Klucze w ręce, zamek w drzwiach.

Jak Polacy finansują zakup mieszkania? Po 35. roku życia następuje spora zmiana

31.03.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Wiek staje się w Polsce głównym wyznacznikiem sposobu finansowania nieruchomości. Podczas gdy młodzi nabywcy są niemal całkowicie uzależnieni od decyzji banków, osoby powyżej 35. roku życia w większości realizują transakcje za gotówkę. Ten drastyczny podział sprawia, że na rynku wtórnym dochodzi do nierównej walki o te same metraże, w której „żywy pieniądz” staje się najsilniejszą kartą przetargową, spychając kredytobiorców na dalszy plan.

Finansowa cezura 35 lat

Dane z serwisu Otodom wskazują na wyraźną granicę demograficzną w portfelach kupujących. W grupie do 35. roku życia aż 55% nabywców opiera zakup na kredycie hipotecznym, a zaledwie co trzecia osoba może pozwolić sobie na dominujący udział środków własnych. Sytuacja odwraca się po przekroczeniu 35 lat – wtedy już blisko 60% transakcji ma charakter gotówkowy, a zapotrzebowanie na wsparcie banku deklaruje jedynie co czwarty kupujący.

Paweł Jarząbek wskazuje na konkretne przyczyny tej zmiany:

W tej grupie kredyt jako główne źródło finansowania zakupu deklaruje już tylko 25% nabywców, czyli o 30 p.p. mniej niż wśród osób poniżej 35. roku życia. Jednocześnie niemal 6 na 10 transakcji ma charakter zdecydowanie gotówkowy. Osoby po 35. roku życia miały po prostu więcej czasu na zgromadzenie kapitału. Po drugie, dla wielu z nich nie jest to pierwsza transakcja. Zakup kolejnego mieszkania bywa pokrywany ze sprzedaży poprzedniego.

— podkreśla Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań rynku i analiz Otodom. Ekspert dodaje również, że kluczowe jest nastawienie do długu, który dla 70% mężczyzn jest źródłem silnego stresu i dyskomfortu psychicznego.

Rywalizacja o te same metraże

Problem polega na tym, że obie grupy – mimo różnej zasobności portfela – szukają niemal identycznych nieruchomości. Średni metraż poszukiwanego lokalu oscyluje wokół 54-55 mkw., a zainteresowanie skupia się na mieszkaniach dwu- i trzypokojowych z rynku wtórnego. W starciu o ten sam lokal klient gotówkowy niemal zawsze wygrywa z kredytobiorcą ze względu na szybkość i pewność transakcji.

To o tyle istotne, że uwaga obu grup koncentruje się przede wszystkim na mieszkaniach z drugiej ręki. Gotówka oznacza szybkość i większą pewność transakcji, podczas gdy procedura kredytowa wiąże się z czasem i spełnieniem dodatkowych warunków. Przy zbliżonej cenie to właśnie ta różnica często przesądza o wyborze oferty.

— zaznacza Paweł Jarząbek i dodaje, że forma finansowania zyskuje dziś fundamentalne znaczenie w oczach indywidualnych sprzedających.

Regionalne bastiony gotówki

Mapa Polski pokazuje, że stopień „ugotówkowienia” rynku jest silnie uzależniony od lokalizacji. Największa dysproporcja występuje w Trójmieście, gdzie różnica w udziale transakcji gotówkowych między obiema grupami wiekowymi wynosi aż 43 p.p. Oznacza to, że dla młodych kredytobiorców rynek nadmorski jest obecnie jednym z najtrudniejszych w kraju.

Z kolei Katowice wyrastają na lidera transakcji bez udziału banku – tam aż 72% osób powyżej 35. roku życia kupuje lokum za własne środki. Wysokie wyniki odnotowano także w Łodzi (67%). Warszawa pozostaje blisko średniej krajowej – 35% młodych warszawiaków i 55% starszych nabywców deklaruje możliwość zakupu mieszkania bez zaciągania kredytu. Najmniejsze różnice między pokoleniami odnotowano we Wrocławiu i Poznaniu, gdzie dystans ten wynosi jedynie 18 p.p.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA