Izrael

Izrael policzył głosy: nikt nie ma większości. Likud bez dowodów mówi o „kradzieży” wyborów

30.10.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Ostateczne wyniki wyborów w Izraelu pozostawiają zarówno prawicowy blok premiera Benjamina Netanjahu, jak i opozycję Gadiego Eisenkota poniżej progu 61 mandatów koniecznych do utworzenia rządu. Według Centralnej Komisji Wyborczej Likud z twardoprawicowymi sojusznikami zdobył 53 miejsca w 120-osobowym Knesecie — wobec 64 w wyborach 2022 roku — a blok Eisenkota 48. Partie arabskie, Zjednoczona Lista i Ra’am, z 19 mandatami osiągnęły najlepszy wynik w historii — i to wokół nich rozpala się powyborczy spór: Likud, nie przedstawiając dowodów, oskarża je o „kradzież” wyborów, a przewodniczący komisji wyborczej zwrócił się do Szin Betu o zbadanie podejrzeń zagranicznego finansowania.

Arytmetyka bez wyjścia — i warunki Eisenkota

Liczenie głosów zakończono, choć do czasu certyfikacji możliwe są jeszcze „drobne korekty” — wyniki trafią do prezydenta Izaaka Herzoga w najbliższą środę, nowy Kneset ma zostać zaprzysiężony 10 listopada, a partie mogą kwestionować rezultaty do 18 listopada.

Przed Eisenkotem trudna droga koalicyjna — i tu wyniki przynoszą istotne doprecyzowanie wobec kampanijnych deklaracji: większość partii jego bloku odrzuca oparcie rządu na ugrupowaniach arabskich, a sam Eisenkot stwierdził, że żadne z nich nie spełnia jego warunków partnerstwa. To oznacza, że rekordowe 19 mandatów Zjednoczonej Listy i Ra’am — na papierze klucz do większości — na razie nie ma politycznego zastosowania po żadnej stronie.

„Islamizacja Izraela” kontra „absurdalne oskarżenia”

Obóz premiera zintensyfikował tymczasem narrację, która pojawiła się już w noc wyborczą, gdy exit polls pokazały gorszy od oczekiwań wynik jego bloku. Likud oświadczył w czwartek — nie przedstawiając dowodów — że zagraniczna ingerencja miała „na celu ułatwienie obcego przejęcia Knesetu, islamizację Izraela i obalenie prawicowego rządu”.

Oświadczenie padło dzień po tym, jak sędzia Sądu Najwyższego Noam Sohlberg, przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej, zwrócił się do agencji bezpieczeństwa Szin Bet o zbadanie „poważnych podejrzeń” niewłaściwego wpływu poprzez finansowanie od podmiotów zagranicznych — zastrzegając zarazem, że nie może ręczyć za zasadność tych podejrzeń i polecając służbom ich weryfikację. Oskarżany o mobilizowanie arabskich wyborców Katar zaprzeczył ingerencji, nazywając zarzuty „w równym stopniu absurdalnymi, co niebezpiecznymi”. Liderzy opozycji również wezwali do pełnego śledztwa — ostrzegając jednocześnie przed wykorzystywaniem oskarżeń do podważania wyniku wyborów.

Co dalej: 28 dni, dogrywka albo rząd jedności

Prezydent Herzog rozpocznie w przyszłym tygodniu konsultacje z partiami i wskaże lidera z największymi szansami na zbudowanie większości — pierwszą misję może otrzymać Netanjahu. Desygnowany będzie miał 28 dni na sformowanie koalicji, z możliwością przedłużenia o maksymalnie 14; według Israel Democracy Institute dotychczasowe procesy formowania rządu zajmowały od 20 do 100 dni. Jeśli misja się nie powiedzie, zostaną rozpisane nowe wybory, a Netanjahu pozostanie u władzy jako premier tymczasowy. W grze jest też scenariusz rządu jedności narodowej — premier może argumentować, że kraj mierzący się z konfliktami na kilku frontach powinien się zjednoczyć, choć wielu jego przeciwników z góry taki układ wyklucza. Kluczowym ryzykiem pozostaje także powrót wojny z Iranem.

Bibi [Netanjahu] znany jest jako „comeback kid”. Nie został najdłużej urzędującym premierem przez przypadek

— ocenił P R Kumaraswamy, emerytowany profesor Uniwersytetu Jawaharlala Nehru (tłum. red.), dodając, że spodziewa się utrzymania przez Netanjahu obecnego kursu wobec Iranu i Gazy.

Rynki: najgorszy dzień szekla od 2023 roku

Polityczna niepewność ma już swoją cenę. Szekel zanotował w środę najgłębszy spadek w trakcie sesji od 2023 roku, zanim odrobił część strat, a kluczowy indeks giełdy w Tel Awiwie stracił w skali tygodnia 4,1 proc. (dane LSEG, stan na piątkowy poranek).

Spodziewamy się pewnej krótkoterminowej zmienności izraelskich aktywów, dopóki nie powstanie nowy rząd i nie zdecyduje o konsolidacji fiskalnej i wydatkach związanych z wojną

— oceniła Eirini Tsekeridou, analityczka rynku obligacji w Julius Baer (tłum. red.), dodając, że wsparciem powinny pozostać fundamenty izraelskiej gospodarki i polityka pieniężna.

Źródło: CNBC

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA