na szlak?

Z opublikowanego raportu „Wakacyjne plany Polaków 2026” wynika, że przy planowaniu letnich urlopów coraz większe znaczenie ma dla nas aktywność oraz bezpośredni kontakt z przyrodą. Polacy chcą wypoczywać świadomie, jednak świadomość ta nie zawsze idzie w parze z odpowiednim przygotowaniem sprzętowym. Trekking w powszechnej świadomości przestał być kojarzony wyłącznie z wielodniową, wycieńczającą wyprawą z ciężkim ekwipunkiem. Dziś to także kilkugodzinny marsz po Beskidach, rodzinny wypad w Karkonosze czy rekreacyjny spacer z kijkami po tatrzańskich dolinach.

Problem polega na tym, że nawet z pozoru łatwa i krótka trasa potrafi szybko stać się wymagająca i niebezpieczna. Podstawowe błędy to zbyt późna godzina wyjścia, zabieranie niewystarczającej ilości płynów oraz całkowite ignorowanie prognoz pogody dedykowanych wyższym partiom gór. Największe zagrożenie generuje jednak ubiór. Wyjście na grań w cienkiej bluzie i krótkich spodenkach, bez warstwy chroniącej przed nagłym wiatrem lub deszczem, to prosty sposób na doprowadzenie do hipotermii, zwłaszcza po przejściu gwałtownej, letniej burzy.

Dlaczego wełna merino wypiera tradycyjną bawełnę?

Kluczem do utrzymania właściwej termiki ciała w zmiennych warunkach jest ubiór warstwowy. Pierwsza warstwa ma za zadanie sprawnie odprowadzać wilgoć od skóry, druga zatrzymuje wygenerowane ciepło, a trzecia stanowi barierę dla wiatru i opadów. Powszechnie stosowana bawełna chłonie wodę jak gąbka i schnie wyjątkowo długo, przez co staje się zimnym okładem dla rozgrzanego ciała. Z tego powodu fani gór coraz częściej sięgają po alternatywne materiały.

Z badania przeprowadzonego przez polską markę Paterns wśród osób aktywnych fizycznie wynika, że 58% respondentów miało już kontakt z odzieżą z wełny merino. W tej grupie 14% deklaruje, że nosi ją zawsze, 19% często, a 26% sporadycznie. Warto jednak zauważyć, że wciąż 42% Polaków nigdy nie próbowało tego typu rozwiązań. Przy wyborze odzieży sportowej konsumenci najczęściej zwracają uwagę na komfort noszenia oraz brak podrażnień (39% wskazań) oraz cenę (również 39%). Na dalszych miejscach plasuje się oddychalność materiału (32%) oraz jego lekkość (28%).

Współzałożycielka marki Paterns, Kasia Lamik, zwraca uwagę na fakt, że wełna kojarzy nam się niesłusznie wyłącznie z okresem zimowym, podczas gdy jej właściwości doskonale odpowiadają na letnie, zmienne warunki atmosferyczne:

Dobre ubranie w góry nie powinno być przypadkowe. Najważniejsze jest to, żeby pracowało razem z ciałem: odprowadzało wilgoć, nie obcierało, dawało komfort termiczny i nie zajmowało połowy plecaka. Wiele osób kojarzy wełnę głównie z zimą, tymczasem merino bardzo dobrze sprawdza się także latem, właśnie dlatego, że pomaga regulować temperaturę i ogranicza uczucie wilgoci na skórze. To ważne szczególnie wtedy, gdy na jednej trasie mamy słońce, wiatr, wysiłek, przerwę na szczycie i zejście w zupełnie innych warunkach.

— wskazuje Kasia Lamik, której przedsiębiorstwo od 2017 roku rozwija produkcję odzieży termoaktywnej w Polsce, a w 2025 roku uruchomiło platformę drugiego obiegu ubrań wełnianych Merino Freaks.

Co na temat ubioru mówi medycyna górska?

Z medycznego punktu widzenia odpowiedni dobór materiałów tekstylnych ma bezpośredni wpływ na wydolność ludzkiego organizmu oraz zapobieganie urazom i chorobom wywołanym ekspozycją na czynniki atmosferyczne. Odpowiednia cyrkulacja powietrza i sprawne odparowywanie potu pozwalają na zachowanie stałej temperatury głębokiej ciała, niezależnie od intensywności podejmowanego wysiłku fizycznego.

Z kolei Agnieszka Wiernik, doświadczony lekarz medycyny górskiej, która testowała odzież termoaktywną w ekstremalnych realiach himalajskich, potwierdza użytkowe oraz zdrowotne uzasadnienie stosowania tego surowca jako pierwszej warstwy ubioru:

Podczas wyprawy w Himalaje, przy ograniczonym dostępie do prania i mycia, mogłam nosić jedną koszulkę przez kilka dni bez nieprzyjemnego zapachu. Ogromnym ułatwieniem było też to, że można ją było szybko wyprać ręcznie i wysuszyć nawet w warunkach obozowych. Co ważne, mimo upału i dużego wysiłku nie czułam, żeby było mi w niej za ciepło. Z medycznego punktu widzenia dobra pierwsza warstwa pomaga odprowadzać wilgoć od skóry i zmniejsza ryzyko wychłodzenia po wysiłku, zwłaszcza gdy pogoda nagle się zmienia. Merino jest dla mnie podstawą na długie trekkingi, bo łączy komfort, termoregulację i higienę w warunkach.

— wyjaśnia Agnieszka Wiernik. Ekspertka dodaje, że na szlaku kluczowa jest pokora, rozsądne tempo, regularne nawadnianie oraz stała gotowość do zawrócenia z obranej trasy, co w trudnych warunkach jest przejawem dojrzałości, a nie słabości.

Co powinno znaleźć się w plecaku na jednodniowy trekking?

Kompletowanie ekwipunku na jednodniowe wyjście w góry powinno być odpowiedzią na realne ryzyka występujące na szlaku. Przemyślana lista niezbędnych rzeczy obejmuje:

  • Wygodne i sprawdzone buty z twardą, przyczepną podeszwą (nigdy nowe, zakładane pierwszy raz na trasę).
  • Oddychającą bieliznę oraz koszulkę termoaktywną (np. z wełny merino).
  • Lekką bluzę lub koszulkę z długim rękawem (longsleeve) jako warstwę docieplającą.
  • Kompaktową kurtkę przeciwwiatrową i przeciwdeszczową.
  • Okulary przeciwsłoneczne, nakrycie głowy oraz krem z wysokim filtrem UV.
  • Odpowiedni zapas wody oraz wysokoenergetyczne przekąski (np. coś słodkiego).
  • Naładowany telefon komórkowy z zainstalowanymi mapami offline oraz zewnętrzny powerbank.
  • Podstawową apteczkę osobistą.

Przed wyruszeniem w trasę należy bezwzględnie pozostawić bliskim lub znajomym informację o dokładnym przebiegu planowanej ścieżki oraz szacowanej godzinie powrotu.

Jakie są najważniejsze zasady ubioru wielowarstwowego w górach?

Ubiór wielowarstwowy, zwany popularnie ubiorem na cebulkę, składa się z trzech współpracujących ze sobą elementów. Pierwsza warstwa (bielizna termoaktywna) przylega do ciała i odpowiada za transport wilgoci na zewnątrz. Druga warstwa (bluza, polar) izoluje termicznie i zatrzymuje ciepło przy ciele. Trzecia warstwa (kurtka z membraną) chroni przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak ulewny deszcz, śnieg czy porywisty wiatr, jednocześnie pozwalając na odparowywanie wilgoci z warstw wewnętrznych.

Dlaczego bawełna nie sprawdza się na górskim szlaku?

Bawełna posiada silne właściwości higroskopijne, co oznacza, że bardzo szybko wchłania pot wytwarzany przez organizm podczas wysiłku, ale zatrzymuje go wewnątrz swoich włókien i schnie wyjątkowo wolno. W rezultacie, po intensywnym podejściu pod górę, koszulka staje się ciężka i zimna. Gdy turysta wychodzi na otwartą, wietrzną grań lub zatrzymuje się na dłuższy odpoczynek, mokry materiał zaczyna działać jak wychładzający kompres, co drastycznie zwiększa ryzyko przeziębienia lub groźnego dla życia wychłodzenia organizmu.

Co spakować do plecaka na jednodniową wyprawę?

Do plecaka na jednodniowy trekking należy spakować odzież na zmianę (w tym ciepłą bluzę i kurtkę przeciwdeszczową), nakrycie głowy, okulary przeciwsłoneczne oraz krem z filtrem UV. Niezbędne jest zabranie odpowiedniej ilości wody i jedzenia o wysokiej kaloryczności. W celach bezpieczeństwa w ekwipunku musi znaleźć się apteczka, naładowany telefon z mapami działającymi bez dostępu do sieci komórkowej, powerbank oraz źródło światła (np. latarka czołowa), na wypadek gdyby wędrówka przedłużyła się do zmierzchu.

Źródło: Materiały prasowe Paterns

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA