Kuchnia w trakcie remontu, osłonięte powierzchnie.

Co trzeci klient fachowca zostaje bez paragonu

16.09.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Blisko co trzeci klient korzystający z usług remontowych, wykończeniowych lub naprawczych nie otrzymuje żadnego dokumentu potwierdzającego rozliczenie — wynika z raportu UCE RESEARCH i platformy Fachurra.pl. Paragon lub fakturę dostaje tylko 26,9 proc. badanych, a kolejne 11,8 proc. uzyskuje dokument dopiero na własną prośbę. Autorzy raportu od razu jednak zastrzegają: brak dokumentu nie dowodzi jeszcze, że przychód nie został wykazany — choć skala zjawiska może wskazywać na niski poziom formalizacji rynku i stwarzać warunki do rozliczeń poza oficjalnym obrotem.

Co pokazują liczby

Z badania „Doświadczenia Polaków z fachowcami. Edycja 2026, część I” wynika, że 32,6 proc. osób korzystających z usług fachowców najczęściej rozlicza się bez żadnego dokumentu. Po drugiej stronie 26,9 proc. usługobiorców dostało paragon lub fakturę, 20 proc. — inny dowód rozliczenia (np. rachunek), a 11,8 proc. otrzymało dokument dopiero na prośbę. Łącznie jakieś potwierdzenie transakcji dostało 58,7 proc. ankietowanych.

Współautor raportu od razu ostrzega przed nadinterpretacją tych danych.

Ten wynik pokazuje, że rynek jest mocno zróżnicowany, a sposób rozliczenia nie zawsze bywa wcześniej uzgadniany i traktowany jako stały element wykonywania usługi. Nie oznacza to jednak, że blisko 33 proc. zleceń wykonano nielegalnie. Nie jest to też dowód na to, że przychód nie został rozliczony. Badanie mówi wyłącznie o dokumencie otrzymanym przez klienta

— komentuje Paweł Szumlański, współautor raportu z platformy Fachurra.pl.

Dlaczego brak paragonu nie znaczy jeszcze „szara strefa”

Autorzy wskazują kilka powodów, dla których liczby trzeba czytać ostrożnie. W jednej kategorii mieszczą się zarówno ekipy realizujące kompleksowe remonty za kilkadziesiąt tysięcy złotych, jak i osoby wymieniające uszczelkę czy regulujące drzwi — a to zupełnie inne sytuacje rozliczeniowe. Do tego klienci różnie rozumieją same dokumenty: dla wielu odbiorców różnica między fakturą, rachunkiem, potwierdzeniem zamówienia a protokołem wykonania prac jest nieistotna, więc część odpowiedzi może odzwierciedlać nie praktykę wykonawców, lecz sposób rozumienia pojęć.

Różnica między tymi wynikami pokazuje, że usługi są potwierdzane na różne sposoby. Część klientów otrzymuje rachunek, wycenę, potwierdzenie płatności albo inny dokument, którego nie określa jednoznacznie jako paragon lub fakturę. Nie można zatem stwierdzić, że tylko 26,9 proc. usług zostało prawidłowo rozliczonych. Paragon i faktura są najbardziej rozpoznawalnymi dokumentami, ale ich brak nie przesądza automatycznie o nieprawidłowości

— podkreśla Szumlański.

Istotna jest też rola relacji i przyzwyczajeń. Wielu fachowców trafia do klientów z polecenia rodziny czy znajomych, a wtedy obie strony zakładają, że wystarczą ustalenia ustne. Dla części klientów kwestia dokumentu w ogóle nie ma znaczenia — 17,7 proc. nie otrzymało go, bo nie było to wcześniej przedmiotem ustaleń, a 8,7 proc. nie pamięta, jak było ostatnio.

Ostrożność, ale bez bagatelizowania

Raport konsekwentnie zastrzega, czego nie bada: nie odpowiada, czy wykonawca wykazał przychód, zapłacił podatek albo był zobowiązany do konkretnego sposobu dokumentowania sprzedaży. Nie informuje też o wartości zleceń ani statusie podatkowym wykonawców. Uznanie, że każda usługa bez dokumentu należała do szarej strefy, byłoby więc — jak zapewniają autorzy — zbyt daleko idące.

Ta sama ostrożność ma jednak granicę. Autorzy raportu wprost ostrzegają, by nie przechylić jej w drugą stronę.

Istotna część rynku usług domowych funkcjonuje w sposób mało sformalizowany. Taki model może tworzyć warunki sprzyjające nierejestrowaniu części obrotu, ale raport sam w sobie tego nie dowodzi. Zdecydowana większość wykonawców buduje swoją pozycję na jakości pracy, poleceniach i zaufaniu klientów. Wyniki pokazują natomiast przestrzeń do poprawy standardów komunikacji i rozliczania usług

— dodaje Szumlański.

Jak podsumowują eksperci UCE RESEARCH, skoro blisko co trzeci klient nie dostaje żadnego dokumentu, a kolejne 11,8 proc. dopiero na żądanie, trudno tłumaczyć to zjawisko wyłącznie pośpiechem czy przyzwyczajeniem. W praktyce brak faktury, paragonu lub rachunku bywa też elementem rozliczenia poza oficjalnym obrotem albo sposobem na obniżenie ceny usługi. Badanie nie pozwala określić rzeczywistej skali szarej strefy — ale nie daje też podstaw, by lekceważyć ryzyko, że część wykonawców świadomie unika dokumentowania przychodów.

Dla klienta praktyczny wniosek jest prosty: warto ustalić sposób rozliczenia, zakres prac i formę potwierdzenia jeszcze przed rozpoczęciem pracy. To nie wyraz nieufności wobec fachowca, lecz zabezpieczenie obu stron przed sporem o cenę, materiały czy zakres wykonanych czynności.

Źródło: raport „Doświadczenia Polaków z fachowcami. Edycja 2026, część I” (UCE RESEARCH, Fachurra.pl)

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA