Zaskakująca nadgorliwość. Polska będzie pierwszym krajem UE który zakaże reklamy piwa bezalkoholowego?

29.07.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 3 minut/y

Sejmowa Komisja Zdrowia zajmie się dziś, 29 lipca, w pierwszym dniu ostatniego przed wakacyjną przerwą posiedzenia Sejmu, projektami nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (druki nr 2007 i 2010). Jeden z projektów zakłada zakaz reklamy piwa bezalkoholowego, co uczyniłoby Polskę pierwszym krajem Unii Europejskiej z takim rozwiązaniem. Branża i część ekspertów oceniają propozycję jako nadgorliwość, wskazując, że w praktyce nigdzie na świecie – poza Norwegią, która nie należy do UE – takie zakazy nie obowiązują, a wiele państw wręcz zachęca do promocji napojów bezalkoholowych.

Komisja Zdrowia rozpatrzy sprawozdanie podkomisji nadzwyczajnej, która przez ostatnie miesiące pracowała nad dwoma poselskimi projektami: Lewicy (druk nr 2007) oraz Polski 2050 (druk nr 2010), rozpatrywanymi wspólnie, w jednym sprawozdaniu. Podkomisja przyjęła 15 lipca cztery główne założenia zmian: całkowity zakaz reklamy alkoholu, zakaz nocnej sprzedaży w godzinach od 22 do 6, waloryzację opłat za koncesje oraz zakaz ekspozycji alkoholu na stacjach paliw.

Różnica między projektami jest jedna, ale zasadnicza – propozycja Polski 2050 zakazuje reklamy również napojów bezalkoholowych, w tym piwa zero procent. Jeśli komisja przyjmie sprawozdanie, projekt może trafić pod obrady plenarne jeszcze podczas bieżącego posiedzenia, a po uchwaleniu – na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. Przewidywany termin wejścia w życie to trzy miesiące od ogłoszenia, a więc nowe przepisy mogłyby zacząć obowiązywać jeszcze w tym roku.

Ewenement w skali Unii Europejskiej i świata

Jeśli przepisy wejdą w życie w wariancie proponowanym przez Polskę 2050, Polska stanie się pierwszym krajem UE z wyraźnym ustawowym zakazem reklamy piwa bezalkoholowego. Nawet Litwa, która w 2018 roku jako pierwsze państwo Unii wprowadziła całkowity zakaz reklamy alkoholu, nie poszła tak daleko. Co więcej, litewskie sądy wprost potwierdziły, że tamtejszy zakaz nie obejmuje piwa bezalkoholowego – reklama napoju jest dozwolona, o ile został on wyraźnie oznaczony jako bezalkoholowy.

Również w skali globalnej takie rozwiązania należą do absolutnych wyjątków. Ustawowy zakaz marketingu produktów bezalkoholowych dzielących markę z alkoholowymi obowiązuje w Norwegii, która pozostaje poza Unią Europejską. Rozszerzenie zakazu na produkty pod alkoholowymi markami zapowiada też Tajlandia. W pozostałych krajach – od Wielkiej Brytanii przez Holandię po Australię – kwestię tę regulują co najwyżej branżowe kodeksy samoregulacji, które nie zakazują reklamy „zerówek”, a jedynie zabraniają kierowania jej do nieletnich.

Komentatorzy zwracają uwagę na zaskakujące rozłożenie akcentów w procedowanych przepisach. W projekcie nowelizacji słowo „bezalkoholowe” i jego odmiany pojawiają się 36 razy, „piwo” – 26 razy, podczas gdy „wódka” – zaledwie raz. Tymczasem lekarze i terapeuci od lat wskazują, że symbolem polskiego problemu alkoholowego są mocne trunki, z tzw. małpkami na czele.

Branża: to działanie wbrew celom polityki zdrowotnej

Przeciwnicy zakazu wskazują na fundamentalny paradoks: piwo bezalkoholowe jest powszechnie uznawane za pożądaną alternatywę dla alkoholu, a jego rosnąca popularność przyczynia się do spadku konsumpcji piw alkoholowych. Właśnie ten argument podnosił Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie w toku konsultacji, zarzucając projektodawcom, że zakaz reklamy i ograniczenia dotyczące piwa 0% mijają się z celem samej ustawy, którym jest przecież ograniczenie spożycia alkoholu. Chodzi przy tym o najszybciej rosnący segment rynku, po który sięgają osoby ograniczające spożycie alkoholu – a sama ustawa o wychowaniu w trzeźwości wpisuje w cele państwa zmianę struktury spożycia na napoje słabsze.

Podobnie ocenia to Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, którego zdaniem konsekwencją ograniczeń reklamowych będzie zahamowanie rozwoju segmentu piw bezalkoholowych.

Powinniśmy dążyć do zwiększania świadomości oferty napojów bezalkoholowych.

— powiedziała Aleksandra Wróbel, analityczka ds. regulacyjnych w Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Ekspertka zwraca uwagę, że kierunek obrany przez Polskę jest odwrotny do trendów w innych państwach. Wielka Brytania czy Irlandia legislacyjnie zachęcają do promocji produktów bezalkoholowych, m.in. zwalniając je z opłaty cukrowej. Polska tymczasem nie tylko rozważa zakaz ich reklamy, ale równolegle Ministerstwo Finansów analizuje podniesienie VAT-u na produkty bezalkoholowe.

Nadgorliwość, która uderzy w konsumentów i gospodarkę

Krytycy projektu podkreślają, że spożycie piwa w Polsce od kilku lat systematycznie maleje, mimo że jego reklama pozostaje dozwolona, a konsumenci coraz chętniej sięgają po warianty o obniżonej zawartości alkoholu lub całkowicie bezalkoholowe. Zakaz reklamy „zerówek” może ten korzystny trend zatrzymać – konsument pozbawiony informacji o alternatywach będzie miał mniejszą motywację, by zmieniać nawyki.

Wątpliwości budzi też praktyczny wymiar regulacji. Reklama alkoholu została w projekcie zdefiniowana tak szeroko, że może się w nią „złapać” zwykłe wyposażenie ogródka gastronomicznego – parasol z logo browaru, kufel z nadrukiem czy nalewak przy barze. Za taką „reklamę” grozić ma grzywna od 30 tysięcy do miliona złotych. Przewidziano wprawdzie wyjątek dla promocji prowadzonej na terenie lokalu, ale ogródek stoi na chodniku, czyli w przestrzeni publicznej, i jego status pozostaje sporny. Dla wielu restauratorów oznaczałoby to dodatkowe koszty w okresie rosnących cen energii i pracy.

Kontrowersje wzbudza również sam tryb dzisiejszych prac. Na posiedzenie Komisji Zdrowia nie zostanie wpuszczona strona społeczna, na co zwrócił uwagę m.in. Adam Abramowicz, były rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, pytając, czy chodzi o uchwalenie radykalnych rozwiązań bez dyskusji i bez świadków.

O tym, czy Polska rzeczywiście zostanie unijnym pionierem restrykcji wobec napojów, które alkoholu nie zawierają, może przesądzić już dzisiejsze posiedzenie Komisji Zdrowia i głosowanie nad sprawozdaniem podkomisji.

Źródło: rp.pl, portalspozywczy.pl, rynekzdrowia.pl

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA