Jacht w Abu Zabi, kryptowaluty w Caracas i puste tankowce. „Financial Times” odsłania kulisy afery w Orlenie
Spotkanie na jachcie podczas wyścigów Formuły 1 w Abu Zabi, 230 mln dolarów zaliczki przelanej w pięć dni bez żadnych zabezpieczeń, a potem portfele kryptowalutowe przekazywane w restauracjach i hotelach Caracas — brytyjski „Financial Times” ujawnił 15 września nieznane wcześniej szczegóły nieudanego „zakupu” wenezuelskiej ropy przez szwajcarską spółkę Orlenu. Jak podaje za dziennikiem Bankier.pl, polskie władze oszacowały straty na tej relacji biznesowej na 424 mln dolarów, czyli około 1,6 mld zł.
Co już wiedzieliśmy
O Orlen Trading Switzerland (OTS) usłyszano w Polsce w kwietniu 2024 roku, gdy nowy zarząd płockiego koncernu poinformował o odpisie na 1,6 mld zł (ok. 400 mln dolarów). Na kwotę tę składały się m.in. zaliczki wpłacone w grudniu 2023 roku pośrednikom za dostawy ropy z Wenezueli, do których nigdy nie doszło — największa część, około 230 mln dolarów, trafiła do dubajskiej spółki założonej w 2021 roku przez obywatela Hongkongu.
Jak wskazywał w Sejmie wiceminister aktywów państwowych Robert Kropiwnicki, oprócz utraconych zaliczek Orlen poniósł około 100 mln dolarów kosztów towarzyszących, z czego blisko 30 mln dolarów to opłaty za bezczynny postój sześciu wyczarterowanych tankowców. Były prezes Orlenu Daniel Obajtek odpierał zarzuty o brak nadzoru, twierdząc, że zarząd OTS powołano zgodnie z procedurami, a decyzje finansowe podejmowano kolegialnie w ramach zatwierdzonych limitów. Nowy zarząd złożył w sprawie zawiadomienie do prokuratury.
Plan z jachtu w Abu Zabi
Ustalenia „Financial Times” cofają całą historię do końca listopada 2023 roku. Jak podaje dziennik, wszystko zaczęło się podczas weekendu z wyścigami Formuły 1 na jachcie należącym do dubajskiej firmy Hannon International. Jej prezes Kam Ho „Alex” Tse — wówczas 25-letni trader z Hongkongu z doświadczeniem w handlu ropą z Iraku i Wenezueli — spotkał się z prezesem OTS, opisywanym jako Samer A., i otrzymał zlecenie sprowadzenia dla Orlenu wenezuelskiej ropy. Umowę na 6 mln baryłek ropy odmiany Merey 16 za 345 mln dolarów podpisano 29 listopada 2023 roku.
Zgodnie z warunkami kontraktu szwajcarska spółka Orlenu przelała do Hannon International 230 mln dolarów zaliczki w ciągu pięciu dni od podpisania — bez uzyskania jakichkolwiek zabezpieczeń czy gwarancji.
Kontekst tłumaczył apetyt na ryzyko. W październiku 2023 roku administracja Joe Bidena tymczasowo zawiesiła sankcje na wenezuelską ropę, licząc na demokratyczne wybory u Maduro — dla traderów otworzyło się okienko na tani surowiec. Ceną było jednak wysokie ryzyko: państwowy koncern PDVSA, odcięty od globalnego systemu finansowego, chętnie przyjmował przedpłaty w kryptowalucie Tether (USDT), tokenie utrzymującym sztywny kurs do dolara.
Dolary zamienione na tokeny
Kontrakt OTS z Hannon nie wspominał ani o walutach cyfrowych, ani o pośrednikach — mimo to, według „Financial Times”, „Alex” Tse zamienił gotówkę od spółki-córki Orlenu na USDT. W operację zaangażował kolejne firmy z Dubaju, w tym Horizon Global, której przekazał 135 mln dolarów; z tej kwoty 50 mln dolarów zniknęło i jest przedmiotem sporu sądowego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Innym pośrednikiem w wymianie dolarów na kryptowaluty był — jak ustalił dziennik — 46-letni Włoch Vitonicola Mariano z firmy Lexcor Energy, wcześniej m.in. zarządzający włoską restauracją w Londynie i prowadzący działalność w załatwianiu wiz do Rosji, gdzie obecnie mieszka.
Gdy zakontraktowane supertankowce (Olympic Trophy, Hili oraz FPMC C Melody) stanęły na kotwicy przy wenezuelskim terminalu José, Tse udał się w styczniu 2024 roku do Caracas — poruszając się, według relacji dziennika, opancerzonymi samochodami z uzbrojoną ochroną.
Dalszy przebieg „Financial Times” opisuje jako łańcuch przekazań nośników z kryptowalutą. 5 stycznia 2024 r. w hotelu El Ávila broker José Castillo z agencji Synergy miał otrzymać około 60 mln USDT, a 28 stycznia — w restauracji — kolejne 50 mln USDT. 25 lutego i 8 marca inny pośrednik, Juan Rodríguez z firmy Consulting Services, dostał dwa nośniki po 11 mln USDT. Łącznie, jak podaje dziennik, pośrednicy w Caracas przyjęli ponad 132 mln dolarów w kryptowalucie.
Puste statki i zerwany kontrakt
Efektu nie było. Żaden z pośredników nie doprowadził do załadowania ropy na statki Orlenu, a kontakt z brokerami się urwał. Próba ratowania transakcji przez zakup 1 mln baryłek oleju opałowego zakończyła się wydaniem zaledwie połowy ładunku o wartości 28,8 mln dolarów. Nowy zarząd Orlenu pod kierownictwem Ireneusza Fąfary zerwał kontrakt 28 marca 2024 roku i nakazał wycofanie floty, a wewnętrzny audyt ocenił szanse na odzyskanie środków od Hannon na 10 proc.
Symboliczną puentę dopisała sama Wenezuela: dwa dni po unieważnieniu umowy przez Orlen te same terminale załadowały ropę dla indyjskiego koncernu Reliance. Samer A. został zatrzymany w ZEA w styczniu 2025 roku na podstawie noty Interpolu, ale tamtejszy sąd odmówił jego ekstradycji do Polski i mężczyznę zwolniono.
Sprawa OTS to jak dotąd najdroższa pojedyncza wpadka w historii państwowego koncernu — i test tego, jak spółka Skarbu Państwa zarządzała ryzykiem, powierzając setki milionów dolarów pośrednikom bez zabezpieczeń. Ustalenia „Financial Times” pokazują, jak daleko od Płocka i jak blisko szarej strefy globalnego handlu ropą toczyła się ta operacja. Odpowiedź na pytanie o odpowiedzialność należy teraz do prokuratury.
Źródło: Financial Times; Bankier.pl










