[DO REDAKCJI] Wolfram z USA znika do Chin. Ceny złomu wystrzeliły o kilkaset procent

Chińczycy wykupują wolfram z USA. Ceny złomu wystrzeliły o kilkaset procent

03.06.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Na terenie całych Stanów Zjednoczonych trwa intensywna akcja skupu wolframu prowadzona przez chińskich handlarzy i firmy recyklingowe. Surowiec znika ze złomowisk, ceny biją rekordy, a w amerykańskim Kongresie coraz głośniej mówi się o konieczności wstrzymania jego eksportu do Chin.

Jak donosi „Financial Times”, chińskie podmioty gospodarcze są aktywne na rynku amerykańskiego złomu wolframowego co najmniej od początku 2025 roku. Działają bezpośrednio u dostawców, oferując stawki wielokrotnie wyższe od tych, które są w stanie zapłacić lokalne firmy. W praktyce oznacza to, że krajowi odbiorcy przegrywają rywalizację o dostęp do własnego surowca.

Ceny w górę o setki procent

Skutki tej aktywności są widoczne w danych rynkowych. Według informacji przytaczanych przez money.pl, powołujących się na dane Argus Media, od maja 2025 roku ceny wolframu w USA wzrosły o ponad 200 procent. Jeszcze mocniej zdrożał złom wolframowy – w tym segmencie skok cenowy sięgnął aż 350 procent. Tak gwałtowna aprecjacja surowca w tak krótkim czasie świadczy o wyjątkowo silnej presji popytowej ze strony chińskich nabywców.

Strategiczny surowiec na celowniku

Wolfram to jeden z najtwardszych metali i jednocześnie pierwiastek o najwyższej temperaturze topnienia spośród wszystkich czystych metali – co czyni go niezastąpionym w zastosowaniach militarnych. Jak wskazuje WNP.pl, praktycznie każda bomba lub pocisk zawiera pewną ilość tego metalu. Jego znaczenie wykracza jednak poza przemysł obronny – wolfram jest niezbędny również w wielu gałęziach zaawansowanej produkcji przemysłowej.

Tym bardziej niepokojąca jest obecna struktura globalnej podaży. Jak podaje WNP.pl, Chiny kontrolują około 80 procent światowej produkcji wolframu, skutecznie dominując w całym łańcuchu dostaw tego surowca. Aktywny skup w USA pozwala Pekinowi jeszcze bardziej umocnić tę pozycję – tym razem kosztem zasobów, które mogłyby zasilić amerykański przemysł.

Kongres i przedsiębiorcy biją na alarm

Rosnąca skala zjawiska wywołuje reakcje po obu stronach amerykańskiej sceny politycznej. Według informacji zebranych przez WNP.pl, postulaty ograniczenia lub całkowitego wstrzymania eksportu wolframu do Chin płyną zarówno ze środowisk biznesowych, jak i z ław Kongresu. Przedsiębiorcy wskazują, że dalsza bezczynność oznacza utratę kontroli nad surowcem kluczowym dla bezpieczeństwa narodowego.

Eksperci branżowi zwracają z kolei uwagę na konieczność rozbudowy zdolności wydobywczych i przetwórczych poza Chinami. Dopóki Pekin odpowiada za cztery piąte globalnej produkcji, każde zakłócenie w dostawach – lub celowe działania chińskich podmiotów na rynkach zagranicznych – może poważnie destabilizować ceny i dostępność surowca na Zachodzie.

Cicha walka o surowiec przyszłości

Opisywana sytuacja wpisuje się w szerszy trend rywalizacji surowcowej między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Wolfram dołącza do listy strategicznych materiałów – obok litu, kobaltu czy pierwiastków ziem rzadkich – o których kontrolę toczą się realne gospodarcze batalie. Skup złomu wolframowego na amerykańskich złomowiskach to zatem nie tylko kwestia handlowa, ale element znacznie szerszej geopolitycznej rozgrywki o dominację w sektorach obronnym i wysokich technologii.

Presja cenowa, jaką wywołała chińska aktywność zakupowa, uderza bezpośrednio w krajowych producentów i przetwórców, którzy tracą dostęp do surowca lub są zmuszeni płacić za niego znacznie więcej. W tym kontekście decyzja o ewentualnym ograniczeniu eksportu może okazać się kwestią nie tyle polityczną, ile ekonomiczną koniecznością.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA