Waszyngton rozważa użycie irańskich aktywów do pokrycia szkód w Zatoce Perskiej

08.06.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Stany Zjednoczone rozważają bezprecedensowy krok finansowy: wykorzystanie irańskich aktywów do pokrycia szkód wyrządzonych przez Teheran sojusznikom USA w regionie Zatoki Perskiej. Jak podaje agencja Reutera, powołując się na anonimowe źródło zaznajomione ze sprawą, sekretarz skarbu Scott Bessent wyznaczył już specjalny zespół, który ma oszacować wartość poniesionych strat.

Według informacji przekazanych przez Reutera zakres planowanego działania jest szeroki – Waszyngton miałby rozważyć użycie irańskich aktywów nie tylko na pokrycie dotychczasowych zniszczeń, ale również tych, które mogą powstać w przyszłości w wyniku kolejnych irańskich ataków. Źródło agencji nie sprecyzowało jednak, jakie konkretnie aktywa bada amerykańskie ministerstwo finansów, a użyte sformułowania wskazują, że niekoniecznie chodzi wyłącznie o środki już zamrożone przez USA.

Zaatakowane kraje i skala zniszczeń

Jak wynika z materiału Reutera, jedną z form irańskiej odpowiedzi na działania militarne USA i Izraela – zapoczątkowane pod koniec lutego bieżącego roku – jest ostrzeliwanie pociskami i dronami krajów regionu sprzymierzonych z Waszyngtonem. Na liście atakowanych państw znajdują się m.in. Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt, Katar, Bahrajn, Oman oraz Jordania. Chociaż zdecydowana większość pocisków i dronów jest przechwytywana, część z nich osiąga cele, powodując ofiary śmiertelne w liczbie kilkudziesięciu osób oraz poważne straty materialne.

Zamrożone miliardy jako kość niezgody

Ujawnienie planów Waszyngtonu zbiegło się w czasie z ważnym sygnałem ze strony Teheranu. Według Reutera, doradca najwyższego przywódcy Iranu Mohsen Rezaei powiedział stacji CNN, że zawarcie porozumienia pokojowego kończącego trwający od ponad trzech miesięcy konflikt jest uzależnione od odblokowania przez USA zamrożonych irańskich aktywów o wartości 24 miliardów dolarów. To właśnie te środki miałyby być teraz przez Waszyngton potencjalnie przekierowane w zupełnie innym kierunku – na rzecz poszkodowanych sojuszników, nie zaś na konto Teheranu.

Nowe ryzyko dla kruchego zawieszenia broni

Agencja Reutera ocenia, że groźba przejęcia irańskich aktywów może stać się dodatkowym czynnikiem destabilizującym i tak już wątłe zawieszenie broni między oboma stronami. W weekend napięcia ponownie wzrosły w wyniku wzajemnych ataków przeprowadzonych przez USA i Iran, co pokazuje, jak daleko obu stronom do trwałego rozwiązania konfliktu. W tym kontekście zapowiedź możliwego wykorzystania zamrożonych środków Teheranu do finansowania odbudowy w krajach Zatoki może być postrzegana zarówno jako instrument nacisku negocjacyjnego, jak i poważna przeszkoda na drodze do pokoju.

Wymiar gospodarczy konfliktu

Cały spór ma istotny wymiar ekonomiczny, wykraczający poza bezpośrednie koszty militarne. Objęte atakami kraje Zatoki Perskiej należą do kluczowych węzłów globalnego handlu ropą naftową i gazem ziemnym. Zniszczenia infrastruktury w tym regionie przekładają się bezpośrednio na koszty ubezpieczeń, premie za ryzyko geopolityczne w kontraktach surowcowych oraz na stabilność globalnych łańcuchów dostaw energii. Decyzja o ewentualnym użyciu irańskich aktywów do finansowania odbudowy wpisuje się zatem w szerszą strategię finansowo-dyplomatyczną, której celem jest zarówno rekompensata dla sojuszników, jak i wywieranie presji na Teheran w toczących się negocjacjach.

Jak dotąd strona irańska nie odniosła się oficjalnie do doniesień Reutera na temat planów amerykańskiego ministerstwa finansów. Dalszy rozwój sytuacji będzie ściśle obserwowany przez rynki surowcowe oraz inwestorów lokujących kapitał w regionie Bliskiego Wschodu i Zatoki Perskiej.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA