TSUE stanął po stronie banków. Trzy kluczowe wyroki
Wielki dzień dla sektora bankowego w Luksemburgu. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał trzy kluczowe wyroki, które zasadniczo porządkują zasady rozliczeń po unieważnieniu umów kredytowych. Rozstrzygnięcia te kładą kres nadziejom niektórych kredytobiorców na uniknięcie zwrotu pożyczonego kapitału i wzmacniają pozycję banków w tzw. kontrpozwach. Zdaniem ekspertów, dzisiejsze wyroki przywracają równowagę stron i znacząco ograniczają skuteczność zarzutu przedawnienia roszczeń banków.
Kontrpozwy banków w pełni uzasadnione
W sprawie C-752/24 (Jangielak) Trybunał uznał, że banki mogą skutecznie dochodzić zwrotu kapitału nawet wtedy, gdy wystąpiły z pozwem przed prawomocnym zakończeniem głównej sprawy o nieważność umowy. To rozwiązanie wzmacnia pewność obrotu prawnego i potwierdza, że ochrona konsumenta nie może prowadzić do całkowitego pozbawienia instytucji finansowej możliwości dochodzenia jej podstawowych roszczeń.
Oświadczenie konsumenta a bieg przedawnienia
Kolejny ważny werdykt zapadł w sprawie C-901/24 (Falucka). TSUE potwierdził w nim, że oświadczenie kredytobiorcy o świadomości skutków nieważności umowy ma kluczowe znaczenie dla oceny momentu, w którym zaczyna biec przedawnienie roszczenia banku. Takie podejście ma zapobiegać sytuacjom nieproporcjonalnym i rażąco niesprawiedliwym, gdzie rozliczenie skutków nieważności pomijałoby prawa jednej ze stron.
Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich, nie kryje satysfakcji z takiego obrotu spraw:
Sprawiedliwości stało się zadość. TSUE przerwał sen o darmowych mieszkaniach. Trybunał nie podważył fundamentalnych zasad porządku prawnego. Banki zachowują prawo do odzyskania wypłaconego kapitału jako podstawowy element równowagi stron stosunku prawnego i mają prawo dochodzić roszczeń w sądzie poprzez składanie tzw. kontrpozwów.
— powiedział Tadeusz Białek, reprezentujący Związek Banków Polskich.
Sądowa ocena słuszności w sprawie Rzepacz
W trzeciej z rozstrzyganych spraw, C-753/24 (Rzepacz), Trybunał orzekł, że unijne prawo nie stoi na przeszkodzie krajowym regulacjom, które pozwalają sądom – w wyjątkowych przypadkach – na pominięcie przedawnienia roszczenia banku ze względów słuszności. Oznacza to, że sądy krajowe zachowują prawo do oceny szczególnych okoliczności każdej sprawy, co dodatkowo utrudnia konsumentom skuteczne uchylenie się od zwrotu kapitału.
Co wyroki TSUE oznaczają dla rynku?
Dzisiejsze rozstrzygnięcia mają fundamentalne znaczenie dla tysięcy toczących się postępowań. Najważniejsze wnioski płynące z wyroków to:
— Znikome szanse na przedawnienie: Zarzut przedawnienia podnoszony przez konsumentów stał się obecnie niemal bezskuteczny.
— Stabilizacja orzecznictwa: Oczekuje się, że sądy krajowe ujednolicą swoje podejście do rozliczeń po unieważnieniu umów.
— Wzrost atrakcyjności ugód: Jasna sytuacja prawna może skłonić więcej kredytobiorców do zawierania porozumień z bankami, zamiast kontynuowania niepewnych sporów sądowych.
Wyroki te kończą okres niepewności co do mechanizmu przedawnienia roszczeń banków. Potwierdzają one zasadę, że nieważność umowy nie oznacza darmowego kredytu, a każda ze stron musi oddać to, co otrzymała w ramach nienależnego świadczenia.










