European Industry Summit 2026, fot.: CEFIC

Europejski przemysł chemiczny na krawędzi. Jak powstrzymać jego ucieczkę z kontynentu?

12.02.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Dwa lata po podpisaniu Deklaracji Antwerpskiej sytuacja europejskiej chemii jest dramatyczna. Podczas European Industry Summit 2026 liderzy branży oraz najważniejsi politycy UE dyskutowali o tym, jak powstrzymać ucieczkę przemysłu z kontynentu. Dane są nieubłagane: tempo zamykania zakładów wzrosło sześciokrotnie, a luka między ambicjami klimatycznymi a realiami rynkowymi staje się barierą nie do przebicia.

Agonia bazy przemysłowej: Liczby nie kłamią

Od 2022 roku Europa straciła zdolności produkcyjne na poziomie 37 mln ton. Najbardziej niepokojący jest jednak drastyczny spadek nowych inwestycji. O ile w 2022 roku zapowiadano budowę mocy na poziomie 2,7 mln ton rocznie, o tyle w 2025 roku wskaźnik ten spadł do zaledwie 0,3 mln ton. To oznacza, że stara infrastruktura znika, a nowa – mimo szumnych zapowiedzi o „zielonej transformacji” – po prostu nie powstaje.

Przemysł chemiczny to fundament nowoczesnej gospodarki. Jego osłabienie uderza rykoszetem w sektor obronny, budownictwo, farmację, rolnictwo oraz motoryzację. Bez silnej chemii Europa staje się zakładnikiem globalnych łańcuchów dostaw.

Głos z Antwerpii: Potrzeba czynów, nie deklaracji

W szczycie European Industry Summit 2026, który odbył się 11 lutego, wzięło udział około 500 liderów biznesu oraz czołowi politycy UE, w tym przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Polska reprezentacja pod wodzą dr. inż. Tomasza Zielińskiego przedstawiła jasne stanowisko: czas na półśrodki się skończył.

Tomasz Zieliński, Prezes Zarządu Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego (PIPC), tak skomentował sytuację podczas szczytu:

Od lat panuje szeroka zgoda co do tego, że Europa potrzebuje odbudowy konkurencyjności przemysłu, wzrostu popytu, rozwoju innowacji i przyciągania inwestycji. (…) Problem polega jednak na tym, że tempo i skala rzeczywistych działań wciąż nie odpowiadają deklarowanym ambicjom – zarówno na poziomie unijnym, jak i krajowym. Ta luka między kierunkiem a realizacją coraz wyraźniej odbija się na kondycji europejskiego przemysłu. Europa musi już dziś podjąć konkretne działania w kwestii kosztów energii, sprawiedliwego handlu międzynarodowego i popytu na europejskie produkty.

Pułapka regulacyjna i system EU ETS

Przedstawiciele PIPC wskazują, że jednym z głównych hamulców rozwoju są nieelastyczne ramy regulacyjne. Polityka klimatyczna, choć słuszna w założeniach, w obecnej formie wypycha produkcję poza granice Unii (tzw. carbon leakage). Branża apeluje o utrzymanie bezpłatnych uprawnień do emisji w ramach systemu EU ETS dla sektorów strategicznych, w tym tych objętych mechanizmem CBAM.

Klaudia Kleps, Dyrektor Pionu Rzecznictwa i Legislacji w PIPC, podkreśla wagę przewidywalności przepisów:

Europejski przemysł chemiczny potrzebuje dziś nie tylko nowych regulacji, ale również przeglądu i dostosowania istniejących ram regulacyjnych do realiów globalnej konkurencji. Dotyczy to m.in. funkcjonowania EU ETS, tempa odchodzenia od bezpłatnych uprawnień, a także wykonalności celów określonych w dyrektywie RED III i innych aktach transformacyjnych. Jeżeli Europa chce utrzymać produkcję i miejsca pracy, regulacje muszą wspierać transformację w sposób przewidywalny i konkurencyjny.

Nierówna walka na globalnym rynku

Europejskie firmy chemiczne mierzą się z nieuczciwą konkurencją producentów spoza UE, którzy korzystają z taniej energii i braku restrykcji środowiskowych. Obecne unijne instrumenty ochrony rynku są oceniane jako zbyt wolne i reaktywne. PIPC domaga się systemowego podejścia, w tym stałego monitoringu importu i natychmiastowego reagowania na zakłócenia handlowe.

Prezes Tomasz Zieliński podsumował postulaty dotyczące ochrony rynku:

Kluczowe znaczenie ma wzmocnienie i dostosowanie unijnego zestawu instrumentów handlowych, tak aby mógł on szybko i skutecznie reagować na nieuczciwe praktyki handlowe, obchodzenie przepisów oraz globalną nadpodaż. Niezbędne są pilne działania na granicach UE w celu egzekwowania obowiązujących regulacji i zapewnienia, że import spełnia unijne standardy.

Polska Izba Przemysłu Chemicznego skierowała w tej sprawie oficjalne pismo do premiera Donalda Tuska, apelując o podjęcie zdecydowanych kroków na forum unijnym w celu ratowania strategicznej bazy przemysłowej kraju i Europy.

Fot: CEPIC

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA