Mężczyzna idący korytarzem w biurze

FOBO, czyli lęk przed byciem „zbędnym”. Prawie 6 na 10 pracowników w USA boi się, że wygryzie ich AI

15.09.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Wśród pracowników w Europie i Stanach Zjednoczonych rośnie obawa, że ich kompetencje są lub wkrótce staną się nieprzydatne — zjawisko doczekało się już nazwy FOBO (fear of becoming obsolete), czyli lęku przed staniem się „przeżytkiem”. Z amerykańskiego badania 2026 ETS Human Progress Report na grupie 15 tys. dorosłych wynika, że 58 proc. pracowników obawia się dezaktualizacji swoich umiejętności, a 85 proc. uważa przekwalifikowanie za konieczność, nie wybór. W Niemczech, według badania Stepstone, zagrożenie ze strony AI dostrzega ponad jedna trzecia zatrudnionych — a wśród osób na starcie kariery niemal połowa.

Najbardziej boją się ci, którzy dopiero zaczynają

Skrót FOBO jeszcze niedawno znaczył co innego — dziś nabrał nowego sensu, dopasowanego do ery sztucznej inteligencji.

Skrót FOBO jeszcze niedawno oznaczał fear of better options – lęk przed podjęciem decyzji, która nie jest najlepsza. Dziś rozwija się go inaczej: fear of becoming obsolete, czyli obawa przed tym, że posiadane kompetencje przestaną być potrzebne i aktualne. FOBO dobrze oddaje nastroje po obu stronach Atlantyku. Najbardziej boją się ci, którzy dopiero zaczynają swoją karierę zawodową – ponieważ ich zakres obowiązków zazwyczaj najłatwiej zautomatyzować z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

— mówi Agnieszka Czarnołęcka, HR Manager we Fluentbe.

Dane to potwierdzają. W badaniu Stepstone, które objęło ponad 6,1 tys. pracowników i 800 specjalistów HR w Niemczech, AI i automatyzację jako zagrożenie postrzega 35 proc. zatrudnionych — ale wśród osób na początku kariery odsetek ten skacze do 49 proc. Po amerykańskiej stronie lęk jest jeszcze silniejszy i najbardziej dotyka konkretnych branż: w IT oraz usługach finansowych dezaktualizacji kompetencji obawia się ponad 70 proc. pracowników.

Pracownicy dokształcają się — często za własne pieniądze

Co istotne, FOBO nie prowadzi do bierności, lecz do działania — tyle że w dużej mierze na koszt samych pracowników. Według badania ETS 85 proc. Amerykanów uważa przekwalifikowanie za konieczność. W Niemczech 83 proc. pracowników szkoliło się w minionym roku, a co trzecia z tych osób uczyła się obsługi narzędzi AI.

Chęć rozwoju zderza się jednak z realiami. W badaniu ETS głównymi barierami okazały się koszty (68 proc.), brak czasu na naukę (63 proc.) i trudność w uzyskaniu wsparcia pracodawcy (57 proc.). Niemieckie dane pokazują to samo z drugiej strony: tylko 40 proc. pracowników widzi u swojego pracodawcy możliwość sensownego dokształcenia się.

Efektem FOBO nie jest jednak bierność. Pracownicy dokształcają się, w dużej części we własnym czasie i za własne pieniądze. Jednym z głównych obszarów rozwijanych kompetencji są te związane z wykorzystywaniem narzędzi AI. Niestety chęć rozwoju często zderza się z możliwościami. Główne bariery to koszty, brak czasu i niewystarczające wsparcie ze strony pracodawcy

— wskazuje Agnieszka Czarnołęcka.

„Inicjatywa jest po stronie pracodawców”

Zdaniem ekspertki paradoks polega na tym, że ta sama technologia, która budzi lęk, może obniżyć koszt i skrócić czas nauki — a ciężar stworzenia warunków do rozwoju spoczywa teraz na firmach.

Nauka musi być wpięta w rytm pracy, a do work-life balance dopisać warto trzeci element: nieobciążający microlearning. W praktyce oznacza to kilkunastominutowe moduły zamiast całodniowych szkoleń, zakres dobierany do stanowiska i efekty widoczne na bieżąco, w pracy, a nie raz w roku w rozmowie ewaluacyjnej. Ta sama technologia – AI, która budzi lęk – pozwala też obniżyć koszt nauki i skrócić czas potrzebny na jej przyswojenie. Inicjatywa jest więc teraz po stronie pracodawców. Mają zmotywowanych do nauki pracowników – muszą im tylko dać warunki i narzędzia

— podsumowuje HR Manager we Fluentbe.

Obraz, jaki wyłania się z obu badań, jest więc dwuznaczny. Z jednej strony pracownicy sami rozumieją, że muszą nadążyć za technologią, i realnie się dokształcają. Z drugiej — robią to głównie z własnej kieszeni i we własnym czasie, bo wsparcie pracodawców pozostaje w tyle za skalą lęku. FOBO pokazuje, że rewolucja AI na rynku pracy rozgrywa się dziś nie tylko w zwolnieniach czy nowych etatach, ale w codziennej, cichej presji, by nie zostać „przeżytkiem”.

Źródło: 2026 ETS Human Progress Report;

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA