Słup graniczny z godłem Polski na tle pól

Wschodnie Niemcy od 5 lat stoją w miejscu

05.10.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Gospodarka pięciu wschodnioniemieckich krajów związkowych osiągnęła w 2025 roku niespełna 79 proc. poziomu zachodnioniemieckiego, wobec nieco ponad 78 proc. rok wcześniej — wynika z niepublikowanego jeszcze badania Instytutu Gospodarki Niemieckiej, o którym napisał dziennik „Rheinische Post”. Od 2020 roku wskaźnik oscyluje między 78 a 79 proc. i nigdy nie przekroczył progu 80 proc. Jako hamulec instytut wskazuje demografię. Omówienie przedstawiła Deutsche Welle.

Indeks, który przestał rosnąć

Podstawą obliczeń jest indeks zjednoczenia IW, odwzorowujący proces nadrabiania zaległości gospodarczych wschodnich Niemiec od 1990 roku. Instytut bierze pod uwagę nie tylko wynik gospodarczy na mieszkańca, ale także wydajność, zasoby kapitałowe, odsetek osób wysoko wykwalifikowanych w badaniach i rozwoju, wskaźnik aktywności zawodowej oraz stopę bezrobocia i odsetek osób prowadzących działalność na własny rachunek.

Od 1991 roku wschód kraju nadrobił bardzo dużo — wówczas poziom ten wynosił 51 proc. potencjału gospodarczego zachodnich Niemiec. Od pięciu lat proces wyrównywania stoi jednak w miejscu. Jak zauważa dziennik „Berliner Zeitung”, oznacza to, że poprawa jednych wskaźników jest kompensowana stagnacją lub pogorszeniem innych.

Badania, inwestycje, praca

Największe braki eksperci IW dostrzegają w nauce. Jeśli chodzi o kadrę zajmującą się badaniami i rozwojem, wschodnia część kraju osiąga zaledwie nieco ponad 46 proc. poziomu zachodniej. Sektor publiczny — uniwersytety i instytuty — radzi sobie względnie dobrze, ale w sektorze prywatnym naukowców brakuje, bo praktycznie nie ma tam dużych przedsiębiorstw.

Spada wskaźnik aktywności zawodowej. W przeliczeniu na całkowitą liczbę ludności wschód osiągnął w 2010 roku niespełna 89 proc. poziomu zachodu, a w 2025 roku było to już tylko nieco ponad 85 proc.

W inwestycjach panuje zastój. Zasoby kapitałowe, czyli wartość wszystkich maszyn, fabryk, dróg i budynków na mieszkańca, od piętnastu lat praktycznie nie nadrabiają dystansu: w 2010 roku było to niecałe 77 proc. poziomu zachodniego, a w 2025 roku — nieco ponad 79 proc.

Inaczej wygląda obraz, gdy patrzeć wyłącznie na wydajność pracy. Według raportu konkurencyjności wschodnich Niemiec, opracowanego w 2026 roku przez instytut ifo, produkt krajowy brutto na pracującego w tych krajach związkowych sięgnął w 2025 roku około 85 proc. średniej zachodnioniemieckiej. Dziesięć lat wcześniej było to około 78 proc., a w 1991 roku — 34,5 proc.

Demografia jako hamulec

Zgodnie z prognozą IW w scenariuszu bez imigracji liczba ludności na wschodzie zmniejszy się do 2045 roku o ponad jedną piątą — znacznie bardziej niż na zachodzie. Wschodnie kraje związkowe są więc jeszcze bardziej uzależnione od wykwalifikowanych pracowników z zagranicy.

Fakt, że ta otwartość na imigrację stoi pod znakiem zapytania po ostatnich wynikach wyborów, pogarsza perspektywy.

— oceniają eksperci Instytutu Gospodarki Niemieckiej.

Instytut uznaje też za działanie przynoszące skutki odwrotne do zamierzonych utrzymanie emerytur bez potrąceń po 45 latach opłacania składek — rozwiązanie popierane przez kilku premierów wschodnioniemieckich krajów związkowych. Ze względu na strukturę demograficzną wschód jest bowiem szczególnie uzależniony od zatrzymywania doświadczonych pracowników w miejscu pracy na dłużej.

O tym, czy wschodnie Niemcy zdołają pozyskać dodatkowych wykwalifikowanych pracowników, zdecyduje — zdaniem „Berliner Zeitung” — dalszy przebieg procesu wyrównywania. Gazeta zastrzega zarazem, że dokładne wyniki nowego badania będzie można ocenić dopiero po opublikowaniu pełnej wersji przez instytut.

Źródło: „Rheinische Post”, Deutsche Welle

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA