Apteki dosłownie znikają z polskich miast i miasteczek. Tylko dlaczego?

01.08.2025
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

W ostatnich latach Polska odnotowuje niepokojący, rekordowy spadek liczby aptek ogólnodostępnych. Zamknięcia placówek farmaceutycznych mają realny wpływ na dostęp pacjentów do leków, a także na sytuację przedsiębiorców działających w branży. Co powoduje tak gwałtowny spadek i kto tak naprawdę odpowiada za tę sytuację?

Znikające apteki

W Polsce od 2018 roku z mapy kraju zniknęło około 2000 aptek. Największy spadek liczby aptek odnotowano w województwie dolnośląskim, które wyprzedza inne regiony pod względem liczby zamkniętych placówek. Pod koniec 2024 roku liczba aptek w województwie dolnośląskim była mniejsza aż o 22% w porównaniu z rokiem 2018. Średnia dla kraju wynosi z kolei 16%.

Co więcej, w samym tylko 2025 roku zniknęło kolejnych 12 aptek, w tym takie będące jedyną placówką w gminie czy miejscowości.

Wiele z nich zaprzestało działalności wskutek wniosków składanych przez samych przedsiębiorców, ale także decyzji administracyjnych cofających zezwolenia na prowadzenie aptek.

Nowe wymogi ustawowe, m.in. związane z liczbą mieszkańców przypadających na jedną aptekę oraz minimalną odległością między placówkami, znacząco utrudniają otwieranie nowych punktów. Przedsiębiorcy, którzy nie spełniają rygorystycznych warunków, są zmuszeni do zamykania działalności, a pacjenci często zostają bez dostępu do potrzebnych leków.

Upadłości wśród aptekarzy stają się coraz powszechniejsze. Brak możliwości otwarcia nowych aptek, a także cofanie zezwoleń, to problem, który dotyka nie tylko właścicieli aptek, ale także ich klientów, w szczególności osoby starsze.

O co chodzi Dolnośląskiej Izbie Aptekarskiej?

Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w oficjalnych odpowiedziach tłumaczy, że działania urzędu są ściśle zgodne z prawem i opierają się na regulacjach farmaceutycznych, które w ostatnich latach zostały zaostrzone przez ustawodawcę. Inspektorat podkreśla, że sam proces wydawania lub cofania zezwoleń opiera się na precyzyjnych kryteriach liczby mieszkańców oraz odległości między aptekami.

Jednocześnie DWIF wskazuje na coraz bardziej aktywną rolę Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej. Izba, mająca prawo uczestniczyć w postępowaniach dotyczących zezwoleń, od 2021 roku do 2025 złożyła aż 15 wniosków o cofnięcie zezwoleń na prowadzenie aptek. Co więcej:

Dolnośląska Izba Aptekarska we Wrocławiu nie tylko wnosiła wnioski o cofnięcie zezwolenia ale również niejednokrotnie kwestionowała na drodze administracyjnej i sądowo – administracyjnej pozytywne decyzje o udzieleniu zezwolenia bądź o przeniesieniu zezwolenia na prowadzenie aptek ogólnodostępnych.

– podaje DWIF.

Równocześnie Dolnośląska Izba Aptekarska nie zgłaszała problemów z dostępnością leków w regionie.

Sytuacja wzbudza kontrowersje, zwłaszcza że Sąd Najwyższy jasno stwierdził, iż izby aptekarskie pełnią rolę aktywnych graczy rynkowych.

Rekordowy spadek liczby aptek w Polsce to efekt skomplikowanej układanki prawnej, ekonomicznej i rynkowej. Z jednej strony mamy zaostrzone regulacje prawne, które utrudniają otwieranie nowych punktów aptecznych. Z drugiej strony, aktywność izb aptekarskich powoduje presję na urząd i przedsiębiorców, prowadząc do likwidacji kolejnych aptek. Na wszystkim najbardziej tracą pacjenci, którzy mają znacznie utrudniony dostęp do leków.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA