młotek aukcyjny

Zmowa milczenia na rynku dzieł sztuki przerwana. UOKiK kończy z fikcyjnymi licytacjami

18.05.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zakończył szeroko zakrojone postępowanie wyjaśniające wymierzone w pięć największych domów aukcyjnych w Polsce. Pod lupę urzędników trafiły praktyki zniekształcające rzeczywisty popyt na dzieła sztuki, w tym sztuczne podbijanie stawek przez samych pracowników instytucji. Efektem interwencji jest całkowita zmiana regulaminów i eliminacja niedozwolonych klauzul umownych.

Fikcyjni klienci na salonach: Jak podbijano ceny

Najpoważniejsze zastrzeżenia regulatora wzbudził mechanizm osiągania tzw. ceny gwarancyjnej, czyli minimalnej, poufnej kwoty, za którą właściciel zgadza się sprzedać obiekt. Z analizy urzędu wynika, że cztery z pięciu kontrolowanych podmiotów — Desa Unicum, Sopocki Dom Aukcyjny, Agra Art oraz Rempex — pozwalały swoim pracownikom na udział w licytacjach w roli „zwykłych klientów”.

Osoby te licytowały obiekty do pułapu ceny gwarancyjnej, niejednokrotnie przebijając własne oferty. Taki proceder drastycznie fałszował obraz zainteresowania danym dziełem i zmuszał realnych kolekcjonerów do przepłacania.

Tomasz Chróstny opisuje mechanizm manipulacji rynkowych:

Dbając o to, by konsumenci nie byli wprowadzani w błąd, zwróciliśmy się do domów aukcyjnych o zaprzestanie praktyki podbijania cen do ceny gwarancyjnej. Kupujący na aukcjach mogli nie wiedzieć, że licytują przeciwko pracownikom domów aukcyjnych. Każde przebicie mogło być przez nich traktowane jako realne zainteresowanie dziełem i prawdziwa oferta jego zakupu. To mogło zupełnie zmieniać dynamikę aukcji i sztucznie modelować notowania wystawianych przedmiotów.

Koniec z ucieczką od odpowiedzialności za wady

Poza sterowaniem dynamiką licytacji, UOKiK zakwestionował szereg zapisów w regulaminach, które uderzały w fundamentalne prawa konsumentów. Praktyki te dotyczyły m.in. ucieczki organizatorów przed odpowiedzialnością prawną i finansową za oferowane obiekty.

Lista najważniejszych uchybień wyeliminowanych przez Urząd obejmuje:

— ograniczanie lub całkowite wyłączanie odpowiedzialności za ukryte wady fizyczne oraz prawne dzieł,

— brak odpowiedzialności za błędy i nieścisłości w opisach katalogowych przedmiotów,

— przyznawanie sobie prawa do jednostronnej zmiany warunków aukcji już po jej rozpoczęciu,

— bezpodstawne wycofywanie obiektów z licytacji bez podania obiektywnych przyczyn,

— bezprawne powtarzanie licytacji po tym, jak padło już formalne przybicie (sprzedaż).

Urząd wykrył ponadto systemowe błędy w informowaniu klientów o procedurach reklamacyjnych. Domy aukcyjne skracały ustawowe terminy na odstąpienie od umowy oraz wprowadzały niekorzystne dla konsumentów ramy czasowe na rozpatrzenie zgłoszeń.

Rynek kapituluje: Nowy standard dla miłośników sztuki

Wszystkie podmioty objęte postępowaniem — w tym także Dom Aukcyjny Polswiss Art — podjęły pełną współpracę z regulatorem na etapie wyjaśniania sprawy. Zamiast kar finansowych, domy aukcyjne zdecydowały się na natychmiastowe dostosowanie procedur i wzorców umownych do wytycznych Urzędu.

Dzięki interwencji, polski rynek obrotu dobrami luksusowymi zyskał nowe, przejrzyste ramy prawne, które eliminują ryzyko wprowadzania kupujących w błąd.

Tomasz Chróstny podsumowuje rezultaty działań urzędu:

Dzięki naszej interwencji i podjętemu dialogowi z największymi graczami na rynku dzieł sztuki udało się zapewnić transparentne warunki licytacji. Domy aukcyjne zmieniły regulaminy i niekorzystne dla konsumentów postanowienia umów, a także wyeliminowały możliwość sztucznego podbijania cen. W trakcie postępowania wypracowane zostały wyższe standardy działań, zaś miłośnicy sztuki nie będą narażeni na zachowania wprowadzające w błąd.

Źródło: opracowanie na podstawie oficjalnego komunikatu oraz ustaleń z postępowania wyjaśniającego Prezesa UOKiK, maj 2026 r.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA