Francja tonie w długach. Rusza batalia budżetowa, a rynki pytają o EBC
Francuskie Zgromadzenie Narodowe rozpoczyna we wtorek debatę nad stroną dochodową budżetu na 2027 rok w cieniu wysokiego deficytu, rosnącego długu i studenckich protestów — informuje CNBC. Autorką analizy jest Jenni Reid. W 2025 roku Francja zanotowała deficyt budżetowy na poziomie 5,1 proc. PKB i dług sięgający 115,6 proc. PKB, a koszty zadłużania się państwa wzrosły do najwyższego poziomu od blisko ćwierćwiecza.
Druga gospodarka strefy euro zmierza ku kryzysowi
Według wielu obserwatorów rynku cytowanych przez CNBC druga co do wielkości gospodarka strefy euro zmierza w stronę kryzysu zadłużeniowego — i ryzykuje pociągnięciem za sobą całego kontynentu — jeśli trwale nie obniży deficytu. Francja utrzymuje jeden z najwyższych w Europie wskaźników deficytu do PKB od blisko dekady rządów prezydenta Emmanuela Macrona.
Wydatki publiczne pozostają wyraźnie powyżej poziomów u partnerów w politycznie wrażliwym obszarze zabezpieczeń społecznych — zwłaszcza emerytur i ochrony zdrowia — a słaby wzrost gospodarczy nie jest w stanie tego skompensować. Jednocześnie tysiące osób wychodzą na ulice, protestując przeciwko wieloletniemu niedofinansowaniu usług publicznych, szczególnie edukacji — co dodatkowo podnosi polityczny koszt konsolidacji fiskalnej przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi.
Rentowności najwyżej od ćwierćwiecza i pytanie o EBC
Jak podaje CNBC, koszty zadłużania się francuskiego rządu wzrosły do najwyższego poziomu od blisko 25 lat — nerwowe rynki obligacji reagują w ten sposób na niezdolność Paryża do przeprowadzenia konsolidacji finansów publicznych. Niepewność gospodarcza i polityczna Francji ciąży też notowaniom euro.
Rosnąca różnica rentowności francuskich obligacji wobec niemieckich odpowiedników rodzi pytania, czy Europejski Bank Centralny nie będzie musiał podjąć kosztownej i politycznie kontrowersyjnej interwencji stabilizującej rynek. Taki krok mógłby powstrzymać panikę grożącą fragmentacją unii walutowej — ale dziedzictwo kryzysu zadłużeniowego, który uderzył w Grecję, Irlandię, Portugalię, Hiszpanię i Włochy, oznacza, że wymagałby on od Francji drastycznych działań.
EBC nie wkroczy tylko po to, by „uratować” Francję. Jeśli dojdzie do kryzysu europejskiego, interweniuje w jakiejś formie, ale nie będzie ratował kraju, który nie potrafi uratować się sam
— napisał w korespondencji z CNBC Antonio Fatas, profesor ekonomii w szkole biznesu INSEAD.
Polityczny pat przed wyborami
Debata budżetowa toczy się w warunkach, w których — jak zauważa CNBC — parlamentarzyści niechętnie idą na kompromisy, a zbliżające się wybory prezydenckie zaostrzają spory o wybory wydatkowe. Presję zwiększają trwające protesty studenckie dotyczące zasobów na edukację, które zderzają się z koniecznością cięć.
Źródło: CNBC, Jenni Reid









