Pomnik marszałka Iwana Koniewa na tle drzew

Gdy Rosja grozi Europie, Słowacja odsłania pomnik sowieckiego marszałka. Inicjatywa premiera Fica

05.10.2026
Redakcja
Czas czytania: 4 minut/y

W Dolinie Śmierci w północno-wschodniej Słowacji odsłonięto w sobotę 3 października pomnik sowieckiego marszałka Iwana Koniewa — podała agencja TASR. W uroczystości wzięli udział minister rolnictwa i rozwoju wsi Richard Takáč, europoseł Ľuboš Blaha, ambasador Rosji na Słowacji Siergiej Andriejew oraz przewodniczący Słowackiego Związku Bojowników Antyfaszystowskich Jaroslav Demian. Inicjatywę upamiętnienia Koniewa zgłosił premier Robert Fico. Uroczystość wypadła w dniach, w których rosyjskie drony i rakiety naruszały przestrzeń powietrzną sąsiadów Ukrainy, a w krajach bałtyckich, Polsce i Rumunii podnoszono alerty bojowe.

Dolina Śmierci

Jesienią 1944 roku Armia Czerwona rozpoczęła w tym rejonie operację karpacko-dukielską, której celem było przebicie się przez umocnienia Przełęczy Dukielskiej i połączenie z siłami biorącymi udział w antyhitlerowskim Słowackim Powstaniu Narodowym. Koniew dowodził wówczas wojskami sowieckimi.

Pomnik stanął w Dolinie Śmierci — miejscu jednej z najcięższych bitew pancernych tej operacji. Rzeźbę wykonał słowacki rzeźbiarz Slavomír Gibej, autor także symbolicznego pomnika marszałka Rodiona Malinowskiego w gminie Starý Tekov na zachodzie Słowacji.

Kto odsłaniał i kto był obecny

Jak podaje agencja TASR za pośrednictwem portali teraz.sk i pravda.sk, uroczystość zorganizował Słowacki Związek Bojowników Antyfaszystowskich. Minister Takáč, Ľuboš Blaha — europoseł i wiceprzewodniczący Smeru-SD, największej partii koalicji rządzącej — oraz ambasador Rosji byli gośćmi wydarzenia.

Marszałek Koniew wniósł znaczący wkład w wyzwolenie Czechosłowacji. Tymczasem dziś w Europie trend jest taki, by takie pomniki usuwać.

— powiedział Richard Takáč, minister rolnictwa i rozwoju wsi Słowacji, cytowany przez telewizję słowacką za pośrednictwem agencji TASS.

W relacji agencji TASR minister podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do odsłonięcia rzeźby, i stwierdził, że w Europie i na Słowacji pomniki są niszczone.

Nie możemy łączyć tego, co dzieje się teraz, w dzisiejszych czasach, z tym, co działo się ponad 80 lat temu.

— powiedział Takáč.

Minister dodał, że pomnik dotyczy nie tylko generała Koniewa, ale także wielu ludzi, którzy w tym regionie oddali życie za wolność. Ambasador Rosji podziękował w swoim wystąpieniu premierowi Robertowi Ficovi, który — jak powiedział — przed dwoma laty wystąpił z inicjatywą uwiecznienia pamięci Koniewa na Słowacji. Dziennik „Korzár” z grupy SME pisze natomiast, że pomysł zrodził się podczas spotkania Władimira Putina i Roberta Fica w Moskwie w maju 2025 roku, czyli niespełna półtora roku przed odsłonięciem.

Odsłonięcie w tygodniu naruszeń przestrzeni powietrznej

Uroczystość odbyła się w czasie nasilonych rosyjskich naruszeń przestrzeni powietrznej państw sąsiadujących z Ukrainą. Jak podaje Portal Obronny, w dniach 3–5 października w samej Mołdawii rozbiło się i eksplodowało co najmniej pięć rosyjskich dronów i rakiet, a najpoważniejsze incydenty miały miejsce 3 października między godziną 7.45 a 8.00 rano. Alerty bojowe podniesiono również w krajach bałtyckich, w Polsce i w Rumunii, a na Litwie w ramach misji Baltic Air Policing poderwano myśliwce NATO.

To kontynuacja sytuacji, która doprowadziła rok wcześniej do uruchomienia osobnej operacji Sojuszu. Po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez około dwadzieścia rosyjskich obiektów w nocy z 9 na 10 września 2025 roku Polska wystąpiła o konsultacje w trybie artykułu 4 traktatu północnoatlantyckiego, a NATO ogłosiło 12 września operację Eastern Sentry. Jak zapowiadał wówczas naczelny dowódca sojuszniczy w Europie generał Alexus Grynkewich, operacja miała objąć całą wschodnią flankę — od dalekiej północy po Morze Czarne i Śródziemne.

Instytut Studiów nad Wojną ocenił w opublikowanym pod koniec września raporcie, że Kreml zamierza przyzwyczaić siły zbrojne i rządy państw NATO do pewnego podstawowego poziomu rosyjskiej aktywności i naruszeń przestrzeni powietrznej, by zapewnić sobie element zaskoczenia taktycznego w razie dalszej eskalacji.

Pozycja Słowacji w Sojuszu

Rząd Roberta Fica zajmuje wobec Rosji stanowisko odmienne od większości państw NATO. Po powrocie do władzy w 2023 roku premier zakończył państwową pomoc wojskową dla Ukrainy, krytykował część unijnych sankcji wobec Rosji i zapowiadał blokowanie ukraińskiego członkostwa w Sojuszu. Po pełnoskalowej inwazji kilkakrotnie odwiedził Moskwę.

We wrześniu Fico zaostrzył retorykę wobec sojuszników. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych stwierdził, że część zachodnich polityków dąży do konfliktu między NATO a Rosją.

Niektórzy „jastrzębie wojny” w NATO próbują za wszelką cenę zamienić tę wojnę w konflikt między Rosją a sojuszem.

— powiedział Robert Fico, premier Słowacji.

Premier zapowiedział, że dopóki stoi na czele rządu, słowaccy żołnierze nie wezmą udziału w żadnej „wojennej przygodzie” sprowokowanej przez państwo NATO, i kwestionował praktyczne zastosowanie artykułu 5 traktatu. Jego polityka wobec Rosji wywoływała na Słowacji wielotysięczne protesty uliczne.

Nieudana próba sprowadzenia pomnika z Pragi

Jak informuje „Korzár”, wcześniejszym zamiarem było sprowadzenie na Słowację pomnika Koniewa usuniętego z Pragi. Tego nie udało się zrealizować, więc bojownicy antyfaszystowscy przygotowali własne rozwiązanie w Kružlovej. Gazeta zwraca uwagę, że sobotnie odsłonięcie odbyło się na tle trwającej wojny na Ukrainie, którą zaatakowała Rosja, a sama gmina leży ok. 40 km od granicy ukraińskiej.

Praski pomnik Koniewa, stojący od 1980 roku, został zdemontowany przez władze dzielnicy Praga 6 w kwietniu 2020 roku. Jak podaje Polska Agencja Prasowa za pośrednictwem portalu dzieje.pl, na cokole umieszczono wcześniej tablicę informującą o roli marszałka w stłumieniu powstania węgierskiego w 1956 roku, w budowie muru berlińskiego w 1961 roku oraz w rozpoznaniu wywiadowczym przed inwazją wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w 1968 roku. Burmistrz dzielnicy Praga 6 mówił wówczas agencji CTK, że tekst tablicy napisano przy pomocy historyków, a zawarte w nim fakty zweryfikowali specjaliści z Wojskowego Instytutu Historycznego oraz Instytutu Historii Najnowszej Akademii Nauk.

Rosyjska ambasada w Pradze kwestionowała te ustalenia, twierdząc, że brak dowodów na udział Koniewa w przygotowaniach do inwazji w 1968 roku. Według unijnej służby EUvsDisinfo czescy historycy ustalili na podstawie protokołu posiedzenia Biura Politycznego, że w dniach 8–14 maja 1968 roku Koniew przewodniczył sowieckiej delegacji wojskowej wysłanej do Pragi. Demontaż pomnika spotkał się z krytyką ówczesnego prezydenta Czech Miloša Zemana, a rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu zwrócił się do strony czeskiej o przekazanie rzeźby Rosji.

Źródło: TASR, TASS, Portal Obronny

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA